Grzeszna posłanka

    Grzeszna posłanka

    Jerzy Witaszczyk

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Niejaki Filip Kaczmarek, europoseł z PO, ocenił w Onecie modlitwę posłanki Krystyny Pawłowicz z PiS jako grzeszną. Niedawno posłanka wyznała, że prosi Boga, żeby UE się rozwaliła. Oczywiście, pani Pawłowicz niepotrzebnie miesza Najwyższego do banalnych spraw, bo jak tak dalej pójdzie, to UE w końcu rozwali się sama, bez udziału sił nadprzyrodzonych.
    Jerzy Witaszczyk

    Jerzy Witaszczyk ©Grzegorz Gałasiński

    Wedle Kaczmarka, "modlitwa o coś złego, jest sama w sobie grzeszna", z czego wynika, że nawet w obecnej postaci UE jest syntezą wszelakiego dobra, więc każdy Polak powinien ją podziwiać i miłować jak kiedyś ZSRR, bo jeśli tego nie robi, to grzeszy.

    Trudno się takiemu Kaczmarkowi dziwić. Dla niego UE jest krynicą wszelakiego dobra. Jako europoseł ma za nic prawie 8 tysięcy euro pensji, nie licząc boków i gwarantowanej emerytury. Gdyby UE padła, pewnie miałby coś, co pospolicie wyraża słowem na literę "g".

    Tymczasem, kiedy Kaczmarek każe nam kochać UE w obecnej postaci, Robert Schuman, jeden z ojców założycieli wspólnej Europy, przewraca się w grobie na myśl, co z jego idei uczynili biurokraci i inne euroszkodniki. Za jego czasów wspólnota rozkwitała, praca szukała ludzi, a ludziom żyło się coraz lepiej, mimo że czasy były trudne, bo powojenne.

    Dziś jest na odwrót: ludzie szukają pracy, bo przez coraz wyższe podatki i inne chore pomysły praca ucieka z Europy, np. do Chin. Europa żyje na kredyt. Niedawno Eurostat podał, że przeciętne zadłużenie rządowe państw "siedemnastki", stanowiących trzon wspólnej Europy, przekroczyło 90,6 procent PKB.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    In vivo.

    misiorny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 6

    Pani profesor Pawłowicz broni wartości w dzisiejszej Europie już straconych, ale ja jej w tym dziele sekunduję. Te wartości natury moralnej - nazywane w naszej Europie chrześcijańskimi, są jednak...rozwiń całość

    Pani profesor Pawłowicz broni wartości w dzisiejszej Europie już straconych, ale ja jej w tym dziele sekunduję. Te wartości natury moralnej - nazywane w naszej Europie chrześcijańskimi, są jednak identyczne z muzułmańskimi, czy żydowskimi i dadzą się krótko streścić tak: działaj zgodnie z sumieniem i nie czyń bliźniemu, co tobie niemiłe. To proste i łatwe do zapamiętania.
    Dla profesor Pawłowicz to zasady chrześcijańskie, a dla mnie uniwersalne i humanistyczne. Nie trzeba być człowiekiem pobożnym, aby taki światopogląd wyznawać i dlatego przyłączam się do niej. Nie zgadzam się natomiast z wieloma poglądami na życie, (zwłaszcza „poczęte”) które ona głosi. Ale staję po jej stronie kiedy staje się obiektem nagonki rozpętywanej przez właścicieli najpotężniejszych mediów w Polsce. Pamiętam bowiem jeszcze czasy, kiedy najpotężniejszymi mediami w kraju była Trybuna Ludu, czy Dziennik Telewizyjny, które zgodnie i w porozumieniu urządzały urzędowe polowania na czarownice: nagonki na Kościół, katolików, oraz Michnika, Macierewicza, czy Kuronia. Z nich wszystkich tylko Adam Michnik wyszedł na swoje i udaje , że nie pamięta, jak czuje się osoba zaszczuwana przez zmonopolizowane media.

    Wracając do Zjednoczonej Europy - to ją popieram.
    Tak, to prawda, Europa okrada najbardziej pracowite narody i rozdaje pieniądze leniuchom.
    Tak, to prawda – marnotrawi przeogromne fundusze na bezcelowe programy finansowe.
    Tak, prawda – stara się wciskać w najbardziej intymne strefy życia obywateli i je normować bezsensownymi, idiotycznymi przepisami.
    Tak, prawda – przyspieszyła proces bogacenia się bogatych i ubożenia biednych, oraz nie zmniejsza, a powiększa przepaść między biedą i bogactwem.
    Ale –
    kiedy na moich oczach, skorumpowany i/lub tchórzliwy sąd Rzplitej kwalifikuje rozstrzelanie niewinnych ludzi z broni maszynowej jako „pobicie za skutkiem śmiertelnym”, albo stwierdza nieistnienie udowodnionej ponad wszelką wątpliwość korupcji byłego Członka Partii tylko dlatego, ze jest to były Członek Partii obecnie rządzącej, to krew mnie nagła zalewa i nie widzę, co piszę. Więc lubię wiedzieć, że jest nad tym sądem jeszcze wyższy sąd, do którego można się poskarżyć na tę do cna skorumpowaną władzę. Wizja kraju, którego władze mogą robić z obywatelami co chcą i nie ma nad nią już żadnej Brukseli, jest dla mnie nie do zniesienia.

    Dlatego czasem nie zgadzam się z panią profesor Pawłowicz, a czasem się z nią zgadzam – jak to w życiu. Na przykład: jako mężczyzna lubię robić dzieci in vivo, co nie oznacza, że zabraniałbym komukolwiek robienia tego in vitro.
    Amen.
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    in vivo

    zibi1948 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 7

    Całkowita zgoda Panie Misiorny . Jest nas już trzech .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No to jest nas dwóch

    Jacek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    Ale perspektywy przed nami marne, bo na tym, świecie wymagane są postawy silnie spolaryzowane. Jak ktoś nam podpada pod jednym względem, to nie ma zmiłuj i zawsze będziemy go uważać za wroga.

    Zdjęcie autora komentarza
    Fatalne skojarzenie.

    ksantypa_222

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 7

    Marek Koterski - „Dzień Świra” - fragment
    Modlitwa Polaka

    http://www.youtube.com/watch?v=V2sedTLIRWU

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    UNIA JUŻ SIĘ ROZWALA.

    / (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 7

    /

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo