reklama

Giro d'Italia: Australijczyk Caleb Ewan po raz pierwszy, Jungels liderem

Arlena Sokalska
Arlena Sokalska
Zaktualizowano 
LaPresse - D'Alberto / Ferrari
Caleb Ewan (Orica-Scott) wygrał siódmy etap Giro d'Italia. Liderem nadal pozostaje Bob Jungels (Quick Step-Floors)

Jeden z niewielu na Giro d’Italia sprinterskich etapów nie mógł się zakończyć inaczej niż masowym finiszem. Oczywiście na początku etapu zawiązała się ucieczka, ale nawet nie było zbyt wielu chętnych, gdyż wszyscy wiedzieli, że odjazd skazany jest na schwytanie wiele kilometrów przed metą.

Na finiszu Australijczyk Caleb Ewan (Orica-Scott) okazał się szybszy od Fernando Gavirii (Quick-Step-Floors), który ma już dwa wygrane etapy na tym Giro. Trzeci był Sam Bennett (Bora-Hansgrohe).

Finisz był dość skomplikowany i dość niebezpieczny, na szczęście obyło się bez kraksy. Jednak doświadczony Andre Greipel postanowił skrytykować komisarzy (sędziów), którzy dopuścili do tego, by w taki sposób wytyczono dojazd do mety.

W niczym tegoroczne Giro nie przypomina edycji 2015, gdzie tempo było nakręcane na każdym etapie od kilometra zero, ani nawet tej ubiegłorocznej, gdzie liderzy zmieniali się z dnia na dzień. Faworyci ulokowali się tym razem w pierwszej dziesiątce i nie zamierzają wychylać nosa z peletonu, byle tylko dojechać do tych trudniejszych etapów bez strat.

Każdy team ma swoje powody, by jechać asekuracyjnie. Movistar stara się, by Nairo Quintana stracił jak najmniej sił, bo ma w planach dublet, czyli wygranie włoskiego touru oraz Tour de France. Bahrain-Merida oszczędza ekipę, zwłaszcza, że Vincenzo Nibali nie jest jeszcze w najwyższej formie, a skład został już uszczuplony przez dyskwalifikację Javiera Moreno. Astana w tym roku głęboko zraniona przez śmierć Michele Scarponiego nie ma jednego lidera na ten wyścig. Sky nigdy nie miał dobrych wyników w Giro, więc mimo dwóch liderów Gerainta Thomasa i Mikela Landy, którzy na razie trzymają się dobrze, nie zamierza przejmować odpowiedzialności za tempo wyścigu.

Sytuacja może się zmienić już w niedzielę. Wtedy zaplanowano finisz na zboczach Blockhausu, gdzie z pewnością będą ataki. Można liczyć na Ilnura Zakarina (Katusha-Alpecin), który już na Etnie próbował odrabiać straty. Może ruszy w końcu Steven Krujswijk (LotttoNL-Jumbo), który ucierpiał w kraksie na pierwszym etapie, ale powinien już dojść do siebie. Nic do stracenia nie ma też Thibaut Pinot (FDJ), który jednak może próbować się oszczędzać przed wtorkową czasówką.

Ale też i wszyscy faworyci mają w głowie ostatni tydzień, w którym będzie sześć górskich etapów. To tam rozstrzygną się losy tegorocznego Giro, bo Mortirolo, Stelvio czy Passo Pordoi nie wybaczają. Wystarczy jeden gorszy dzień, by przegrać Giro, a nawet zaliczyć wiele minut straty.

Jednak już w najbliższy wtorek sytuacja w klasyfikacji generalnej stanie się nieco jaśniejsza: kolarze będą walczyć z czasem i z własnym organizmem na 40-kilometrowej czasówce, w której z kolei faworytem jest Tom Dumoulin (Team Sunweb). Jeśli Holender nadrobi sporo czasu nad pozostałymi, zaczną się w końcu ataki.

Wyniki 7. etapu Giro d'Italia:

1. Caleb Ewan (Orica-Scott) 5:35:18
2. Fernando Gaviria (Quick-Step Floors)
3. Sam Bennett (Bora-Hansgrohe)
4. Andre Greipel (Lotto Soudal)
5. Jasper Stuyven (Trek-Segafredo)
6. Ryan Gibbons (Dimension Data)
7. Enrico Battaglin (Team LottoNL-Jumbo) +00:02
8. Rüdiger Selig (Bora-Hansgrohe)
9. Aleksei Tcatevich (Gazprom-Rusvelo)
10. Vincenzo Nibali (Bahrain-Merida)

Klasyfikacja generalna po 7. etapie:

1.Bob Jungels (Quick-Step Floors)
2.Geraint Thomas (GBr) Team Sky+00:06
3.Adam Yates (GBr) Orica-Scott+00:10
4.Vincenzo Nibali (Ita) Bahrain-Merida
5.Domenico Pozzovivo (Ita) AG2R La Mondiale
6.Nairo Quintana (Col) Movistar Team
7.Tom Dumoulin (Ned) Team Sunweb
8.Bauke Mollema (Ned) Trek-Segafredo
9.Tejay Van Garderen (USA) BMC Racing Team

Wideo

Materiał oryginalny: Giro d'Italia: Australijczyk Caleb Ewan po raz pierwszy, Jungels liderem - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3