Ekscentrycy jadą do europarlamentu

    Ekscentrycy jadą do europarlamentu

    Anna Przybyll a.przybyll@polskatimes.pl

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    W ostatnich wyborach Europejczycy dużo głosów oddali na postacie o dziwnych osobowościach. Janusz Korwin-Mikke w Brukseli nie będzie wyjątkowy
    Jednym z największych dziwaków w Parlamencie Europejskim będzie ortodoksyjny żyd z Wielkiej Brytanii, który startował z listy skrajnie prawicowej, populistycznej partii UKIP. Wcześniej był członkiem Partii Konserwatywnej.

    Dorastał w dzielnicy Hackney w Londynie, gdzie w wieku 21 lat został radnym. Studiował wtedy prawo. Z rady gminy dzielnicy został wyrzucony dwa lata później, gdy doniósł do lokalnej gazety o nieprawidłowościach wyborczych związanych z możliwością wyniesienia z ratusza głosów oddanych listownie.
    Jest żonaty z Chavą Kessler, z którą ma czworo dzieci. Para poznała się przy okazji działalności politycznej. Ojciec Chavy, rzeźnik Henry Kessler, również startował w wyborach lokalnych z list Konserwatystów.

    Po ślubie Odze przeniósł się do Manchesteru, gdzie bez powodzenia startował z list torysów do władz samorządowych. Do polityki powrócił dzięki zastępcy przewodniczącego UKIP Paulowi Nuttallowi. - Paul to archetyp skinheada, z mocnym akcentem ze Scouse [używanym w hrabstwie Merseyside - red.]. Zaczęliśmy rozmawiać i pomyślałem: wow. Nie mówił o lewicy czy prawicy, mówił o Wielkiej Brytanii z ogromną pasją - wspomina Odze.

    Obecnie 33-letni polityk słynie z nietypowych poglądów. Przykładowo oświadczył kolegom z partii, że z powodu przekonań religijnych nie będzie ściskał dłoni kobiet w geście przywitania. Wyznawana wiara pozwala mu na fizyczny kontakt jedynie z jego żoną i z żadną inną kobietą. Na liście UKIP był czwórką z regionu północno-zachodniej Anglii. Jego kandydatura wzbudziła wewnątrz partii wiele kontrowersji. Między innymi regionalny działacz Fred McGlade organizujący wybory zrezygnował z funkcji na znak sprzeciwu, że "nietykalny" Odze znalazł się na liście UKIP. Decyzję kandydata o niedotykaniu kobiet poparł natomiast były naczelny rabin Wielkiej Brytanii lord Jonathan Sacks. - To normalne wśród ortodoksyjnych żydów. Naczelny rabin też nie uścisnął dłoni królowej, gdy został lordem - powiedział o sobie. Odze twierdzi, że w programie UKIP nie dostrzega niczego związanego z ksenofobią czy populizmem.

    Mylene Troszczynski to - jak określa ją prasa francuska - "mała protegowana Frontu Narodowego". Ma 41 lat, od dekady jest zamężna. Pochodzi z Chauny, niewielkiej miejscowości w regionie Pikardia leżącym w północnej części kraju nad kanałem La Manche. Studiowała historię na Uniwersytecie Reims. Od 15 lat pracuje w prywatnym przedsiębiorstwie, gdzie odpowiada za komunikację wewnętrzną. Do FN wstąpiła w styczniu 2003 r. i od tamtej pory była kandydatką partii w różnych wyborach. Przed Parlamentem Europejskim była radną w rodzinnym regionie od 2010 r. Troszczynski ma polskie pochodzenie i tak brzmiące nazwisko, którego prawie nikt nad Sekwaną nie potrafi zapisać poprawnie. Już to stało się przepustką jej do Europy, bo podkreśla "otwartość" Frontu Narodowego na osoby o obcych korzeniach.

    Kariera polityczna Troszczynski nie jest przypadkowa. Marine Le Pen poznała ją jako pasierbicę Michela Guiniot, przewodniczącego FN w Pikardii i członka kierownictwa krajowego partii. - To Marine zadzwoniła do mnie i powiedziała, że chciałaby nadać ugrupowaniu profil bardziej feministyczny - mówiła Truszczynski. Dodała, że propozycja była umotywowana zbyt małą liczbą kandydatek na listach FN, które wyróżniają się czymś takim jak oddana praca dla regionu albo… iście europejskie nazwisko. FN zdobył w Pikardii 38,39 proc. głosów. To wystarczyło, aby kandydująca z trzeciego miejsca Troszczynski trafiła do europarlamentu. W informacji prasowej wydanej po wygranej na stronie internetowej swojego ojczyma napisała, że jedzie do Strasburga, aby "bronić interesów Francji i Francuzów". Konserwatystka lubi słuchać muzyki Robina Thicke, Adele i Lany del Rey.

    61-letni Harald Vilimsky został europosłem przez przypadek, gdyż w ostatniej chwili zastąpił Andreasa Mölzera na miejscu otwierającym listę do PE z ramienia Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ).

    Kiedy Mölzer - jedynka FPÖ do 9 maja br. z dziesięcioletnim stażem w Brukseli - powiedział, że UE to "konglomerat czarnuchów", czyli zbiór różnych narodów, które w doskonałości nie dorastają Niemcom do pięt, a następnie obraził 22-letniego piłkarza Davida Alabę o filipińsko-afrykańskich korzeniach, tego nawet dla partii o neonazistowskich poglądach było już za wiele. W ekspresowym tempie lokomotywą partii został Harald Vilimsky.

    Vilimsky też nie jest świętoszkiem, ma na koncie kilka wybryków. W 2004 r. stworzony przez niego neologizm przyniósł mu swoistą sławę. Określenie "negatywna imigracja" (Negativzuwanderung) zostało wybrane antysłowem roku w Austrii.

    W grudniu 2008 r. pod kontrolą lekarza pozwolił policjantowi potraktować się paralizatorem elektrycznym (taserem), jaki stosuje się w więzieniach. Chciał tym samym przekonać opinię publiczną o nieszkodliwości tego typu urządzeń i konieczności ich stosowania w celu utrzymania dyscypliny w ośrodkach penitencjarnych.

    Rok później wypowiedział się na temat operacji "Płynny Ołów", nazywając działania Izraela agresywnymi, a milczenie Zachodu wobec ataku na Palestyńczyków - kompromitującym. Komentatorzy zarzucają mu zawoalowany pod krytyką państwa Izrael antysemityzm.
    ============04 Autor tekstu mag(40430728)============
    Anna Przybyll
    a.przybyll@polskatimes.pl

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Polecamy

    Menadżer Roku 2018

    Menadżer Roku 2018

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny