reklama

Firmy będą znały potrzeby klientów wcześniej niż sami kupujący

Valentyn Kropov, Delivery Director w SoftServeZaktualizowano 
Najważniejszym zadaniem specjalistów Big Data jest dziś poszukiwanie nowych, coraz bardziej użytecznych zbiorów danych. W tym momencie warto zadać sobie pytanie - czy możliwe jest dokładne określenie psychotypu osoby, biorąc pod uwagę jedynie jego aktywność online? Nie znamy przecież kontekstu i cech psychologicznych ani informacji o stanie tej osoby w danym momencie. Odpowiedź brzmi: nie. Dlatego, aby uzyskać najbardziej dokładny profil indywidualny, najlepiej przeanalizować działania online wraz z językiem niewerbalnym - mimiką, gestami, mową ciała, intonacją głosu.

W erze cyfrowej praktycznie każde nasze działanie pozostawia po sobie ślad - wszystko jest mierzone, monitorowane i rejestrowane. Korzystając z Internetu, bądź z dowolnego gadżetu jak smartfon czy smartwatch, każda osoba generuje ogromną ilość danych, które można systematyzować, przeanalizować i uzyskać cenne informacje. Właśnie tym zajmuje się technologia Big Data, która w ciągu kilku ostatnich lat przekształciła się w podstawowe źródło informacji firm o stylu życia, przyzwyczajeniach i potrzebach setek milionów ludzi.

Przeczytaj koniecznie, wystarczy KLIKNĄĆ!

Teraz największe wyprzedaże są w sklepach internetowych. Można szybciej, taniej - i bez kolejek!

Na początku pojęcie Big Data rozumiane było tylko jako możliwość przechowywania i przetwarzania dużej ilości danych, generowanych przez użytkowników online. Po jakimś czasie, dzięki odpowiedniej analizie tych zbiorów, przedsiębiorstwa odkryły ogromny potencjał Big Data w kontekście wykrywania wzorców zachowań użytkowników. To pomogło takim cyfrowym gigantom jak Facebook, Twitter, Amazon czy Google dostosować swoje serwisy do zmieniających się potrzeb odbiorców, a także znacznie efektywniej targetować zamieszczane w nich reklamy. Wcześniej głównymi źródłami danych o użytkowniku były listy i wiadomości, słowa kluczowe w wyszukiwarce, towary, które ludzie kupują w sklepach online itd. Informacje te były bardzo ogólne. Dostrzegając potęgę Big Data firmy zaczęły inwestować w poszukiwanie co raz nowszych źródeł danych oraz sposobów ich analizowania. W dzisiejszym świecie można zaobserwować wyraźne przeniesienie nacisku z „dużych” zbiorów danych na te „najbardziej wartościowe i jakościowe”. Pozyskanie i obróbka tradycyjnej informacji nie stanowi już zadania pierwszorzędnego. Najważniejszym zadaniem specjalistów Big Data jest dziś poszukiwanie nowych, coraz bardziej użytecznych zbiorów danych.

Psychometria – od personalizacji do indywidualizacji

Do niedawna podstawą analizy danych było budowanie kręgów (klastrów) zgodnie z pewnymi faktami dotyczącymi ludzi (wiek, płeć, zainteresowania, historia zakupów). Taki podział zakładał, że zachowanie wszystkich uczestników odpowiedniego klastra jest podobne. Dla przykładu, podczas kampanii wyborczej elektorat dzielono na grupy według wieku, płci, geografii itp. i określono specyficzne zachowanie wszystkich uczestników każdej z grup. Takie podejście nazywa się personalizacją.

W 2016 roku firma Cambridge Analytica poruszyła świat zupełnie nowym podejściem do pracy z Big Data. Najbardziej znanym przykładem była kampania wyborcza Donalda Trumpa, dla której Cambridge Analytica przygotowała strategię marketingową, opartą na analizę Big Data. Dla każdego Amerykanina, który miał możliwość udziału w wyborach (ok. 230 mln osób) firma zebrała po ok. 5 tys. faktów. Dane te zostały wykorzystane także podczas prawyborów Partii Republikańskiej, w celu skuteczniejszego targetowania kampanii reklamowych.

Podejście, które uwzględnia określenie typu osobowości na podstawie analizy działań użytkownika w środowisku cyfrowym stanowi zupełnie nowy poziom pracy z danymi. Dzięki informacjom pozyskanym z mediów społecznościowych i wyszukiwarek, urządzeń inteligentnych, gadżetów GPS a także dzięki historii zakupowej, możliwe jest przeprowadzenie analizy konkretnej osoby i tworzenia prognoz dotyczących jej indywidualnego zachowania, a nie grupy podobnych ludzi. Podejście takie otrzymało miano „indywidualizacji”. Umożliwia ono monitorowanie i określanie pewnych niemożliwych wcześniej do zbadania cech praktycznie każdej osoby: zachowania się w określonych sytuacjach, cech charakteru, sposobu komunikacji oraz przemieszczania się. Na podstawie wygenerowanego „typu osobowości” te dane są w stanie uzupełnić informacje o stylu życia osoby.

Dzięki indywidualizacji firma dowiaduje się np. o tym jak jej klienci podejmują decyzje - impulsywnie i emocjonalnie czy ostrożnie, zdecydowanie i racjonalnie oraz w jaki sposób odbierają informacje - sensorycznie czy intuicyjnie. Właśnie te dane są kluczowe dla przewidywania przyszłych działań klienta. Pozwalają bowiem nie tylko zrozumieć jego motywy, wizję i postrzeganie świata, ale także przewidzieć jego zachowanie i w konsekwencji – wpłynąć na nie.

W tym momencie warto zadać sobie pytanie - czy możliwe jest dokładne określenie psychotypu osoby, biorąc pod uwagę jedynie jego aktywność online? Nie znamy przecież kontekstu i cech psychologicznych ani informacji o stanie tej osoby w danym momencie. Odpowiedź brzmi: nie. Dlatego, aby uzyskać najbardziej dokładny profil indywidualny, najlepiej przeanalizować działania online wraz z językiem niewerbalnym - mimiką, gestami, mową ciała, intonacją głosu. Właśnie takie połączenie zapewni najwyższy jakościowo wynik. Wejście w posiadanie takich informacji jest problemem, z którym zmagają się giganci gromadzenia informacji personalnych w postaci Facebooka czy Google. W celu zebrania informacji psychometrycznych potrzebny jest bowiem kontakt fizyczny lub przynajmniej wizerunek osoby. Takie informacje najprościej jest uzyskać obecnie za pomocą kamery wideo, którą każdy nosi przy sobie w postaci smartfona. To właśnie zebranie niezbędnych danych psychometrycznych dotyczących użytkowników jest jednym z najważniejszych celów uruchamiania serwisów darmowych rozmów wideo i audio.

Odczytywanie mowy niewerbalnej już nie jest daleką przyszłością. Niedawno naukowcy z Robotics Institute przy Uniwersytecie Carnegie Mellon przedstawili komputer zdolny do rozpoznawania w czasie rzeczywistym figur i ruchów (w tym ruchów twarzy i palców) wielu osób jednocześnie. Wykorzystanie takiej technologii, w połączeniu z danymi pochodzącymi z innych źródeł cyfrowych, może na zawsze zmienić branże, zorientowane na pracę z konsumentami. Jedną z takich branży jest retail, który w najbliższym czasie może stanowić główny czynnik wpływający na rozwój technologii gromadzenia, analizowania i wykorzystania Big Data. W badaniu przeprowadzonym przez JDA Software Group i PwC2 wśród najlepszych menedżerów sektora retail, 86 proc. respondentów już uznało technologię Bid Data za jedną z priorytetowych w strategii biznesu. Jej wdrożenie może przynieść wiele korzyści i przekształcić retail w jedną z najbardziej rozwiniętych branży w kontekście korzystania z Big Data. Tworzenie najbardziej dokładnych prognoz dotyczących zachowania ludzi wymaga bowiem pozyskania informacji psychometrycznych, a branża retail spełnia najważniejszy warunek ich gromadzenia - kontakt fizyczny z klientem w sklepie.

Big Data + retail = nowe możliwości

To właśnie sprzedawcy mają jeden z najlepszych kontaktów z odbiorcami, zarówno w sklepach internetowych, jak i w stacjonarnych punktach sprzedaży. Po pierwsze, w przeciwieństwie do Internetu, sklepy stacjonarne są odwiedzane przez prawie wszystkich ludzi, co ma przełożenie nie tylko na wyższy zasięg, ale też lepsze dotarcie do odbiorców. Po drugie, dzięki kontaktowi fizycznemu można uzyskać więcej danych o osobie: można ją zobaczyć, usłyszeć, śledzić jej zachowanie i przemieszczenie po sklepie. Dzięki zastosowaniu właściwych metod analizy, dane te dają kompletny obraz psychotypu osoby, co w połączeniu z informacjami o jej sytuacji finansowej i preferencjach (które sprzedawcy detaliczni też otrzymują), można dokładnie przewidzieć co się takiej osobie spodoba i co z dużym prawdopodobieństwem kupi. Dzięki zastosowaniu Big Data, branża retail zyskuje następujące korzyści:

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Materiał oryginalny: Firmy będą znały potrzeby klientów wcześniej niż sami kupujący - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3