Felieton Marka Łopińskiego. Romantyk sportu: Dziadowska tiki taka

Marek Łopiński
Fot. Krzysztof Szymczak
Za rok zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie. Obecnie mamy przedsmak pekińskich igrzysk. Przez cały luty odbywają się mistrzostwa świata w siedmiu olimpijskich dyscyplinach.

Dotychczas Łódź i region reprezentowali przedstawiciele, hokeja na lodzie, łyżwiarstwa figurowego i szybkiego. Za rok szansę debiutu będzie miała zawodniczka narciarstwa alpejskiego, która dołączy do znakomitych łyżwiarek szybkich z Tomaszowa Mazowieckiego. Gorąco też wierzę, że w stolicy Chin po raz czwarty wystartuje złoty medalista Zbigniew Bródka.

19-letnia juniorka, łodzianka Magdalena Łuczak znakomicie wypadła w mistrzostwach świata w Cortina d’ Ampezzo zajmując 19 miejsce w slalomie gigancie. Narciarstwo alpejskie jest obok łyżwiarstwa figurowego, hokeja na lodzie, jeżeli grają zawodnicy NHL narciarstwa dowolnego, short tracku, najpopularniejszą dyscypliną w programie igrzysk.

W slalomie gigancie jechało blisko sto narciarek. Kapelusze z głów przed rodzicami Magdy, podwójne ukłony przed tatą Michałem. We włoskim kurorcie będą rozgrywane konkurencje alpejskie igrzysk Mediolan 2026. To będzie czas Magdy. Może nawiąże do tradycji Franciszka Gąsienicy Gronia. Pierwszy polski medalista zimowych igrzysk olimpijskich, Cortina d’Ampezzo 56, brąz w kombinacji norweskiej, grał w 1952 roku (służba wojskowa), obok Ernesta Pohla, w II-ligowym GWKS Łódź, dzisiejszy Orzeł.

Wiele radości sprawiły panczenistki z Tomaszowa Mazowieckiego. Natalia Czerwonka i Karolina Bosiek zajęły czołowe lokaty w mistrzostwach świata.

Potwierdziły przynależność do światowej elity. Za rok w Pekinie może być pięknie.

W minionych dwóch tygodniach pasjonowaliśmy się Australian Open. Iga Świątek, zwyciężczyni French Open, powtórzyła ubiegłoroczny wynik awansując do czwartej rundy. Nie dała rady nr 2 światowego rankingu Rumunce Simonie Halep, nie ma co biadolić. Iga ma trochę do poprawienia w swojej grze, jeszcze odniesie wiele sukcesów. Dopiero zaczyna światową karierę, ale już gamonie zazdroszczą jej globalnych sponsorów, ogromnej kasy, ot polskie piekiełko. Martwi ich słaby występ z Łukaszem Kubotem w mikście. A przecież na igrzyskach Tokio 2020 wystarczą dwa zwycięstwa do medalu.

Do meczu z Tychami przystępowałem otumaniony zapewnieniami trenera, że teraz to my ho, ho, klękajcie narody. Szykowałem się do uczty Baltazara jak dziewica do nocy poślubnej. Wkurzony na telewizję, że już przed godziną 13 muszę korzystać z dopingu. Niestety naturalne środki uspokajające nie pomagały. Goście jechali z nami jak napalone ogiery po sponiewieranej kobyle. Z każdą minutą trafiał mnie szlag najjaśniejszy.

Na dywan rzucił mnie Łukasz Sekulski bezczelnie oznajmiając, jesteśmy Rycerzami Wiosny. Co proszę, ciurami obozowymi, dziadami kalwaryjskimi. Kilka chwil po meczu niezłomny prezes Tomasz Salski życzył mi spokoju.

A mnie chciało się wyć. Hurra! Niech żyjekrakowska dziadowska tiki taka! Niech żyje! Niech żyje! Jest dobrze, przyjeżdżajcie na pogrzeb!

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MS

Ponieważ nie dopuściliście do publikacji mojej szerszej wypowiedzi zgadzającej się z ostrym tonem P. Marka - pozbawionej wulgaryzmów i hejtu jestem zmuszony nazwać cenzora - ch..em garbatym i zaśmiergłym / bez obrazy dla tego ostatniego /. A Salski oswoił się z pogrzebami - jeden mniej , jeden więcej nie robi mu różnicy- liczy się kasa ! My wielopokoleniowi kibice jesteśmy natomiast w rozpaczy !!!

Dodaj ogłoszenie