Festiwale z wieloletnimi umowami. Rubinstein czy dizajn?

Łukasz Kaczyński
Zamieszania wokół festiwali ciąg dalszy czy kolejny etap wypracowywania zasad, według których przyznawane jest miejskie dofinansowanie organizatorom imprez? W środę na sesji Rady Miasta Łodzi głosowany ma być projekt uchwały prezydent Hanny Zdanowskiej.

Jego rolą jest uchylenie uchwały intencyjnej z 2010 roku, która sugerowała zabezpieczenie w każdym kolejnym budżecie miasta określonej kwoty dla Międzynarodowego Festiwalu im. A. Rubinsteina "Rubinstein Piano Festival" i Fashion Week.

- Prezydent argumentuje projekt zamiarem równego traktowania wszystkich festiwali i zlikwidowaniem specjalnych trybów przyznawania środków- mówi Tomasz Kacprzak, przewodniczący Rady Miasta.

Już rok temu, wobec przekazania przez miasto na festiwal niższej kwoty, Międzynarodowa Fundacja im. A. Rubinsteina powoływała się na uchwałę intencyjną. Gdyby w środę projekt prezydenckiej uchwały przeszedł, organizatorzy Festiwalu im. A. Rubisteina musieliby startować do konkursów o wsparcie z budżetu UMŁ, jak wszyscy inni organizatorzy imprez.

CZYTAJ TEŻ: Łódź: konkursy na dofinansowanie festiwali

O dziwo jednak, projekt dotyczył tylko współpracy miasta z Rubinstein Piano Festivalem. Uchwała intencyjna w sprawie Fashion Week miała pozostać ważna. Pojawiły się też głosy, że kolejna taka uchwała miałaby zostać podpisana z organizatorami Łódź Design Festivalu. W poniedziałek, po posiedzeniu komisji kultury, prezydent Zdanowska zdecydowała wprowadzić autopoprawkę do projektu. Jeśli ona przejdzie, skasowane zostaną wszystkie umowy intencyjne. Z czego wynika to zamieszanie?

U jego podstawy legły projekt wydziału kultury UMŁ wieloletnich umów dla organizatorów najlepiej ocenianych festiwali i rozbieżności na temat prawnych uwarunkowań określających zasady ich podpisywania.

- Na ostatnim posiedzeniu komisji promocji Bartłomiej Wojdak, dyrektor biura promocji UMŁ, twierdził, że do podpisania umów wieloletnich potrzebne są uchwały intencyjne. Jest to zaprotokołowane - mówi Bartosz Domaszewicz, przewodniczący tejże komisji. - Uważam, że nie są one żadną podstawą prawną.

Zgodnie ze stanowiskiem Wojdaka, np. Łódź Design Festival nie dostałby umowy wieloletniej, gdyby nie przygotowano dla niego najpierw uchwały intencyjnej. - Podlegający służbowo pani prezydent dyrektor Wojdak jest wyrazicielem jej woli - uważa Domaszewicz.

CZYTAJ TEŻ: Łódź festiwalowego bałaganu

- Pani prezydent stoi na stanowisku umów wieloletnich. Ja wskazywałem tylko na warunki, w jakich mogą one być podpisane - stwierdza Wojdak, zaś Domaszewicz zwrócił się do biura prawnego UMŁ o sprawdzenie możliwości ogłoszenia przez biuro promocji konkursu dotacyjnego na wsparcie wydarzeń realizujących promocję strategii marki miasta Łodzi.

- Nie neguję festiwali dizajnu czy modowych, ale takich imprez jest w świecie wiele. Festiwal Rubisteina jest jeden i zastrzeżony prawnie. Mamy aprobatę i przyjaźń córek tego wielkiego artysty - mówi Grochowalski.- Unieważnienie uchwały intencyjnej powoduje brak gwarancji i skazanie na przypadkowość. Pamiętamy, ile zamieszania jest przy za późno rozstrzyganych konkursach. Na 2012 rok planowaliśmy bogatą listę wydarzeń mających zapowiedzieć kolejną edycję festiwalu w 2013 roku, w tym koncert w nowojorskiej Carnegie Hall, na którym mieliby zjawić się ambasadorzy Organizacji Narodów Zjednoczonych.

CZYTAJ TEŻ: Festiwale: ile kosztują wizytówki Łodzi

- Uchwały intencyjne nie zobowiązują władz do wspierania imprez. Są tylko wyrazem dobrej chęci radnych i nigdy nie były potrzebne do podpisywania umów wieloletnich - uważa z kolei Jakub Wiewiórski, dyrektor wydziału kultury. - Autopoprawka prezydent ma likwidować niejasności, które uchwały rodziły.

W grudniu ruszy pierwszy konkurs, po którym podpisane będą umowy trzyletnie. W wieloletnim planie finansowym przewidziano na ten cel 2 mln zł. Konkurs rozstrzygnięty będzie w styczniu. Festiwale oceniać będą przedstawiciele UMŁ, organizacji pozarządowych i losowo wybrani eksperci z bazy ekspertów, nad którą pracuje wydział kultury. Organizatorzy kilku najlepiej ocenionych imprez mają dostać umowy trzyletnie. Pozostali na najbliższy rok.

CZYTAJ TEŻ: Jak inni organizują festiwale?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jas
i nic dziwnego, ze jest brzydka - wszyscy marza o "dizajnie" a brud i balagan jakos im nie przeszkadza
p
przeciw wstydowi
Zdanowska nie dotrzymała obietnicy wyborczej. Obiecała nam Camerimage.
Nowakowa zaś nie zrobiła NIC w tej sprawie. Kompletnie NIC!
Nadal mamy do czynienia z administrowaniem KULTURA. Jak w PRL-u.
Niszczycie wizerunek Łodzi!
r
radzioplo
I znów bigos i znów miesza radny Domaszewicz. Czemu on to robi? Ma być dobrze i już, a jak to niech się martwią urzędasy.
Dodaj ogłoszenie