Dziadkowie nie mogą zajmować się wnukiem. Szukają dla niego...

    Dziadkowie nie mogą zajmować się wnukiem. Szukają dla niego domu

    Agnieszka Jasińska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Pani Janina i jej mąż są zbyt schorowani, by zajmować się chłopcem
    1/2
    przejdź do galerii

    Pani Janina i jej mąż są zbyt schorowani, by zajmować się chłopcem ©Grzegorz Gałasiński

    Są zbyt schorowani, żeby zająć się dziewięcioletnim Emilkiem. Pan Antoni jest dziadkiem chłopca, kilka miesięcy temu został jego rodziną zastępczą. W wychowaniu Emilka pomagała mu żona Janina. Jednak ich stan zdrowia nagle się pogorszył. Od czerwca prosili urzędników MOPS, by poszukali dla chłopca innej rodziny zastępczej. Nie udało się.
    W czwartek rano starsze małżeństwo musiało zostawić Emilka w Pogotowiu Opiekuńczym nr 2 w Łodzi. Wszyscy płakali. Padał deszcz, wiało. Pani Janina jednak bardziej niż z zimna trzęsła się z nerwów.

    - To nie była łatwa decyzja. Jednak nie myśleliśmy o sobie, ale właśnie o Emilku. On potrzebuje kogoś, kto się nim zajmie. My nie jesteśmy w stanie. Ciężko nam za nim nadążyć. Chcemy jednak cały czas mieć z nim kontakt. Chętnie weźmiemy go na święta czy wakacje, będziemy wspierać. Ale codzienna opieka nad chłopcem nas przerasta - płacze pani Janina.

    Dziadek Emilka ma 70 lat, przeszedł zawał, ma astmę, migotanie przedsionków, ciężko mu się oddycha. Pani Janina ma 64 lata, śpi z aparatem tlenowym.

    - Bardzo starałam się o inną rodzinę zastępczą dla Emilka. Dzwoniłam do różnych fundacji, stowarzyszeń, urzędów. Nikt mi nie pomógł - mówi pani Janina.

    Jacek Kędzierski, kierownik wydziału wspierania rodzinnej pieczy zastępczej MOPS w Łodzi, przyznaje, że sytuacja Emilka jest wyjątkowa.

    - Nie przypominam sobie innej sprawy, by dziecko zamiast do innej rodziny zastępczej, trafiło do pogotowia opiekuńczego. Zwykle udaje się znaleźć rodzinę. Tym razem nie było miejsca - podkreśla Kędzierski. - Nie przestajemy jednak szukać.

    Emilek w czwartek nie dał po sobie poznać strachu.

    - Poznam tutaj nowych kolegów - powiedział i zniknął za drzwiami placówki...

    CZYTAJ WIĘCEJ W PIĄTKOWYM WYDANIU DZIENNIKA ŁÓDZKIEGO

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (41)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Potrzebana pomoc a nie tylko kontrola

    @nna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Takim dziadkom wzorem Europejskich krajów powinna przydzielona zostać stała pomoc do cholery!!!!!!
    Kontrolować to MOPS chętnie chce, ale do POMOCY to już chętnych nie ma.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    rodzina dla chłopca

    Alga (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Miejsca w rodzinach zastępczych są .Niektóre wręcz czekają na dzieci. Problem polega raczej na tym, że powiaty nie potrafią się ze sobą domówić.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    c.d.

    rodzina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Poza tym, radzę sie zastanowić przed dodaniem poniżającego komentarza, Ci ludzie to czytają i sprawia im to dodatkowy ból, kiedy ktoś bezczelnie ich opluwa i widzi tylko to, co chce widziec

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jak jest naprawdę?

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    czy dziadkowie powinni opowiadać publicznie o swoim stanie zdrowia?mówić o problemach jakie dziecko ma bo wychowywało się pewnie samo bo rodzice wybrali wódkę,dziadkowie to nie to pokolenie ,które...rozwiń całość

    czy dziadkowie powinni opowiadać publicznie o swoim stanie zdrowia?mówić o problemach jakie dziecko ma bo wychowywało się pewnie samo bo rodzice wybrali wódkę,dziadkowie to nie to pokolenie ,które łatwo i publicznie skarży się ,zresztą w papierowym wydaniu można przeczytać że starali się,złośliwi i nieżyczliwi powiedzą -a co mają mówić?Może p.Kędzierski powinien powiedzieć ile czasu szukali rodziny,czy nie byli po prostu na urlopach i gdy jak wynika z artykułu zrobił się krzyk dopiero gdy prasa zaczęła pisać to wtedy ........ciekawa jestem jak to się szuka rodziny...........zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jak jest naprawde

    rodzina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Polecam przeczytać pełen artykuł, w papierowym wydaniu, jest to tam wszystko dużo lepiej i szczegółowo opisane, dużo rzetelniej niż tutaj, wyrywkowo.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak jes c.d.

    rodzina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Zapomniałem dopisać, że wg Polskiego prawa, rodziną zastępczą może zostać rodzina nie starsza od dziecka o 40 lat. Więc choćby poruszyli niebo i ziemie (a poruszyli, latając po mopsach i sądach)...rozwiń całość

    Zapomniałem dopisać, że wg Polskiego prawa, rodziną zastępczą może zostać rodzina nie starsza od dziecka o 40 lat. Więc choćby poruszyli niebo i ziemie (a poruszyli, latając po mopsach i sądach) nie mogą się nim zajmować, a przedstawione zostało to tak, jakby nie chcieli.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jak jest naprawde

    rodzina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    najlepiej oczernia sie ludzi nie znając prawdy. Jestem rodziną opisanego małżeństwa i nie macie pojęcia z jakimi problemami oni sie zmagają, P. Janina jest po udarze mózgu, cierpi na poważne...rozwiń całość

    najlepiej oczernia sie ludzi nie znając prawdy. Jestem rodziną opisanego małżeństwa i nie macie pojęcia z jakimi problemami oni sie zmagają, P. Janina jest po udarze mózgu, cierpi na poważne bezdechy, do tego kilka innych poważnych chorób o których nie bede tutaj wypisywał bo to ich prywatna sprawa. Często trafia do szpitala, z powodu chorób musiała zrezygnowac z pracy. To samo Pan Andrzej. Oczywiscie pseudo-dziennikarzyna nie opisał tego rzetelnie, i wyszło na to, że i chcą oddać Emilka i pozbyć się problemu. A gdyby nie Oni, Emilek juz dawno byłby w domu dziecka, mimo przeciwskazan losu wzieli na siebie ciężar wychowania go. Tak, WYCHOWANIA, bo Emilek wychowywał się całe życie sam, bez opieki i nie macie pojęcia, z czym i z jakimi problemami musieli się zmagac, gdyż tak naprawde on dopiero zaczął żyć pełnią życia przy nich! nauczył się jezdzic na rowerze ( przy pomocy dziadka który biegał za nim z astmą i migotaniem przedsionków ) zaczął nosic aparat na zęby, miał korepetycje i zniwelował problemy w szkole. Jestem zażenowany czytając niektóre komentarze, obrażające moich bliskich i ich wkład włożony w wychowanie Emilka. Zgodzę się z jednym komentarzem, BRAK RZETELNOŚCI DZIENNIKARSKIEJ PORAŻA! Nikt nie opisał tego ile czasu, nerwów i pieniędzy poświecili na to, aby Emilek miał szanse na normalny dom. I to wszystko przy głodowych emeryturach. Emilek też doskonale zdaje sobie z tego sprawe i zapewniam, jest im bardzo wdzięczny za okazaną miłość. A osobom oczerniającym i wyciągającym pochopne wnioski, życze aby nigdy nie znalazły się w podobnej sytuacji i nie musiały przeżywać tego co Oni.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    matka

    tak zachowuje się współczesna rodzina? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Droga "rodzino" dziadków Emilka - z racji znajomości historii tego biednego dziecka oraz swojej łaski, mogłabyś przybliżyć tę historię, a nie posługiwać się pustą retoryką. NIC nie wynika z tego...rozwiń całość

    Droga "rodzino" dziadków Emilka - z racji znajomości historii tego biednego dziecka oraz swojej łaski, mogłabyś przybliżyć tę historię, a nie posługiwać się pustą retoryką. NIC nie wynika z tego postu. W gruncie rzeczy nie dowiedziałam się niczego więcej niż przeczytałam w artykule. To jesteś tą rodziną czy nie? I powiedz, co masz zamiar zrobić dla tego chłopca? Nic? Tak myślałam. Biedni schorowani dziadkowie - nie będę dyskutować - tylko się liczą. Jeden szczegół - oni MAJĄ siebie. Kogo ma Emilek i co z nim będzie, jakie spustoszenie dokona się w jego główce??? Może Ty, "rodzino", postarałabyś się o dom dla tego dziecka? Może sama powinnaś, choćby z powodu podziwu dla dziadków, wziąć Emilka do siebie? Nie zapewniaj mnie, że jest wdzięczny za miłóść, bo tym samym móisz, że wszystko z nim w porządku! Może ja też oddam swojego syna, bo zarabiam głodową pensję (zarabiam), pracuje przez 3/4 dnia, mam problemy zdrowotne (mam), ale nad życie kocham syna z wzajemnością i właśnie dlatego on wszystko zrozumie i każdy będzie musiał mnie usprawiedliwić, bo synek jest mi wdzięczny za uczucie, jakim go obdarzyłam i zabawkami, które miał pomimo braku pieniędzy. Ludzie! Nie krytykujcie mnie za to, że oddałam dziecko, bo siebie kochamy! A pewnie jeszcze bardziej będziemy, kiedy się rozstaniemy i ja zostanę w oswojonym domu, a mój synek pójdzie SAM do obcego, nieznanego, co wprawi go na pewno w świetny stan! Jesteś chorym nieczułym człowiekiem "rodzino", nie ja jestem "nieludzka". Trzeba Wami wstrząsnąć, dać po mordzie, żebyście się wreszcie obudzili. Ale to i tak nie daje żadnej gwarancji.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    c.d.

    rodzina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Nie wiem czy jestes nieludzka, ale na pewno jestes żałosna i nie masz pojęcia o czym piszesz. Ta kobieta nie jest w stanie sama zrobić zakupów, a co dopiero zajmować się kimś innym. Gdybyś miała...rozwiń całość

    Nie wiem czy jestes nieludzka, ale na pewno jestes żałosna i nie masz pojęcia o czym piszesz. Ta kobieta nie jest w stanie sama zrobić zakupów, a co dopiero zajmować się kimś innym. Gdybyś miała więcej oleju w głowie doceniła byś to, że specjalnie zmienili miasto zamieszkania, że sie starali i dokonali tego, że Emil nie trafił do domu dziecka. Sąd miał znaleźc rodzinę zastępczą, a tego nie zrobił, i o to sie w tej całej sprawie rozchodzi. Więc daruj sobie te żałosne wypociny i żyj swoim życiem, a nie wchodz z butami w życie ludzi o których nie masz pojęcia i nie oceniaj dopóki nie znajdziesz się w podobnej sytuacji. Bez poważania.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jest rodzina dla Emilka

    MamaNa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Proszę się skontaktować z Rodzinnym Domem Dziecka "Mój Dom" w Legnicy, mają podpisane porozumienie z Krosnem, obecnie mają 4 wolne miejsca i na pewno przyjmą dzieciątko w rodzinną pieczę zastępczą....rozwiń całość

    Proszę się skontaktować z Rodzinnym Domem Dziecka "Mój Dom" w Legnicy, mają podpisane porozumienie z Krosnem, obecnie mają 4 wolne miejsca i na pewno przyjmą dzieciątko w rodzinną pieczę zastępczą. Rodzina będzie bardzo dobrym azylem dla dziecka, bo mama pedagog z wykształcenia, praktyki i zamiłowania a tata stworzony również stworzony do pracy z dziećmi. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Emilek

    matka zastępcza (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

    Wychowuję dwójkę dzieci, które wcześniej wychowywali dziadkowie. Trafili do mojego domu dopiero po śmierci dziadków a nie zostali oddani. Z tego co wiem dziadkowie byli również mocno schorowani i...rozwiń całość

    Wychowuję dwójkę dzieci, które wcześniej wychowywali dziadkowie. Trafili do mojego domu dopiero po śmierci dziadków a nie zostali oddani. Z tego co wiem dziadkowie byli również mocno schorowani i bardzo wiekowi, ale mieli wielkie serca dla swoich wnuków. Tu tego chyba zabrakło...zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dlaczego?

    kasiazdeba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

    Brak mi słów dla pani bezduszności,kim pani jest,że ocenia i porównuje pani stan zdrowia tych ludzi,ja jestem zawodową rodziną zastępczą od 7 lat.Do każdego przypadku podchodzę indywidualnie....to...rozwiń całość

    Brak mi słów dla pani bezduszności,kim pani jest,że ocenia i porównuje pani stan zdrowia tych ludzi,ja jestem zawodową rodziną zastępczą od 7 lat.Do każdego przypadku podchodzę indywidualnie....to nieludzkie jak pani oceniła tych ludzi......zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    matka

    logika (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Dlaczego?? Poza nierzetelnością dziennikarską jest również brak "oleju w głowie". Stwierdza Pani, że "nieludzko oceniłam tych ludzi" (sądzę, że do mnie kierowała Pani swoje słowa), ale LUDZKIE jest...rozwiń całość

    Dlaczego?? Poza nierzetelnością dziennikarską jest również brak "oleju w głowie". Stwierdza Pani, że "nieludzko oceniłam tych ludzi" (sądzę, że do mnie kierowała Pani swoje słowa), ale LUDZKIE jest PRZEKAZANIE WNUKA DO POGOTOWIA OPIEKUŃCZEGO i patrzenie (nawet z pękającym sercem i łzami w oczach) jak odchodzi do OBCYCH LUDZI I OBCEJ PRZESTRZENI?? Proszę zapoznać się z terminem "logika" i wówczas stawać ze mną do dyskusji.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jak Pani śmie ?

    Eva (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    bardzo łatwo Pani przychodzi osąd, mam nadzieję, że dziadkowie Emilka tego nie przeczytają ... :/ trochę więcej empatii.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    :(

    :( (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    czytam to wszystko i peka mi serce przez co to dziecko musi przejsc w swoim krótkim zyciu . Znam wiele rodzin ktore sa w gorszej sytuacji i gorszym zdrowiem i nawet przez mysl by im nie przeszło to...rozwiń całość

    czytam to wszystko i peka mi serce przez co to dziecko musi przejsc w swoim krótkim zyciu . Znam wiele rodzin ktore sa w gorszej sytuacji i gorszym zdrowiem i nawet przez mysl by im nie przeszło to zeby oddac dziecko . Emilek napewno by sie odwdzięczył dziadkom za troske i dach nad głowa ,za milosc gdybyscie mu na to pozwolili ...a gdzie jest to nasze troskliwe'' mopsy'' ktore tyle mowia o tym jak pomagaja ludziom w potrzebie . dla nich jest latwo powiedziec ; jak sobie panstwo nie radzicie z wnukiem to go oddajcie '' ale czy wy pomyśleliście o ty dziecku choć przez chwile . nie ma rodziców a teraz traci dziadków jedyne bliskie mu osoby to nasze prawo jest do d.... a urzednicy razem z tym prawem zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo