Dyrektor hotelu andel’s: Za pięć, może osiem lat Łódź będzie mogła konkurować z Wrocławiem

Agnieszka Krystek
Agnieszka Krystek
Anna Olszyńska: - Łódź stanie się na mapie punktem, które warto, a nawet należy odwiedzić
Anna Olszyńska: - Łódź stanie się na mapie punktem, które warto, a nawet należy odwiedzić Materiały prasowe
Dzięki ostatnim inwestycjom Łódź faktycznie znalazła się w centrum kraju. Łatwo tu dotrzeć. Biznes coraz bardziej interesuje się miastem. Brakuje tylko bogatej siatki połączeń z lotniska - mówi Anna Olszyńska, dyrektor hotelu andel’s w Łodzi.

Zdobyła Pani tytuł Hotelarz Roku. Co ta nagroda dla Pani znaczy?
Jest to dla mnie duże wyróżnienie. Jestem w zawodzie już 24 lata. Ta nagroda to docenienie tego, co w hotelarstwie do tej pory zrobiłam. Prawie siedem lat zarządzam hotelem andel’s w Łodzi. Trafiłam tutaj przed jego otwarciem, w momencie, kiedy należało budować struktury, przygotowywać hotel do jego uruchomienia.

Co się przez tych siedem lat zmieniło w hotelarstwie i w Łodzi?
W samym hotelarstwie niewiele. To dość klasyczna gałąź gospodarcza, która rządzi się własnymi zasadami. Nie ewoluuje z roku na rok, ale z dekady na dekadę. Na pewno dziś hotelarze inaczej postrzegają gości. Nie bazujemy na sztywnych procedurach, tylko budujemy dobre relacje. Kiedyś podstawą dobrego hotelarstwa była procedura, czyli postępowanie według ściśle określonych zasad. Dziś jesteśmy bardziej elastyczni. Nadal są określone ramy postępowania, ale są one mniej restrykcyjne. A jeśli chodzi o Łódź, to miasto przez ten czas zmieniło się bardzo mocno. Ja nie pochodzę z Łodzi, przyjechałam do miasta wraz z inwestycją hotelarską. Pierwsze wrażenie było negatywne. Ogólne zaniedbanie, jakie dało się i w niektórych miejscach nadal daje się zauważyć było niewątpliwie bardzo przytłaczające. Natomiast bardzo pozytywnie zachwyciła mnie łódzka architektura. Jak porównamy inne duże miasta, to w nich w ostatnich latach wyburzano stare, częściowo zniszczone budynki, zastępując je nowoczesną architekturą. Natomiast w Łodzi jednak charakter starego pofabrycznego miasta został zachowany. Władze, mieszkańcy, inwestorzy lokalni starają się połączyć historię z nowoczesnością. Dobrym wzorem jest nie tylko nasz hotel, ale także siedziba Łódzkiej Strefy Ekonomicznej czy też EC1. Są to znaczące przykłady na to, jak pięknie można połączyć historię z nowoczesnością. Kolejną dostrzegalną zmianą w Łodzi są wszystkie inwestycje w infrastrukturę, np. projekty drogowe, czyli łatwiejszy dostęp do miasta oraz ostatnio oddane do użytku przebudowy dróg wewnątrz Łodzi. Duże znaczenie ma fakt, że Łódź leży w centrum Polski, a dzięki ostatnim inwestycjom drogowym jest to centrum z faktycznie szybkim dojazdem.

Goście przyjeżdżają z każdej strony Polski?
Tak, firmy chętnie podejmują decyzję o organizację swoich imprez w centrum Polski, właśnie w Łodzi. Dotarcie do naszego miasta samochodem z Warszawy zajmuje nieco więcej niż godzinę, z Wrocławia, Poznania czy Katowic - niewiele ponad dwie, a z Krakowa i Gdańska - trzy godziny. Duże firmy, które mają oddziały w różnych miastach, wybierają Łódź, właśnie z powodu centralnego jej położenia i sprawnego dojazdu.

A jak było siedem lat temu?
Dużo trudniej. Negatywny wizerunek miasta, trudny dojazd, brak infrastruktury hotelowej o wyższym standardzie i obiektów konferencyjnych nie pomagały w przekonywaniu gości do przyjazdu do Łodzi. Ponadto Łódź żyła i rozwijała się w cieniu Warszawy. Teraz nadal tak jeszcze jest , ale to już zaczyna się bardzo mocno zmieniać. Wraz z inwestycjami, dbałością o pofabryczną spuściznę i powstawaniem kolejnych hoteli Łódź jest zupełnie inna, ma swój charakter i powoli staje się miejscem na mapie, które koniecznie należy odwiedzić.

W Łodzi wciąż powstają nowe hotele. Czy są potrzebne?
Zapotrzebowanie rośnie wraz z inwestycjami. Kiedy byliśmy jedynym międzynarodowym hotelem czterogwiazdkowym w Łodzi, często słyszeliśmy pytanie: czy boimy się konkurencji i czy to nie spowoduje, że biznes od nas odpłynie. Otóż nie, więcej inwestycji hotelowych powoduje, że Łódź jest bardziej atrakcyjnym miastem dla dużych przedsięwzięć. Zbyt mała liczba hoteli ogranicza miasto tylko do małych wydarzeń.

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

Do Łodzi łatwo dojechać, gorzej dolecieć...
Mamy lotnisko, ale niestety z dosyć ubogą ofertą połączeń. Bliskość stolicy i dobry dojazd samochodem powoduje, że lotnisko w Łodzi potrzebuje trochę więcej czasu, by się rozwinąć. Niemniej jednak połączenia z Monachium, które funkcjonują już dwa lata, poprawiły kontakt z nami i dzięki nim mamy zapytania z Niemiec o organizację w Łodzi wydarzeń. To bardzo cieszy. Z tych połączeń korzystają klienci indywidualni i biznesowi. Połączenie z Amsterdamem też zaczyna powoli nabierać tempa. Dobra siatka połączeń lotniczych jest tym, co napędza każde miasto. Łódź jej niewątpliwie potrzebuje.

Według najnowszego raportu Trivago, łódzkie hotele należą do jednych z najtańszych w Polsce. Taniej jest tylko w Katowicach...
Rzeczywiście ceny w Łodzi są konkurencyjne, a wynikają one z atrakcyjności miasta i obecnej bazy hotelowej, którą w dużej mierze stanowią hotele średniej i niższej klasy. Oczywiście nie każdy hotel konkuruje cenami. Nasza polityka cenowa zawsze kształtowała się na poziomie porównywalnym z innymi dużymi miastami w Polsce.

Kim są goście hotelowi, którzy odwiedzają Łódź?
To przede wszystkim goście podróżujący w celach biznesowych i konferencyjnych. W tym drugim przypadku to w przeważającej mierze goście krajowi, głównie lokalni. Niemniej jednak w pierwszej piątce znajdują się też przedstawiciele takich krajów, jak: Anglia, Niemcy, Włochy i Francja.

Na co zwracają uwagę goście?
Przede wszystkim na dobre śniadanie i szybki internet, ale też na atmosferę. Smaczna i ciekawa kuchnia jest jednym z ważnych elementów całej oferty hotelu. Dobre śniadanie, smaczne jedzenie to podstawa usług. Goście często pytają o lokalne potrawy. W naszej ofercie chętnie pokazujemy walory kuchni łódzkiej, która składa się z kuchni czterech kultur: niemieckiej, polskiej, żydowskiej i rosyjskiej. Nasza restauracja Delight pod przewodnictwem szefa kuchni Mirosława Jabłońskiego znalazła się w prestiżowym międzynarodowym przewodniku kulinarnym Gault&Millau i jako jedyna w Łodzi otrzymała dwie czapy.

Jak będzie wyglądać branża hotelowa za kilka, kilkanaście lat?
Branża musi obserwować nowe pokolenie klientów. Teraz dochodzą do głosu najmłodsi, czyli generacja Y, która stawia na szybkość i na wartościowy, markowy produkt. Należy zachować elementy historyczne i lokalne, ale trzeba też stosować ułatwienia i uproszczenia. Chodzi na przykład o szybkie albo samodzielne zameldowanie się, bo tego domaga się młoda generacja. Nie można jednak zapominać o bezpośrednim kontakcie, zaskakiwaniu drobiazgami i zaspokajaniu oczekiwań. Trzeba bacznie słuchać i obserwować gości.

A jak zmieni się łódzki rynek?
Trudno prognozować. Jestem ostrożna w takich opiniach, ponieważ niedawno wydawało mi się, że w tym roku niewiele się zmieni. Jednak drugie półrocze zaskoczyło nas bardzo popytem na usługi hotelarskie - nie chodzi tylko o nasz hotel, ale o popyt na Łódź. Zainteresowanie Łodzią w stosunku do poprzedniego roku wzrosło o 20 proc. Patrząc na to, co się gospodarczo dzieje w mieście i okolicach, zainteresowanie Łodzią powinno być w najbliższym czasie jeszcze większe. Myślę, że za pięć, może osiem lat będziemy mogli konkurować z Wrocławiem. Wrocław od samego początku jest punktem odniesienia dla Łodzi. Kilkanaście lat temu był na takim samym poziomie infrastrukturalnym jak Łódź. Po wielkiej powodzi poczynione inwestycje, które sprawiły, że miasto zaczęło się szybciej rozwijać niż Łódź. Niestety, turystów indywidualnych, odwiedzających nasze miasto w celach rekreacyjnych, jest stosunkowo mniej niż we Wrocławiu. Ale to się zmieni. Wiele zostało już zrobione w tym kierunku. I nie chodzi tu tylko o infrastrukturę, ale także o wydarzenia kulturalne, które już się odbywają i będą się odbywały, jak na przykład festiwal filmowy Transatlantyk. Dzięki temu Łódź stanie się na mapie takim punktem, który warto, a nawet należy odwiedzić.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
do "Łodzianin"

Proszę przeczytać ostatnie raporty PwC czy Tholons o miejscu , rozwoju czy atrakcyjności Łodzi zanim będzie Pan komentował innych . A raportu Forbes'a dotyczącego rynku nieruchomości w Polsce lepiej nie czytać bo nasze miasto prawie tam nie występuje bo jest napisane o Strykowie k. Łodzi . Trochę obiektywizmu miast propagandy proszę !

Ł
Łodzianin

Wie, że przybyło dużo hoteli i że budują się kolejne.
A to oznacza rozwój.

M
Marcin

Dyrektor hotelu prywatnego obsadzony po znajomosci? No tak gratuluje głębi umysłu.

M
Mieszkanka łodzi

z czy i z kim konkurować ??????? Co za brednie Anna Olszyńska !!!! Czy Ta Pani wie co się dzieje w Łodzi poza hotelem Andels ????

h
hehe

Przedstaw dowody, albo przeproś.

ł
łodzianin

Na szczęście od polityków w sumie niewiele zależy. No, chyba, że ktoś całe życie jest przyssany do publicznej kasy.

A Łódź się rozwija i pięknieje. Twoja prezydent, którą tak po chamsku przezywasz, sprawiła, że odnowiono ponad 100 kamienic.
Jest Trasa Górna planowana już za Gierka, jest nowa Inflancka, do Łodzi dochodzi A2, A1 z Gdańska, niedługo wokół Łodzi, są odcinki S14, jest S8.
Są nowe fabryki: Dell, Barry Calebaout, zakłady drobiowe, Gilette, Corning, Bosch, Merloni, i dziesiątki innych.
Przybyło też hoteli i biurowców. Dużo hoteli. I powstają kolejne. To nie jest objaw cofania się w rozwoju.

r
realista

To miasto przed 7 lat "rządzenia" przez Kropiwnickiego cofnęło się w rozwoju kilkanaście lat. Niestety późniejsze "panowanie" malowanej barbi przywiezionej w teczce przez Tuska pogrążyło to miasto jeszcze bardziej.
Wszyscy normalni już dawno wyjechali, zostały mohery, urzędasy i reszta budżetowych nierobów. Dramat. W tej dziurze mieszkania są tańsze niż w takich "metropoliach" jak Lublin czy Rzeszów.....
Ta pani z artykułu zwyczajnie się ośmiesza - fakt, musi coś bredzić żeby uzasadnić konieczność istnienia tego hotelu. Owszem, za 5-8 lat może to "miasto" osiągnie obecny poziom Wrocławia.....

:(

Szanowna Pani Dyrektor proszę zapoznać się z ostatnim raportem PwC o atrakcyjności dużych polskich miast . Na 12 sklasyfikowanych Łódź zajęła 10 miejsce a wniosek z raportu był prosty "miasto jest nieatrakcyjne dla inwestorów" !

d
d

"za 5" "za 7" lat... czyli nikt nikogo z tego nie rozliczy...
Obiecanki że coś za 5 lat...
Jakbym Hanki Zdanki słuchał... no W/Z jest, miało się wszystko zmienić na lepsze, a tu kicha.

Dodaj ogłoszenie