Dzień bez smartfona w II Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi. Młodzież z "Dwójki" przygotowała ankietę na temat uzależnienia od komórek

Maciej Kałach
Maciej Kałach
Grupa uczniów odpowiedzialna za ankietę przed dniem bez komórki oraz nauczycielka, która pomogła w tym młodzieży
Grupa uczniów odpowiedzialna za ankietę przed dniem bez komórki oraz nauczycielka, która pomogła w tym młodzieży Maciej Kałach
Udostępnij:
7 marca zdecydowana większość uczniów II Liceum Ogólnokształcącego wzięła udział w pierwszym szkolnym dniu bez smartfona. Do akcji przystąpili również nauczyciele. Możliwe, że takie czwartki będą wyznaczane w kalendarzu łódzkiej „Dwójki” cyklicznie.

Organizacja dnia bez smarfona to zasługa młodzieży kierowanej przez nauczycielkę Marzenę Szulczewską.

– Początkiem akcji było spostrzeżenie z korytarza podczas przerwy: że większość uczniów siedzi z nosem wlepionym w telefon, a nawet rozmawiający ze sobą mają słuchawkę smartfona w uchu – opowiada Marzena Szulczewska.

Drugoklasistki Julia Płonka i Dominika Stankiewicz opracowały pytania do ankiety, sprawdzającej, z jakim odzewem spotka się dzień bez telefony, zaś tegoroczni maturzyści – Kacper Jasiński i Konrad Brzeziński – podsumowali wyniki. Jakie wyciągnęli wnioski?
Aż 40 uczniów spośród wypełniających ankietę przyznało się do „uzależnienia od korzystania z telefonu komórkowego”. 90 licealistów nie czuje takiego stanu, zaś 55 kolejnych nie potrafiło wskazać żadnej z poprzednich odpowiedzi. Z nauczycieli „Dwójki”do uzależnienia przyznało się 6.

Dobrowolność warunkiem sukcesu eksperymentu

Inne z pytań w ankiecie dotyczyło gotowości do dobrowolnego wzięcia udziału w dniu bez smartfona ­– wyraziła ją zdecydowana większość uczniów i ich nauczycieli.
Młodzież podkreśla, że dobrowolność udziału jest warunkiem sukcesu eksperymentu.

– W II LO można korzystać ze smartfona podczas przerw. Ale w niesamorządowym gimnazjum, które ukończyłam, zakaz dotyczył i lekcji i przerw – opowiada drugoklasistka Julia Płonka. – Na początku dnia nauki telefon wstawiało się w imienną półeczkę, a odbierało się komórkę pod koniec dnia. Efekt był taki, że ja, i nie tylko ja, oddawałam do półeczki jakiś stary model aparatu, a mój właściwy miałam przy sobie.

Inne problemy ogólniaków, inne – podstawówek

W statutach kilku łódzkich podstawówek oraz wygaszanych gimnazjów wciąż można znaleźć zapisy o całkowitym zakazie korzystania z telefonów w szkole. Ale, jeśli swoim dniem bez smartfona II LO chce namówić młodzież do nawiązywania relacji „w realu”, szkoły dla młodszych uczniów zmagają się raczej z plagą nagrań, często dokonywanych smartfonem wbrew woli ich bohaterów ­– w tym nauczycieli. Część z tych nagrań trafia potem do internetu...

Licea mają inne problemy ze smartfonami. Dla przykładu w jednej ze szkół na Polesiu zdarzyło się anulowanie matury jednemu ze zdających, ponieważ ten nie oddał telefonu przed wejściem na salę egzaminacyjną. Dzwoniła mama absolwenta, bo chciała się dopytać, czy syn już skończył wypełnianie arkusza...

„Dwójka” zaprasza na drzwi otwarte i Dzień Japoński

Eksperyment z komórkami to tylko jeden z ciekawych projektów realizowanych w bieżącym roku szkolnym przez różne grupy uczniów z II LO. Więcej o ich działaniach będzie można się dowiedzieć 28 marca (w godz. 13-18) oraz 11 maja (w godz. 10-14), bo w tych terminach szkoła im. Gabriela Narutowicza – z siedzibą przy ul. Nowej 11/13 – urządza swoje dni otwarte. Bardzo dobra okazja do odwiedzin II LO to także organizowany w tej szkole Dzień Japoński – w tym roku 13 kwietnia (w godz. 10-17). Można się spodziewać, że i nadchodzącą edycję wypełnią warsztaty kaligrafii, kulinarne czy sztuk walki.

10 marca Dzień Mężczyzny. Nie zapomnijcie złożyć życzeń! WIERSZYKI, ŻYCZENIA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czytelnik
A kto pozwolił na publiczne wystąpienie chłopczyka w niemieckim mundurze, z polską flagą na ramieniu i polskim oznaczeniu stopnia wojskowego..???
Ale wstyd.
U
Uczeń DwÓjEcZkI
Jakie oszustwo! Mniej niż 100 osób zgłosiło się do udziału w tym wydarzeniu! Nie „większość”. W pewnym momencie każdy brał udział ponieważ rozdawane były „oznaczenia” dla osób które brały udział w tym przedsięwzięciu. A co do powtarzania tego typu akcji- nie wypali. Odpuście sobie takie artykuły.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie