Firma ubezpieczeniowa podważa ustalenia policji i nie chce wypłacić odszkodowania

Alicja ZboińskaZaktualizowano 
Samochód pani Joanny został uszkodzony, ale firma Generali uznała, że do takiego zdarzenia w ogóle nie doszło archiwum prywatne
Joanna Filipczak z Łodzi, właścicielka opla vectry, uszkodzonego przez inne auto, była przekonana, że wystarczy przyznanie się sprawcy i policyjny mandat oraz notatka, by otrzymać odszkodowanie. Po czteromiesięcznej walce z firmą ubezpieczeniową Generali już wie, że to za mało. A sprawa może znaleźć finał w sądzie.

W czerwcu w zaparkowany w pobliżu bloku samochód pani Joanny uderzyło inne auto. Gdy łodzianka zakwestionowała wysokość kosztorysu naprawy auta, towarzystwo odmówiło wypłaty świadczenia, twierdząc, że... takie zdarzenie w ogóle nie miało miejsca. Firmy nie przekonuje nawet to, że właściciel drugiego samochodu przyznał się do spowodowania zajścia i został przez policję ukarany mandatem oraz punktami karnymi.

- Pod koniec czerwca o nasz zaparkowany przed blokiem samochód otarło się inne auto i zarysowało zderzak, listwę ochronną, reflektor, błotnik - mówią Joanna Filipczak i jej partner Waldemar Klimek. - Za wycieraczką była kartka z numerem rejestracyjnym i adnotacją, że to właśnie ten pojazd uszkodził nam samochód. Wezwaliśmy policję, a w międzyczasie sprawca też zostawił nam wiadomość o szkodzie z numerem telefonu.

Z drugim kierowcą skontaktowała się policja. Kierowca przyznał się do nieuwagi, otrzymał mandat i punkty karne. Pani Joanna wystąpiła do firmy Generali, w której sprawca był ubezpieczony, o wypłatę gotówki. Otrzymała kosztorys na kwotę niespełna 1.700 zł. Kobieta uznała, że to nie wystarczy na pokrycie wszystkich kosztów i złożyła odwołanie.

- Firma uznała wówczas, że takie zdarzenie w ogóle nie miało miejsca - denerwuje się pani Joanna. - Mają na to wskazywać oględziny obu aut. Nie rozumiem tego, przecież właściciel drugiego auta przyjął mandat, punkty karne, policja sporządziła notatkę z tego zajścia. Nikt tego nie kwestionuje oprócz firmy Generali. Wygląda na to, że traktują nas jako osoby, które chcą wyłudzić odszkodowanie. Nie rozumiem, dlaczego zmienili decyzję.

Joanna Skoczylas, rzecznik prasowy Grupy Generali, zaznacza, że samo przesłanie kosztorysu nie oznacza, że towarzystwo uznaje szkodę.

- Kalkulacja jest robiona na miejscu przez rzeczoznawcę, gdy nie zostaje jeszcze ustalona odpowiedzialność za zgłoszenie - tłumaczy Joanna Skoczylas. - Decyzja natomiast jest wydawana, gdy ta odpowiedzialność zostaje uznana. Na miejsce udają się pracownicy niezależnej firmy zewnętrznej. Nie zawsze jest też tak, że fakt ukarania kierowcy przez policję świadczy o jego winie.

Rzeczniczka zaznacza, że od każdej decyzji firmy ubezpieczeniowej klienci mają prawo się odwołać, a firma może zmienić decyzję, jeśli pojawią nowe okoliczności.

Zdaniem Krystyny Krawczyk z biura rzecznika ubezpieczonych, tego typu sytuacje nie należą do wyjątków.

- Właścicielka samochodu powinna zażądać od firmy ubezpieczeniowej przedstawienia dowodów dokumentujących decyzję - mówi Krystyna Krawczyk. - Powinna dowiedzieć się, czy ekspertyza została sporządzona przez osobę specjalizującą się w rekonstrukcji wypadków drogowych. Ubezpieczyciel ma obowiązek przedstawić te dokumenty. Notatka policyjna także ma swoją wagę, zakład powinien się do niej odnieść ze starannością. Krystyna Krawczyk zaznacza, że notatka policyjna może zostać podważona przez firmę ubezpieczeniową, gdyż nie ma dowodów niepodważalnych. Zaznacza, że przesłanie samego kosztorysu mogło wprowadzić w błąd właścicielkę.

Pani Joanna nie składa broni. Wysyła skargę do rzecznika ubezpieczonych.

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 53

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
daro

W takim przypadku, to warto udać się do EuCO. Oni pomagają odzyskiwać odszkodowania.

d
doplatazoc

Ubezpieczyciele w większości przypadków zaniżają odszkodowania. Można bezpłatnie sprawdzić czy tak jest w Twoim przypadku
wysyłając jedynie kosztorys naprawy na adres szkody@crashplus.pl. W ciagu kilku dni rzeczoznawcy sprawdzą czy przysługuje
dopłata i jeśli tak firma wypłaci pieniądze, a sama będzie ubiegać się o zwrot na drodze sądowej. Weryfikacja szkód zaistniałych w ciągu ostatnich 3 lat!
Więcej informacji na stronie crashplus.pl lub pod numerem 733 797 606.

a
aaa

Witam mam bardzo podabną spraw. w 2012 roku miałam kolizję drogową z mojej winy. mam wykupione ac na miejscu wypadku była policja przyjełam mandat i punkty karne jest notatka policyjna. wydawało by sie ze nie ma problemu. po zgłoszeniu do TU przyjechał jakis koles popatrzył popisał i stwierdził ze przyśle kosztorys. szkoda uznana za całkowitą do wypłaty ok 10.000 po 30 dniach zaczełam sie interesować dlaczego tak długo nie wypłacają kasy i pan na infolini poinformował mnie ze jest odmowa wypłaty ale przyjdzie jeszcze przedłużenie o 14 dni przyszło przedłużenie a za dwa dni odmowa z powodu ze uszkodzenia nie współgrają ze sobą. nikt nigdy nie wyjasnił nic wiecej mimo ze dzwoniłam kilka razy gdzie mówiono ze ktoś sie skontaktuje. do dziś nie otrzymała żadnego wyjaśnienia. z tego co wiem to auto które uszkodziłam też nie doczekało sie odszkodowania.zdecydowaliśmy sie na fachowa pomoc. Adwokat wnioskował do TU a oni nawet nie raczyli odpowiedziec dopiero jak sprawa trafiła do sądu odpowiedzieli na pismo. zobaczymy jaki bedzie final. Z wartą nie warto :(

Ł
ŁodzianinPK

Firmy ubezpieczeniowe to państwa w państwie rządzące się swoimi prawami...przez sądy coś tam można ućknąć dla siebie ale to długa droga.... każda z firm lubi kasę brać ale już wypłacić ....ojojojojoj to kłopot.

b
bodek

Zgłoś wniosek o upadłość tej firmy lub wpisz ich do rejestru długów

T
Tm

A jak kupi najdroższe mega-super OC, to ...nadal może zostać poszkodowany przez pacjenta, który kupił najtańsze OC w najgorszej firmie.

Wnioski może sobie wyciągnąć.

g
generał

Jak nie masz wiadomości z zakresu prawa to sie nie udzielaj omnibusie

s
sie

Nic nie musi bo ma od tego polisę OC

P
Pisze

Policja orzekla o winie na podstawie historyjki jaką usłyszała. Ubezpieczyciel obejrzał pojazd sprawcy i stwierdził że te pojazdy nie miały ze sobą kontaktu w tym przedstawieniu.
Nie wszystko złoto co się świeci

T
Tu

Ty też możesz być kiedyś poszkodowanym i zobaczysz jak to jest

G
Grzegorz

Specjalnie mnie to nie dziwi, miałem kiedyś ubezpieczone mieszkanie w Generali, kiedy miałem problem (szkoda na ścianie), delikatnie umyli rączki. Podobne doświadczenia miałem z Wartą. W obydwu firmach już nigdy nic nie ubezpieczę

p
pamcy

Przegrali sprawę w sadzie a odszkodowania i tak nie wypłacają. Bezczelność ich pracowników przechodzi ludzkie wyobrażenie .

a
antymądrala

No tak, w Polsce wszyscy znają się na prawie, polityce i medycynie. Otóż zgodnie z przepisami trzeba pozwać ubezpieczyciela.

.

Baranie, po to płaci się składki oc żeby pozniej nie płacić ze swojej kieszeni.

k
klient

Dzięki za info

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3