Forum Kina Europejskiego. Kino, które kąsa

Łukasz Kaczyński
Forum Kina Europejskiego Cinergia w Łodzi zaczyna się 9 listopada.
Forum Kina Europejskiego Cinergia w Łodzi zaczyna się 9 listopada. materiały organizatora
Udostępnij:
Andriej Konczałowski, chluba rosyjskiej kinematografii, a także Ulrich Seidl, zdobywca Palme d'Or na festiwalu w Cannes za film "Raj: Miłość", to główni goście XVII Forum Kina Europejskiego "Cinergia". To znaczące w skali kraju ponad tygodniowe spotkanie z filmem rozpocznie się już 9 listopada w Łodzi.

- Każdy, kto umie odczytywać program festiwali, przyzna, że przygotowaliśmy imprezę na najwyższym poziomie - przekonuje Sławomir Fijałkowski, szef kina Charlie i Stowarzyszenia Łódź Filmowa, które organizuje "Cinergię". - W kinie europejskim coraz silniejsza staje się tendencja do etnicznych interakcji. Obrazy z gett filmowych zaczynają odnosić spektakularne sukcesy, czego przykładem mogą być "Nietykalni". To kino soczyste, żywe, które potrafi kąsać widza i budzić skrajne emocje. Tak jak filmy Ulricha Seidla.

Seidl i Margarethe Tiesel (odtwórczyni głównej roli w "Raj: Miłość") spotkają się z publicznością 15 listopada. Dzień później odbędzie się masterclass Seidla w łódzkiej Szkole Filmowej. Podczas festiwalu zostanie też pokazany przedpremierowo kolejny film cyklu, "Raj: Wiara".

Wspólnie z uczelnią organizowany jest podczas Forum konkurs o Nagrodę im. A. Munka. Tym razem jury przewodniczył będzie znakomity reżyser Piotr Szulkin. Podczas FKE rozstrzygnięte zostanie też konkurs na najlepszy debiut europejski. Filmy oceni jury, któremu przewodniczyć będzie Agnieszka Holland.

Andriej Konczałowski miał być gościem T-Mobile Nowe Horyzonty i Warszawskiego Festiwalu Filmowego, ale odwołał wizyty. Będzie za to w Łodzi i odbierze Złotego Glana za wkład w rozwój europejskiego i światowego kina. Ceremonię poprzedzi retrospektywa jego filmów i spotkanie z reżyserem. Związki Konczałowskiego z Polską są niebagatelne. Jak sam przyznaje, kina uczył się z filmów Wajdy (uwielbia "Popiół i diament"), Munka i Kawalerowicza. Reżyser spotka się też ze studentami Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej.

Obecność tych twórców w Łodzi to głównie zasługa osobistych kontaktów Marioli Wiktor, dyrektor FKE, w 2011 roku zaproszonej do członkostwa w prestiżowej Europejskiej Akademii Filmowej.

Swoją obecność zapowiedziało blisko 50 innych znaczących gości, w tym Piotr Trzaskalski, którego najnowszy film, "Mój rower", ujrzymy podczas gali zamknięcia FKE. Będzie też Jan Jakub Kolski, którego nowy film "Zabić bobra" powalczy o Nagrodę Munka w kategorii Debiut Operatoski. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Kolski odbierze przyznanego mu wcześniej Złotego Glana za wkład w polską kinematografię.

Ważną częścią programu tegorocznej "Cinergii" będzie najnowsze kino francuskie (takie nazwiska jak Saleh-Haroun, Gatlif, Ozon) i męskie kino duńskie (Leth, Oplev, von Trier). Przedpremierowe projekcje filmów nagradzanych w tym roku w Berlinie, Cannes i Karlowych Warach to już tradycje FKE. We współpracy z Se-Ma-For Film Festival po raz pierwszy pojawi się sekcja filmów animowanych. Imprezą towarzyszącą jest zaś Tournee Nowe Horyzonty.

- Miłośnicy kina będą mogli w jednym miejscu obejrzeć najważniejsze filmy Europy i świata - mówi Fijałkowski. Filmy będą pokazywane w kinach: Charlie, Bałtyk, PWSFTviT oraz ŁDK.

Damy ci więcej - zarejestruj się!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

u
uuuu
Nie oni jedyni walczą. A propos z kim walczą i dlaczego?
g
gość
widać , że tu jakiegoś pseudokinomana wątroba boli..;)) trudno porównywać te imprezy, bo każda jest inna i każda ma swój pomysł... Dla jednych Tango i cash to świetne kino a dla innych Syberiada...Dla kinomana najlepsza jest ta impreza, na której zlizuje konfitury z czerwonych dywanów...Konczałowski był tez w Warszawie...wszyscy już gdzieś byli..;)
k
kinoman
Raj Seidla to straszna kicha! Straszna!!!!
Program nie jest aż tak rewelacyjny jak zachwala samochwał Fijałkowski.
Impreza raczej proeincjonalna. Nie sięga pięt Camerimage.
g
gość
Dzięki Bogu, nareszcie jakaś filmowa impreza na poziomie znowu w Łodzi. Po upadku Polonii, Cytryny, Camerimage myślałam, że zostanie mi tylko obcowanie z wyrafinowanym kinem za pośrednictwem DVD. I to w Filmowej Łodzi! Chwała Charliemu i Stowarzyszeniu,że wciąż walczą.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie