Dzieło sztuki? Proszę, już się robi!

    Dzieło sztuki? Proszę, już się robi!

    Jakub Szczepański

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Próba podrobienia Leonarda da Vinci, kadr z filmu "Vinci" w reżyserii Juliusza Machulskiego
    1/2

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©fot. materiały prasowe

    Malują i sprzedają. Nie zawsze mają talent, ale zawsze chcą zarobić. Ich pomysły pobudzają fantazję filmowców i przyprawiają o ból głowy kolekcjonerów. Kim są fałszerze sztuki?
    Ich kariery w przestępczym światku pobudzają wyobraźnie filmowców i, jak można się domyślać, spędzają sen z oczu śledczych oraz kolekcjonerów. Bo przestępstwo nie zawsze musi przecież być brutalne i ordynarne. Wśród kryminalistów znajdą się również prawdziwe perełki. A na pewno ludzie utalentowani, którzy mogą się pochwalić nienagannymi manierami oraz wewnętrzną wrażliwością. Z pewnością do tej grupy zaliczają się fałszerze dzieł sztuki.


    Dwa policyjne motocykle, w środku ambulans i auto, które ubezpiecza konwój od tyłu. Pojazdy spokojnie suną wąskimi uliczkami Krakowa. Nagle, zza jednej z przecznic, wyłania się ogromny autobus. Konwój staje. Wybuch. W ciągu kilku sekund pęka asfalt, a chroniony ambulans dosłownie zapada się pod ziemię. Policjanci ubezpieczający konwój przecierają oczy ze zdumienia, klną. - Widziałeś coś takiego?! - pyta oburzony funkcjonariusz, kiedy uliczka zaczyna tonąć w dymie sączącym się z podrzuconego granatu. Celem ataku jest oczywiście ładunek przewożony w karetce. To "Dama z gronostajem" Leonarda da Vinci. Ale opisana scena to tylko film. Niemniej prawdziwym fałszerzom nie można odmówić fantazji godnej samego mistrza Juliusza Machulskiego.

    Fałszerz, czyli kto?

    Sieć jest obecnie kopalnią, istnym pchlim targiem dzieł sztuki. Allegro czy eBay to miejsca, gdzie można kupić dosłownie wszystko. Zbylut Grzywacz, Julian Papież, Andrzej Stopka? Proszę bardzo! Tyle że można na tym wyjść jak Zabłocki na mydle. Przekonali się o tym klienci niejakiej Magdaleny K.

    - Ja czuję się oszukany, poniosłem straty rzędu 13 tys. zł za kupione, jak się okazało, fałszywe obrazy i grafiki - mówi popularny krakowski pisarz. Podróbek, które wyszły spod ręki 36-latki nie rozpoznał nawet kolekcjoner sztuki współczesnej z 10-letnim stażem. Jak wpadła więc Magdalena K.?

    W końcu znalazł się ktoś, kto nie pozwolił nabić się w butelkę. Tą osobą okazała się warszawianka, 58-letnia Irena M. Z zawodu matematyczka, zatrudniona w dużej spółce giełdowej. Za rysunek Jerzego Nowosielskiego zapłaciła blisko 2 tys. zł, ale zainteresowały ją też inne oferty. Szczególnie, rzadki na rynku, obraz Mojżesza Kislinga ,,Kwiaty". Kiedy kolekcjonerka poprosiła o potwierdzenie autentyczności pracy, dotarły do niej skany dokumentów: jeden świadczący o autentyczności, drugi o opłacie za wycenę.

    Ale żeby się upewnić, M. wysłała odpowiednie zapytanie do krakowskiej Desy. - To nie nasze druki, nie nasza pieczątka i opinia - usłyszała kobieta od Małgorzaty Lalowicz, prezes instytucji. Później kolekcjonerka ruszyła w podróż do Krakowa. Już wtedy sprawą zainteresowali się policjanci z krakowskiej grupy ,,Vinci", która zajmuje się poszukiwaniem złodziei i paserów dzieł sztuki. Z czasem było już tylko gorzej. Z punktu widzenia fałszerza dzieł sztuki oczywiście.

    Operacyjni ustalili numer telefonu oraz nick, jakim posługiwała się 36-letnia oszustka. Dowiedzieli się, że kobieta ma wyższe wykształcenie, jest fizjoterapeutką i utrzymuje się z alimentów na syna. Jednocześnie okazało się, że stać ją na budowę domu w centrum Koszyc i posiadanie drogiego auta. A to wcale nie wszystko, bo policjanci doskonale znali Magdalenę K. Już wcześniej dokonywała oszustw. Tylko nikt nie podejrzewał, że tym razem robiła to aż na taką skalę.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo