Groźny wypadek na Retkini. Karetka na boku. Kierowca bez uprawnień zignorował czerwone światło

Lila Sayed
Lila Sayed
Czerwone światło zignorował 34-letni kierowca ambulansu transportowego (służącego do transportu chorych), gdy jadąc al. Wyszyńskiego chciał wjechać na skrzyżowanie z ul. Retkińską na Retkini. Niefrasobliwość 34-latka doprowadziła do zderzenia z prawidłowo jadącym peugeotem. W wyniku uderzenia karetka przewróciła się na bok. Do groźnego wypadku doszło we wtorek przed południem. ZOBACZ ZDJĘCIA
Czerwone światło zignorował 34-letni kierowca ambulansu transportowego (służącego do transportu chorych), gdy jadąc al. Wyszyńskiego chciał wjechać na skrzyżowanie z ul. Retkińską na Retkini. Niefrasobliwość 34-latka doprowadziła do zderzenia z prawidłowo jadącym peugeotem. W wyniku uderzenia karetka przewróciła się na bok. Do groźnego wypadku doszło we wtorek przed południem. ZOBACZ ZDJĘCIA Piotr Latuska
Czerwone światło zignorował 34-letni kierowca ambulansu transportowego (służącego do transportu chorych), gdy jadąc al. Wyszyńskiego chciał wjechać na skrzyżowanie z ul. Retkińską na Retkini. Niefrasobliwość 34-latka doprowadziła do zderzenia z prawidłowo jadącym peugeotem. W wyniku uderzenia karetka przewróciła się na bok. Do groźnego wypadku doszło we wtorek (20 września) przed południem.

Jak informuje Jadwiga Czyż z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, 34-latek jechał w kierunku centrum, gdy u zbiegu z ul. Retkińską doprowadził do kraksy. Nie posiadał także uprawnień do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi.

Policjanci ponadto ustalili, że 50-letni kierowca peugeota wjechał na skrzyżowanie prawidłowo (sygnalizator świecił się na zielono). Obaj kierowcy jechali sami - w karetce oraz w peugeocie nie było pasażerów. Obaj byli trzeźwi i obaj wymagali pomocy medycznej. 34-latek doznał urazu łokcia, 50-latek ogólnych obrażeń całego ciała. Zostali hospitalizowani. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Materiał oryginalny: Groźny wypadek na Retkini. Karetka na boku. Kierowca bez uprawnień zignorował czerwone światło - Express Ilustrowany

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

;)
Dobrze ze Policja i Straz Pozarna chociaz mieli blisko.
D
DOUCZ SIĘ
20 września, 14:43, Gość:

Brukowiec zmyśla. Jeżeli kierowca ambulansu nie użył sygnalizacji, to jechał jako pojazd nieuprzywilejowany. A do tego miał prawo jazdy.

Tylko skąd miałby to wiedzieć pracownik gadzinówki?

gÓWNO ZNASZ SIĘ NA PRAWIE PAJACU. NIE MUSI UŻYWAĆ MA JE ZAMONTOWANE NA DACHU A NIE MA UPRAWNIEŃ BY JEŻDZIĆ TAKIM AMBULANSEM I NIE MUSI ICH UŻYWAĆ!

G
Gość
Jak to to jeździł bez uprawnień karetką????? To jakiś żart??? Przecież Policja czy ITD powinna sprawdzać im uprawnienia!!!
G
Gość
20 września, 14:43, Gość:

Brukowiec zmyśla. Jeżeli kierowca ambulansu nie użył sygnalizacji, to jechał jako pojazd nieuprzywilejowany. A do tego miał prawo jazdy.

Tylko skąd miałby to wiedzieć pracownik gadzinówki?

20 września, 20:19, Gość:

Zapytaj poprzednich właścicieli spółki z niemieckiej Pasawy, to oni zatrudnili Panią Lilę i to dzięki nim absolwentka filologii polskiej i filozofii na UŁ "rozwinęła skrzydła" i napisała "felieton" o kütasïe ułożonym z kamieni na trawie (obecnie podpisanym skromnie "red." – co specjalnie nie dziwi):

https://expressilustrowany.pl/pikantny-dowcip-przy-al-bartoszewskiego-spacerowicze-przecieraja-oczy-zdjecia/ar/c1-14092771

Piedrolisz przygłupie. Piedrolisz po niemiecku.

G
Gość
20 września, 14:43, Gość:

Brukowiec zmyśla. Jeżeli kierowca ambulansu nie użył sygnalizacji, to jechał jako pojazd nieuprzywilejowany. A do tego miał prawo jazdy.

Tylko skąd miałby to wiedzieć pracownik gadzinówki?

Zapytaj poprzednich właścicieli spółki z niemieckiej Pasawy, to oni zatrudnili Panią Lilę i to dzięki nim absolwentka filologii polskiej i filozofii na UŁ "rozwinęła skrzydła" i napisała "felieton" o kütasïe ułożonym z kamieni na trawie (obecnie podpisanym skromnie "red." – co specjalnie nie dziwi):

https://expressilustrowany.pl/pikantny-dowcip-przy-al-bartoszewskiego-spacerowicze-przecieraja-oczy-zdjecia/ar/c1-14092771

M
MAG44dupaFAJER
20 września, 18:00, MAGoz44FIRE:

PaulinCzęstochowaKowal

Magioz.du.pa znowu nadaje swój bełkot.

M
MAGoz44FIRE
PaulinCzęstochowaKowal
G
Gość
Brukowiec zmyśla. Jeżeli kierowca ambulansu nie użył sygnalizacji, to jechał jako pojazd nieuprzywilejowany. A do tego miał prawo jazdy.

Tylko skąd miałby to wiedzieć pracownik gadzinówki?
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie