MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Głos z trybun ŁKS: Nie rzuciliśmy się na Płock tak, jakbyśmy grali o życie

R. Piotrowski
Fot. Krzysztof Szymczak
Kolejne w tym sezonie spotkanie piłkarzy ŁKS obejrzał komplet widzów. Sympatycy ŁKS do końca wierzyli, że ich pupile zdołają przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, lecz nie pierwszy raz w tym sezonie musieli obejść się smakiem. Defensywy Wisły Płock piłkarzom ŁKS nie udało się przechytrzyć.

Jeśli kibice chwalili już za coś drużynę, to po pierwsze - za solidną defensywę, bardzo sprawnie dowodzoną przez Macieja Dąbrowskiego oraz Carlosa Morosa Gracia i po drugie - za dobrą postawę młodzieżowców. Okazało się, że roli tej nie musi wcale pełnić Jan Sobociński (pauzował z powodu kartek). Przemysław Sajdak i zwłaszcza Adam Ratajczyk nie odbili się od ekstraklasy, nie odstawali od swoich starszych kolegów, ba, wejście na boisko drugiego z wymienionych wyraźnie rozruszało ofensywę ŁKS i kto wie, czy wkrótce trener Kazimierz Moskal nie znajdzie miejsca w wyjściowej jedenastce dla obu zawodników. Co poza tym?

- Nie rzuciliśmy się na Płock tak, jakbyśmy grali o życie. Zagraliśmy takie „pitu-pitu”, niby poprawnie, ale nadal jest to, co najwyżej „Barcelona dla ubogich”, a nie drużyna wojowników walcząca o życie dla klubu - stwierdził Krzysztof, jeden z sympatyków łódzkiego klubu. Z tą opinią można się zgodzić lub nie, znamienne jednak jest to, że w podobnym tonie sobotnie zawody komentowało wielu fanów ŁKS.

- Dziękujemy za wsparcie kibicom. Dużo słyszałem o fanach ŁKS, ale wszystko, co o nich mówiono mi wcześniej nijak się ma do tego, co zaprezentowali w Warszawie i w sobotę w meczu z Wisłą Płock. Stworzyli cudowną atmosferę - podkreślił po spotkaniu Carlos Moros Gracia.

Spotkanie z Wisłą Płock obejrzało na żywo 5160 widzów, czyli tyle, ile jest w stanie pomieścić jedna trybuna stadionu w al. Unii 2. Brakujące trzy buduje od kilku miesięcy firma Mirbud.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki