reklama

Eksperci Jarosława Gowina radzą fuzję Uniwersytetu Łódzkiego z Uniwersytetem Medycznym! To wniosek z oceny w konkursie na uczelnie badawcze

Maciej Kałach
Maciej Kałach
Zaktualizowano 
Wicepremier Jarosław Gowin z rektorami łódzkich uczelni publicznych podczas wizyty z 2018 r. Krzysztof Szymczak
Uniwersytet Łódzki powinien rozważyć połączenie z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi. Taki wniosek wysnuł międzynarodowy zespół ekspertów, który wybrał „ekstraklasę” polskich uczelni na zlecenie Jarosława Gowina, wicepremiera i ministra nauki.

Żadna z łódzkich szkół wyższych nie dostała się do grona dziesięciu uczelni badawczych (w konkursie rozstrzygniętym w środę, 30 października, w Warszawie) – z lepszym finansowaniem i idącym za tym prestiżem. Środowisko akademickie w stolicy regionu nie wydaje się tym zbytnio poruszone (np. Uniwersytet Medyczny podkreślił w środowym komunikacie, że znalazł się wśród 20 uczelni, spośród których wybierano te badawcze).



Tymczasem ministerstwo nauki opublikowało konkursową dokumentację. W tym wnioski na temat każdej szkoły wyższej, wysnute przez zespół 15 ekspertów pracujących dla Jarosława Gowina. Pracy międzynarodowego grona przewodniczył prof. Lauritz Holm-Nielsen, m.in. w latach 2005-2013 rektor Uniwersytetu w Aarhus. Duńczyk – i jego współpracownicy – widocznie chce zostać swatką Uniwersytetu Łódzkiego i Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Skąd to twierdzenie?

Pod koniec oceny aplikacji złożonej przez UŁ pojawia się rekomendacja, aby ta uczelnia rozważyła potencjalne połączenia, zwłaszcza z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi – w oryginale: „The reviewers recommend (...) explore potential mergers, especially with Medical University of Łodz”. Z kolei w dokumencie dotyczącym Uniwersytetu Medycznego można wyczytać, że jego przekształceniu w uczelnie badawczą pomogłyby partnerstwa lub strategiczne sojusze z innymi uniwersytetami („partnerships or strategic alliances with other universities”).

Co na takie zachęty władze obu uniwersytetów?

– Władze UŁ dostrzegają oczywiście potencjał w zacieśnianiu relacji z Uniwersytetem Medycznym. Ich zdaniem mógłby to być dobry kierunek rozwoju obu ośrodków – poinformował Paweł Śpiechowicz, rzecznik UŁ. – Co do formy nie ma jednak, na razie, żadnych decyzji.

Joanna Orłowska, rzecznik Uniwersytetu Medycznego, zapowiada, że raport ekspertów wicepremiera będzie przedmiotem analizy. Jak i decyzja o ewentualnym zacieśnianiu współpracy.
– Mamy liczne przykłady wspólnych projektów z UŁ: studia doktoranckie, projekty naukowe, konferencje. Jesteśmy otwarci na współpracę, ale jest zbyt wcześnie na konkretne deklaracje – zastrzegła rzecznik.

Takie słowa należy uznać za ostrożne w świetle porozumienia obu szkół wyższych z 2012 r. (przed siedmioma laty urządziły nawet wspólne rozpoczęcie roku akademickiego!) Ówcześni rektorzy: prof. Paweł Górski (Uniwersytet Medyczny) i prof. Włodzimierz Nykiel (Uniwersytet Łódzki) umówili się wtedy, że będą współpracować prowadząc: wspólne kierunki studiów (także pierwszego i drugiego stopnia), wspólne kształcenie językowe oraz wspólne akademickie osiedle i bibliotekę. Trudno uznać, że porozumienie weszło w życie...

Przypomnijmy, że uczelnie badawcze to: Uniwersytet Warszawski, Politechnika Gdańska, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, Politechnika Warszawska, Gdański Uniwersytet Medyczny, Politechnika Śląska, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Uniwersytet Wrocławski.

Zapomniany Uniwersytet Centralnej Polski

Najdalej w wizjach fuzji szedł – już przed dekadą – prof. Stanisław Bielecki, poprzedni rektor Politechniki Łódzkiej (ta uczelnia także nie odniosła sukcesu w rywalizacji o status badawczej). Profesor był autorem koncepcji Uniwersytetu Centralnej Polski (miałby zacząć powstawać w 2009 r.) będącego docelowo związkiem sześciu uczelni publicznych z Łodzi (ale otwartym na niepubliczne) z wspólnymi kierunkami kształcenia (2010), z jednym osiedlem akademickim (2012), z jednym budżetem (2016), w końcu – z jedną osobowością prawną i unią władz uczelni (2020).

Prof. Sławomir Wiak, obecny rektor PŁ, przyznał, że sukcesowi Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który jest w gronie uczelni badawczych, mogło pomóc połączenie UMK z pobliskim ośrodkiem medycznym (chodzi o fuzję z Akademią Medyczną z Bydgoszczy z 2004 r.)

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 24

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2 listopada, 17:59, Gość:

Witam. Zwracam się do Państwa o pomoc zbieram na zabieg przepukliny kręgosłupa męczą mnie straszne bóle i rwa kulszowa leki typu tramal nie pomagają odmówiono mnie świadczenia rehabilitacyjnego nie mogę chodzić proszę o jakieś dobrowolne wpłaty osoby dobroduszne na mój numer konta 39102033780000160203308087 z góry serdecznie dziękuję. LICZY SIĘ KAŻDA KWOTA.

Lepiej w przescieradlo sie owinac i polozyc na cmentarzu 😟

Ł
Łże elity uł

Oni mogą najwyżej fuzję z uniwersytetem w tworkach zrobić... Czas na tych pseudo naukowców... Pierwszy ten kodziarz histo(e)ryk...

G
Gość

Witam. Zwracam się do Państwa o pomoc zbieram na zabieg przepukliny kręgosłupa męczą mnie straszne bóle i rwa kulszowa leki typu tramal nie pomagają odmówiono mnie świadczenia rehabilitacyjnego nie mogę chodzić proszę o jakieś dobrowolne wpłaty osoby dobroduszne na mój numer konta 39102033780000160203308087 z góry serdecznie dziękuję. LICZY SIĘ KAŻDA KWOTA.

G
Gość
2 listopada, 10:28, gosc 2:

Każdy uniwersytet w Polsce ma swoich profesorow, doktorow , którzy piszą w danej dziedzinie. Humanistycznej, inżynierskiej lub matematycznej, chemicznej , biologicznej , medycznej, fizycznej. Żeby nie zrobić zbędnego chaosu, aby nie zniszczyć tego co przez kilkadziesiąt lat zostało osiagniete , nie można przeprowadzac naglej rewolucji, gdzie naukowcy zaczna biurokratyczna pogon za punktami a przestana robic swoje twórcze badania. Srodowisko naukowe zna dokonania wewnątrz swojego grona. Dyscyplin naukowych jest wiele. Wiele lat temu profesor Religa prowadzil taką kampanię na rzecz polskiego sztucznego serca. Cicho się zrobilo wokół tego programu. Umarl glowny prowadzący ,mentor i nie ma kto dalej tego poprawadzic. Przecież przez wiele lat zostało dużo odkryc dokonanych w materialoznawstwie, w bateriach , w przewodnikach, czujnikach , komputeryzacji, sztuczne serce musi mieć czujnik tlenu i dwutlenku wegla itd... Polscy lekarze i iinni naukowcy prowadzą wiele badan przełomowych, ale ponieważ wiele badan może zostać zaprzepaszczonych przez smierc glownych mentorow tych badan potrzebne jest w Polsce utworzenie czegos na kształt osrodka którey będzie finansowal badanie nie przez 4 lata , 8 ale przez kilkadziesiąt lat, aby wszystkie wysiłki naukowcow nie trafily do kosza przy zmianie władzy itd.

2 listopada, ‎10‎:‎39, Gość:

Co za glupoty, przeciez moga pisac I publikowac tak tak przedtem. Nawet mniej, bo przez 4 lata tylko 4 sloty (publikacje), a dzis kierownik katedry ma ponoc 400... Tak wiec prosze nie wprowadzacw w blad.

2 listopada, 11:04, gosc 2:

Nie wprowadzam w blad. Nie pisałem że nie mogą pisać. napisałem:" nie można przeprowadzac naglej rewolucji, gdzie naukowcy zaczna biurokratyczna pogon za punktami a przestana robic swoje twórcze badania." Dziekuję za komantarz. Proszę napisać jak Pan/Pani uważa, że można "polepszyć" polską naukę.

2 listopada, 14:26, Gość:

Prowadzenie twórczych badań nie wyklucza pisania. Pisanie nie wyklucza prowadzenia twórczych badań. To są sprawy połączone. O reformie mówi się od kilku lat, nie jest sprawa naglą, czy się to komuś podoba, czy nie. Nie od razu potrafimy stworzyć dobrą kadrę i zaplecze, ale od razu można ukrócić patologię: kierowanie katedrami, instytutami, szpitalami przez małżeństwa, rodziny, po[wulgaryzm]ków, kumpli (czasem się z tym nie kryją, wręcz przeciwnie, facebook roi się od zdjęć). Dopisywanie się do publikacji, jak Pan wytłumaczy sytuację, gdzie dyrektor pewnego znanego szpitala w Łodzi ma 700 publikacji w wieku 40 paru lat i tytuł honoris causa w Rumunii? Cud? Jak Pan wytłumaczy nieprzychodzenie na umedzie na zajęcia, które są w pensum i co za tym idzie są PŁATNE? Jak Pan wytłumaczy fakt, że uczelnia utrzymuje etaty i całe instytucje, które mają uczyć pisania projektów, pozyskiwania funduszy, komercjalizacji badań a sama przegrywa konkurs? To wina Gowina? A może jakiś inny kozioł ofiarny. Wszystkich obowiązywały te same kryteria i ograniczenia. Więc?

2 listopada, 15:03, Gość:

Popieram, zwlaszcza przymus dopisywania do artykulow jest bezczelnoscia I patologicznym nawykiem, powinien byc surowo karany

Popieram!

G
Gość
2 listopada, 16:25, Gość:

Nie uważam ekspertów Gowina za osoby wiarygodne i profesjonalne w zakresie doradztwa.

Zglos swoich, przedszkole normalnie...

G
Gość

Nie uważam ekspertów Gowina za osoby wiarygodne i profesjonalne w zakresie doradztwa.

G
Gość
2 listopada, 10:28, gosc 2:

Każdy uniwersytet w Polsce ma swoich profesorow, doktorow , którzy piszą w danej dziedzinie. Humanistycznej, inżynierskiej lub matematycznej, chemicznej , biologicznej , medycznej, fizycznej. Żeby nie zrobić zbędnego chaosu, aby nie zniszczyć tego co przez kilkadziesiąt lat zostało osiagniete , nie można przeprowadzac naglej rewolucji, gdzie naukowcy zaczna biurokratyczna pogon za punktami a przestana robic swoje twórcze badania. Srodowisko naukowe zna dokonania wewnątrz swojego grona. Dyscyplin naukowych jest wiele. Wiele lat temu profesor Religa prowadzil taką kampanię na rzecz polskiego sztucznego serca. Cicho się zrobilo wokół tego programu. Umarl glowny prowadzący ,mentor i nie ma kto dalej tego poprawadzic. Przecież przez wiele lat zostało dużo odkryc dokonanych w materialoznawstwie, w bateriach , w przewodnikach, czujnikach , komputeryzacji, sztuczne serce musi mieć czujnik tlenu i dwutlenku wegla itd... Polscy lekarze i iinni naukowcy prowadzą wiele badan przełomowych, ale ponieważ wiele badan może zostać zaprzepaszczonych przez smierc glownych mentorow tych badan potrzebne jest w Polsce utworzenie czegos na kształt osrodka którey będzie finansowal badanie nie przez 4 lata , 8 ale przez kilkadziesiąt lat, aby wszystkie wysiłki naukowcow nie trafily do kosza przy zmianie władzy itd.

2 listopada, ‎10‎:‎39, Gość:

Co za glupoty, przeciez moga pisac I publikowac tak tak przedtem. Nawet mniej, bo przez 4 lata tylko 4 sloty (publikacje), a dzis kierownik katedry ma ponoc 400... Tak wiec prosze nie wprowadzacw w blad.

2 listopada, 11:04, gosc 2:

Nie wprowadzam w blad. Nie pisałem że nie mogą pisać. napisałem:" nie można przeprowadzac naglej rewolucji, gdzie naukowcy zaczna biurokratyczna pogon za punktami a przestana robic swoje twórcze badania." Dziekuję za komantarz. Proszę napisać jak Pan/Pani uważa, że można "polepszyć" polską naukę.

2 listopada, 14:26, Gość:

Prowadzenie twórczych badań nie wyklucza pisania. Pisanie nie wyklucza prowadzenia twórczych badań. To są sprawy połączone. O reformie mówi się od kilku lat, nie jest sprawa naglą, czy się to komuś podoba, czy nie. Nie od razu potrafimy stworzyć dobrą kadrę i zaplecze, ale od razu można ukrócić patologię: kierowanie katedrami, instytutami, szpitalami przez małżeństwa, rodziny, po[wulgaryzm]ków, kumpli (czasem się z tym nie kryją, wręcz przeciwnie, facebook roi się od zdjęć). Dopisywanie się do publikacji, jak Pan wytłumaczy sytuację, gdzie dyrektor pewnego znanego szpitala w Łodzi ma 700 publikacji w wieku 40 paru lat i tytuł honoris causa w Rumunii? Cud? Jak Pan wytłumaczy nieprzychodzenie na umedzie na zajęcia, które są w pensum i co za tym idzie są PŁATNE? Jak Pan wytłumaczy fakt, że uczelnia utrzymuje etaty i całe instytucje, które mają uczyć pisania projektów, pozyskiwania funduszy, komercjalizacji badań a sama przegrywa konkurs? To wina Gowina? A może jakiś inny kozioł ofiarny. Wszystkich obowiązywały te same kryteria i ograniczenia. Więc?

Popieram, zwlaszcza przymus dopisywania do artykulow jest bezczelnoscia I patologicznym nawykiem, powinien byc surowo karany

G
Gość

Lodzkie uczelnie sa slabe, amitni ludzie nie beda tu przyjezdzac studiowac, pozostana tyllo ci, ktorzy nie dostali sie do zadnej z prestizowej 10.

G
Gość
2 listopada, 10:28, gosc 2:

Każdy uniwersytet w Polsce ma swoich profesorow, doktorow , którzy piszą w danej dziedzinie. Humanistycznej, inżynierskiej lub matematycznej, chemicznej , biologicznej , medycznej, fizycznej. Żeby nie zrobić zbędnego chaosu, aby nie zniszczyć tego co przez kilkadziesiąt lat zostało osiagniete , nie można przeprowadzac naglej rewolucji, gdzie naukowcy zaczna biurokratyczna pogon za punktami a przestana robic swoje twórcze badania. Srodowisko naukowe zna dokonania wewnątrz swojego grona. Dyscyplin naukowych jest wiele. Wiele lat temu profesor Religa prowadzil taką kampanię na rzecz polskiego sztucznego serca. Cicho się zrobilo wokół tego programu. Umarl glowny prowadzący ,mentor i nie ma kto dalej tego poprawadzic. Przecież przez wiele lat zostało dużo odkryc dokonanych w materialoznawstwie, w bateriach , w przewodnikach, czujnikach , komputeryzacji, sztuczne serce musi mieć czujnik tlenu i dwutlenku wegla itd... Polscy lekarze i iinni naukowcy prowadzą wiele badan przełomowych, ale ponieważ wiele badan może zostać zaprzepaszczonych przez smierc glownych mentorow tych badan potrzebne jest w Polsce utworzenie czegos na kształt osrodka którey będzie finansowal badanie nie przez 4 lata , 8 ale przez kilkadziesiąt lat, aby wszystkie wysiłki naukowcow nie trafily do kosza przy zmianie władzy itd.

2 listopada, ‎10‎:‎39, Gość:

Co za glupoty, przeciez moga pisac I publikowac tak tak przedtem. Nawet mniej, bo przez 4 lata tylko 4 sloty (publikacje), a dzis kierownik katedry ma ponoc 400... Tak wiec prosze nie wprowadzacw w blad.

2 listopada, 11:04, gosc 2:

Nie wprowadzam w blad. Nie pisałem że nie mogą pisać. napisałem:" nie można przeprowadzac naglej rewolucji, gdzie naukowcy zaczna biurokratyczna pogon za punktami a przestana robic swoje twórcze badania." Dziekuję za komantarz. Proszę napisać jak Pan/Pani uważa, że można "polepszyć" polską naukę.

Prowadzenie twórczych badań nie wyklucza pisania. Pisanie nie wyklucza prowadzenia twórczych badań. To są sprawy połączone. O reformie mówi się od kilku lat, nie jest sprawa naglą, czy się to komuś podoba, czy nie. Nie od razu potrafimy stworzyć dobrą kadrę i zaplecze, ale od razu można ukrócić patologię: kierowanie katedrami, instytutami, szpitalami przez małżeństwa, rodziny, po[wulgaryzm]ków, kumpli (czasem się z tym nie kryją, wręcz przeciwnie, facebook roi się od zdjęć). Dopisywanie się do publikacji, jak Pan wytłumaczy sytuację, gdzie dyrektor pewnego znanego szpitala w Łodzi ma 700 publikacji w wieku 40 paru lat i tytuł honoris causa w Rumunii? Cud? Jak Pan wytłumaczy nieprzychodzenie na umedzie na zajęcia, które są w pensum i co za tym idzie są PŁATNE? Jak Pan wytłumaczy fakt, że uczelnia utrzymuje etaty i całe instytucje, które mają uczyć pisania projektów, pozyskiwania funduszy, komercjalizacji badań a sama przegrywa konkurs? To wina Gowina? A może jakiś inny kozioł ofiarny. Wszystkich obowiązywały te same kryteria i ograniczenia. Więc?

G
Gość
2 listopada, 11:12, Gruby:

Hej. Co tam leszcze hejterskie z forum? Szukam problemów. Ktoś coś?

Nie potrafisz przyjąć konstruktywnej krytyki?

G
Gruby

Hej. Co tam leszcze hejterskie z forum? Szukam problemów. Ktoś coś?

g
gosc 2
2 listopada, 10:28, gosc 2:

Każdy uniwersytet w Polsce ma swoich profesorow, doktorow , którzy piszą w danej dziedzinie. Humanistycznej, inżynierskiej lub matematycznej, chemicznej , biologicznej , medycznej, fizycznej. Żeby nie zrobić zbędnego chaosu, aby nie zniszczyć tego co przez kilkadziesiąt lat zostało osiagniete , nie można przeprowadzac naglej rewolucji, gdzie naukowcy zaczna biurokratyczna pogon za punktami a przestana robic swoje twórcze badania. Srodowisko naukowe zna dokonania wewnątrz swojego grona. Dyscyplin naukowych jest wiele. Wiele lat temu profesor Religa prowadzil taką kampanię na rzecz polskiego sztucznego serca. Cicho się zrobilo wokół tego programu. Umarl glowny prowadzący ,mentor i nie ma kto dalej tego poprawadzic. Przecież przez wiele lat zostało dużo odkryc dokonanych w materialoznawstwie, w bateriach , w przewodnikach, czujnikach , komputeryzacji, sztuczne serce musi mieć czujnik tlenu i dwutlenku wegla itd... Polscy lekarze i iinni naukowcy prowadzą wiele badan przełomowych, ale ponieważ wiele badan może zostać zaprzepaszczonych przez smierc glownych mentorow tych badan potrzebne jest w Polsce utworzenie czegos na kształt osrodka którey będzie finansowal badanie nie przez 4 lata , 8 ale przez kilkadziesiąt lat, aby wszystkie wysiłki naukowcow nie trafily do kosza przy zmianie władzy itd.

2 listopada, ‎10‎:‎39, Gość:

Co za glupoty, przeciez moga pisac I publikowac tak tak przedtem. Nawet mniej, bo przez 4 lata tylko 4 sloty (publikacje), a dzis kierownik katedry ma ponoc 400... Tak wiec prosze nie wprowadzacw w blad.

Nie wprowadzam w blad. Nie pisałem że nie mogą pisać. napisałem:" nie można przeprowadzac naglej rewolucji, gdzie naukowcy zaczna biurokratyczna pogon za punktami a przestana robic swoje twórcze badania." Dziekuję za komantarz. Proszę napisać jak Pan/Pani uważa, że można "polepszyć" polską naukę.

G
Gość

Usta pełne gówin

G
Gość
2 listopada, 10:28, gosc 2:

Każdy uniwersytet w Polsce ma swoich profesorow, doktorow , którzy piszą w danej dziedzinie. Humanistycznej, inżynierskiej lub matematycznej, chemicznej , biologicznej , medycznej, fizycznej. Żeby nie zrobić zbędnego chaosu, aby nie zniszczyć tego co przez kilkadziesiąt lat zostało osiagniete , nie można przeprowadzac naglej rewolucji, gdzie naukowcy zaczna biurokratyczna pogon za punktami a przestana robic swoje twórcze badania. Srodowisko naukowe zna dokonania wewnątrz swojego grona. Dyscyplin naukowych jest wiele. Wiele lat temu profesor Religa prowadzil taką kampanię na rzecz polskiego sztucznego serca. Cicho się zrobilo wokół tego programu. Umarl glowny prowadzący ,mentor i nie ma kto dalej tego poprawadzic. Przecież przez wiele lat zostało dużo odkryc dokonanych w materialoznawstwie, w bateriach , w przewodnikach, czujnikach , komputeryzacji, sztuczne serce musi mieć czujnik tlenu i dwutlenku wegla itd... Polscy lekarze i iinni naukowcy prowadzą wiele badan przełomowych, ale ponieważ wiele badan może zostać zaprzepaszczonych przez smierc glownych mentorow tych badan potrzebne jest w Polsce utworzenie czegos na kształt osrodka którey będzie finansowal badanie nie przez 4 lata , 8 ale przez kilkadziesiąt lat, aby wszystkie wysiłki naukowcow nie trafily do kosza przy zmianie władzy itd.

Co za glupoty, przeciez moga pisac I publikowac tak tak przedtem. Nawet mniej, bo przez 4 lata tylko 4 sloty (publikacje), a dzis kierownik katedry ma ponoc 400... Tak wiec prosze nie wprowadzacw w blad.

G
Gość

mniej stolkow i intratnych miejsc. A do tego mniej wymiany stolkow z politykami rady miasta w ramach powiazan. Nie przejdzie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3