"Dzwony dla Łodzi" teraz przy ASP

    "Dzwony dla Łodzi" teraz przy ASP

    Dariusz Pawłowski

    Dziennik Łódzki

    Specjalnym gościem wczorajszego odsłonięcia „Dzwonów dla Łodzi” w nowym miejscu był autor rzeźby, Amerykanin Gene Flores (z prawej), który na co dzień
    1/7
    przejdź do galerii

    Specjalnym gościem wczorajszego odsłonięcia „Dzwonów dla Łodzi” w nowym miejscu był autor rzeźby, Amerykanin Gene Flores (z prawej), który na co dzień mieszka w Plainfield, w stanie Massachusetts ©Fot. Krzysztof Szymczak

    W poniedziałek przy Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi odsłonięto po renowacji pamiętną rzeźbę autorstwa Amerykanina, Gene’a Floresa, która przez 25 lat stała przy skrzyżowaniu Kościuszki i Piłsudskiego
    Słynna rzeźba „Dzwony dla Łodzi”, autorstwa amerykańskiego artysty Gene’a Floresa ma od poniedziałku oficjalnie swoje nowe miejsce. Będzie je można teraz zobaczyć, a może i usłyszeć, na zieleńcu przy Akademii Sztuk Pięknych, u zbiegu ulic Wojska Polskiego i Pankiewicza. Łódź rozpoczęła też już w ten sposób obchody Roku Awangardy, którym ogłoszono rok 2017.

    „Dzwony dla Łodzi” (znane również pod nazwą „Spotkanie”) przez 25 lat stały przy zbiegu alei Kościuszki i Piłsudskiego. Rzeźba usunięta wraz z rozpoczęciem budowy na tej działce hotelu, przeszła gruntowną renowację.

    Przeczytaj też:"Dzwony dla Łodzi" przeniesiono przed siedzibę ASP [ZDJĘCIA]

    We wczorajszym symbolicznym przekazaniu miastu „Dzwonów dla Łodzi” uczestniczył Gene Flores, który specjalnie w tym celu przyleciał ze Stanów Zjednoczonych, wraz z małżonką, również artystką, Susan Maryą Flores.

    - Cieszę się, że w moim wieku mogę jeszcze uczestniczyć w takim wydarzeniu - podkreślił artysta. - Pierwszy raz widzę bowiem tę moją rzeźbę skończoną. Gdy przed laty ją instalowali, nie mogłem przyjechać, bo po prostu nie miałem pieniędzy. Dziś bardzo mi się podoba, podoba mi się też nowe miejsce.

    Charakterystyczna rzeźba, składająca się z czterech, blisko ośmiometrowych kolumn, powstała podczas trzeciej edycji niezapomnianego, międzynarodowego wydarzenia artystycznego „Konstrukcja w Procesie” (wtedy z podtytułem „Powrót do Łodzi”) w 1990 roku. Ta kinetyczna instalacja ze stali (zakotwiczona ławą fundamentową w gruncie), zrealizowana została - jak podkreślał wówczas artysta - z inspiracji polską i lokalną historią w obliczu przemian społecznych po 1989 roku. Rzeźbę współfinansowały władze miasta, województwa, „Solidarność” i prywatny sponsor, a wykonała ją Techma, fabryka na Widzewie. Praca zaopatrzona jest w łożyska, umożliwiające przemieszczanie się zawieszonych na słupach ramion. Te, pod wpływem wiatru, zderzają się ze sobą, wydając dźwięk zbliżony do odgłosów dzwonu. Prace nad rzeźbą zakończono w 1991 roku.

    „Konstrukcja w Procesie”, której inicjatorem był artysta Ryszard Waśko, od pierwszej edycji w roku 1981 do ostatniej w 2000 roku wzbogacała miasto pracami wybitnych twórców. Niestety, nie wszystkie się zachowały, inne zostały zapomniane. Trwają prace nas skatalogowaniem dorobku przedsięwzięcia.

    - Niektóre prace uległy dewastacji, inne odnaleziono po różnych przygodach - wyjaśnia Adam Klimczak z Muzeum Miasta Łodzi, współautor festiwalu „Konstrukcja w Procesie”. - W Muzeum Miasta Łodzi znajduje się tak zwana kolekcja Solidarności z pierwszej edycji festiwalu, inne prace muszą być poddane konserwacji. Mam nadzieję, że wszystkie powoli zostaną przywrócone miastu, bo powstały w ramach wydarzenia wyjątkowego na skalę światową.

    W zbiorach Muzeum Miasta Łodzi są również jeszcze dwie rzeźby z „Konstrukcji w Procesie” z 1990 roku, autorstwa Davida Rabinovitcha i Ilana Averbucha. Władze Łodzi, jak i Akademii Sztuk Pięknych, przewidują, że kolejne odrestaurowane prace pochodzące z „Konstrukcji w Procesie” również mogłyby się znaleźć w parku koło uczelni.

    - Łódź, jako miasto awangardy, inauguruje w ten sposób obchody stulecia awangardy w Polsce zaplanowano na przyszły rok - dodaje prezydent miasta Hanna Zdanowska. Wydarzenia związane z Rokiem Awangardy zaplanowały m.in. łódzkie instytucje: Muzeum Sztuki, teatry „Nowy” i „Wielki”, Akademia Muzyczna, Akademia Sztuk Pięknych, a także blisko pięćdziesiąt placówek w całym kraju. Szczególne plany ma ASP.

    - Przewidujemy wystawy, seminaria, dyskusje, które zorganizujemy z innymi instytucjami - mówi rektor łódzkiej ASP, prof. Jolanta Rudzka-Habisiak. - Zamierzamy również przy budynku Akademii otworzyć przedszkole Katarzyny Kobro o artystycznym profilu. Mam nadzieję, że mogłoby ono rozpocząć funkcjonowanie w przyszłym roku.

    Wydarzenia tygodnia w Łódzkiem. Przegląd wydarzeń 31 października - 6 listopada 2016 roku


    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    takiego skrzyzowania

    Kot789 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Takiego skrzyzowania nie ma w Lodzi

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo