Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Egzamin na prawo jazdy. PiS szykuje zmiany, oblewanie przestanie się WORD-om opłacać

Jacek Losik
Jacek Losik
W ubiegłym roku w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łodzi przeprowadzono blisko 35 tys. egzaminów praktycznych. Sukcesem zakończyło się 29,75 procent z nich.
W ubiegłym roku w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łodzi przeprowadzono blisko 35 tys. egzaminów praktycznych. Sukcesem zakończyło się 29,75 procent z nich. Krzysztof Szymczak
Posłowie partii rządzącej chcą zmian w funkcjonowaniu Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Uważają oni, że obecnie WORD-om opłaca się oblewać na egzaminach kandydatów na kierowców

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą poprawić, kulejący ich zdaniem, system egzaminowania na prawo jazdy. W tym celu domagają się zmiany w systemie finansowania Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Z raportu Najwyższej Izby Kontroli z 2015 roku, na który powołują się posłowie wynika bowiem, że blisko 90 procent przychodów ośrodków, pochodzi z opłat egzaminacyjnych.

Kursanci z Łodzi piszą skargi na egzaminatorów WORD

NIK zwraca jednocześnie uwagę na fakt, że za mało osób zdaje testy na prawo jazdy. Zdaniem kontrolerów, „rygoryzm egzaminów nie przekłada się na poprawę umiejętności kierowców, ale korzystnie wpływa na sytuację finansową WORD-ów”. Posłowie PiS uważają zatem, że zmiana zasad finansowania ośrodków poprawi sytuację.

- Nie może być tak, że budżet WORD-u uzależniony jest od dochodów z przeprowadzanych egzaminów. W efekcie, im więcej przeprowadzonych poprawek, to więcej wniesionych opłat egzaminacyjnych i więcej wpływów do ośrodka. To spowodowało, że mamy jedną z najgorszych zdawalności w całej Europie. Dla mnie zasada, dzięki której ośrodek zarabia tym więcej, im więcej oblewa egzaminów, jest patologiczna - twierdzi Waldemar Buda, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Parlamentarzyści proponują, aby pieniądze z egzaminów trafiały do skarbu państwa. Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego powinny być zdaniem posłów PiS finansowane z publicznych pieniędzy. Po zmianach, WORD-y miałyby ustalać swoje budżety z resortem infrastruktury i budownictwa lub wojewodami. - Wówczas nikomu nie zależałoby na tym, aby generować dochód poprzez przeprowadzanie jak największej liczby egzaminów - twierdzi poseł.

Zyski ośrodka nie zawsze idą w parze z niską zdawalnością. W 2015 r. najwięcej oblała i zarobiła Łódź

Pracownicy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego, czyli instytucji, której podlegają obecnie WORD-y, twierdzą, że zmiany bynajmniej nie są efektem troski o zbyt niską zdawalność egzaminów. Zdaniem urzędników, motywacją posłów jest zapewnienie nowych wpływów do budżetu państwa.

- W naszej ocenie, nie chodzi o poprawę zdawalności, czy też troskę o portfel klienta, ale podmiot do którego wpłyną pieniądze za egzaminy. Niska zdawalność podczas egzaminów na prawo jazdy w Polsce wynika z niedostatecznego przygotowania kandydatów na prawo jazdy przez ośrodki szkolenia kierowców, nie zaś z „interesu ekonomicznego” WORD - odpowiada Arnold Lorenc z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. - Ponadto, sformułowanie „większa liczba niezdających równa się większym wpływom jednostki egzaminującej” może dotyczyć zarówno WORD, jak i budżetu państwa - dodaje.

**

Zmiany w WORD-ach? Egzaminatorzy chcą więcej zarabiać

**

Wyniki finansowe WORD-ów z województwa łódzkiego pokazują, że słaba zdawalność wcale nie musi iść w parze z wyjątkowo wysokimi zyskami ośrodka. W 2015 roku najwięcej (685 tys. zł) zarobił WORD w Sieradzu, który miał drugą najwyższą zdawalność w woj. łódzkim (32,97 procent). Najmniejszy zysk (ok. 323 tys. zł) miał natomiast ośrodek z Łodzi, który oblewał najwięcej egzaminowanych. Prawo jazdy w stolicy województwa zdobyło bowiem jedynie 26,24 procent podchodzących do egzaminu. Wyniki finansowe za 2016 rok będą znane na początku kwietnia.

Posłowie partii rządzącej proponują również, aby egzaminy mogły być przeprowadzane nie tylko w WORD-ach, ale również w ośrodkach szkolenia kierowców, które spełnią kryteria. Arnold Lorenc z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego twierdzi, że ten postulat świadczy o tym, że PiS chce likwidacji ośrodków podlegających wojewódzkim samorządom. - W WORD-ach nie ma kolejek, a jeżeli to krótkie - twierdzi urzędnik. - To powrót do systemu, który funkcjonował 20 lat temu i się nie sprawdził - dodaje.

Po prawko do Sieradza

Zdawalność w 2016 r.

Najwięcej osób zdaje egzamin w Sieradzu. W 2016 r. w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Sieradzu zdawalność w kat. B wyniosła 33,1 proc. Właśnie taki procent spośród 29 586 przystępujących zdał egzamin praktyczny. Rok wcześniej WORD mógł pochwalić się drugim w woj. łódzkim wynikiem - 32,97 proc. Na drugie miejsce spadł ośrodek w Skierniewicach. W 2016 r. egzamin zdało 31,86 proc. spośród 17 630 przystępujących. W 2015 r. skierniewicki WORD miał najlepszy wynik - 33,87 proc.

Na trzecim miejscu w rankingu zdawalności znalazły się dwa ośrodki w stolicy województwa. W ubiegłym roku w Łodzi prawo prowadzenia samochodów osobowych uzyskało 29,75 proc. spośród 34 462 kandydatów. Na czwartym miejscu w 2016 r. znalazł się Piotrków z wynikiem 29,3 procent.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki