Fałszywe wiadomości na Facebooku z prośbą o wpłaty przez Blika. Oszukani mieszkańcy Łodzi i Aleksandrowa Łódzkiego

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska

Wideo

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Ktoś włamał się na pocztę mejlową i na konto na portalu społecznościowym mieszkanki Aleksandrowa Łódzkiego. Jej znajomi i rodzina dostali prośbę o wpłatę 500 zł. Dwie osoby się nabrały. Takie oszustwa są coraz częstsze. Metoda jest taka sama jak przy oszustwie "na wnuczka", ale celem są osoby młodsze.

Pani Marta z Aleksandrowa padła ofiarą hakerów w środę, 6 maja, późnym wieczorem. - Ktoś włamał się na moją pocztę mejlową i konto na Facebooku – mówi kobieta. Potem jej bliscy dostali prośby o wpłatę 500 zł. Powodem rzekomej prośby miała być przerwa techniczna w banku. Cztery osoby się nabrały.

Jej krewna z Łodzi dostała prośbę o pieniądze w środę późnym wieczorem. - Myślałam, że Marta nie może rozmawiać przez telefon, bo jest już późno i dzieci śpią – mówi. Kobieta nie zastanawiała się długo, czy pomóc, tym bardziej, że podobną prośbę dostała też jej mama. Razem zebrały pieniądze i wysłały 500 zł Blikiem.

Jednak wkrótce potem zaczęły odzywać się kolejne osoby, w tym także bardzo dalecy znajomi, którzy też dostali taką prośbę. Rodzina zrozumiała, że stali się ofiarami oszustwa.

Gdy okazało się, że prośba jest fałszywa krewna pani Marty skontaktowała się ze swoim bankiem, próbowała zatrzymać wpłatę na rzecz oszusta.

- Pieniądze przekazane Blikiem jeszcze na moim koncie były. Zadzwoniłam do banku, ale już nic nie dało się zrobić – mówi kobieta.
Pieniądze wpłaciły co najmniej dwie osoby, każda po 500 zł. Ale poszkodowanych może być więcej. Sprawa trafiła na policję w Aleksandrowie Łódzkim.

– Policjanci weryfikują informacje, będą też kontaktować się z osobą poszkodowaną – mówi podkom. Magdalena Nowacka, rzeczniczka prasowa KPP w Zgierzu.

Takich przypadków jest dużo więcej. Od kilku miesięcy banki, m.in. mBank, Pekao SA czy PKO BP ostrzegają przed oszustami.
Roman Grzyb, ekspert banku PKO BP transakcje przez Blika odbywają się natychmiastowo i nie można ich zablokować. - Wszystkich naszych klientów ostrzegamy, przed pochopnym przekazywaniem kodu Blik osobom, których tożsamości nie są w stanie potwierdzić- wyjaśnia.

W Łodzi tylko na Bałutach prokuratura prowadzi trzy postępowania dotyczące oszustw związanych z użyciem kodu Blik. W dwóch przypadkach osoby po otrzymaniu fałszywej wiadomości z konta społeczno-ściowego wpłaciły oszustowi po 200 i 300 zł, a on wypłacił je z bankomatu. Trzecia osoba przekazała kod Blika podczas aukcji internetowej. Bałucka prokuratura ustala, kto włamał się na konto społecznościowe, sprawdza też nagrania z kamer w bankomatach z których podjęto pieniądze.

Za oszustwo grozi do ośmiu lat więzienia.

Jak się bronić przed włamaniem? - Zwykle najpierw następuje włamanie na czyjeś konto pocztowe, potem włamywacz resetuje hasło do Facebooka i zaczyna wysyłać wiadomości do znajomych – tłumaczy Marcin Maj z portalu Niebezpiecznik.pl. - Niektórzy włamywacze potrafią przeanalizować z kim użytkownik konta najczęściej się kontaktuje, podrobić jego styl pisania, a nawet wybrać moment w którym nie można się do niego dodzwonić – wyjaśnia. Jak się przed tym bronić? - Nie używać tego samego hasła do skrzynki mejlowej i do sklepów internetowych, nigdy nie podawać kodów Blik, a jeśli chcemy pożyczyć komuś pieniądze, to najpierw do niego zadzwonić – wylicza.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

PiS kradnie na prawo i lewo.

Dodaj ogłoszenie