Henryk Debich był dla pracowników radia jak guru [ROZMOWA]

    Henryk Debich był dla pracowników radia jak guru [ROZMOWA]

    Anna Gronczewska

    Dziennik Łódzki

    Dariusz Szewczyk, prezes Radia Łódź

    Dariusz Szewczyk, prezes Radia Łódź ©Grzegorz Gałasiński

    Rozmowa z Dariuszem Szewczykiem, prezesem Radia Łódź, o uczczeniu kompozytora i dyrygenta Henryka Debicha.
    Dariusz Szewczyk, prezes Radia Łódź

    Dariusz Szewczyk, prezes Radia Łódź ©Grzegorz Gałasiński

    Od środy, 18 stycznia, siedziba Radia Łódź będzie się mieściła u zbiegu ulic Narutowicza i Henryka Debicha. To wielka chwila dla łódzkiej rozgłośni?
    Na pewno. Pomysł nazwania tej ulicy imieniem Henryka Debicha nie jest nowy. Wpadliśmy na niego ponad 10 lat temu. Nie udało się go zrealizować z powodu braku przychylności władz Łodzi i nieuregulowanego stanu prawnego działek, na których znajduje się ul.
    Krzywickiego. Tereny te były prywatne, a przepisy mówiły, że aby zmienić nazwę ulicy, trzeba mieć zgodę wszystkich właścicieli gruntów, co było wtedy nie do wykonania. Gdy wiosną ubiegłego roku powróciłem do Radia Łódź, z kolegami dziennikarzami wróciliśmy do pomysłu nazwania ulicy imieniem wybitnego dyrygenta Henryka Debicha. Okazało się, że takie możliwości są. I dzięki przychylności władz Łodzi - prezydent Hanny Zdanowskiej, wiceprezydenta Krzysztofa Piątkowskiego, przewodniczącego Rady Miasta Tomasza Kacprzaka - Henryk Debich doczekał się swojej ulicy. Radni podjęli uchwałę w tej sprawie.

    Znał Pan osobiście Henryka Debicha?
    Poznałem go na początku lat 90., gdy rozpoczynałem pracę w Komitecie Radia i Telewizji. Istniała wtedy jeszcze Orkiestra Polskiego Radia i Telewizji w Łodzi pod dyrekcją Henryka Debicha. Dla mnie był niesamowitym człowiekiem, guru. Tak był traktowany przez pracowników łódzkiej rozgłośni. Miałem ogromną przyjemność i zaszczyt poznać go bliżej jako kolegę z pracy. Potem wiele lat, już po zakończeniu pracy, przychodził często do radia, dzielił się swoimi przemyśleniami. Uhonorowaliśmy go Diamentową Batutą. Został także uczczony w inny sposób. Nasze Studio Koncertowe także nosi imię Henryka Debicha, radio ufundowało również tablicę pamiątkową.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    NIE komunie

    CyklonB (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Stanowcze NIE komunie i jej beneficjentom, tym którzy niszczyli innych aby stać przy czerwonym korycie. Co na to dobra zmiana - na powrót czerwonego bydła do radia Łódź

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    list

    Irena (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Najwspanialszy szef i dyrygent,grałam tam kilkanaście lat i dbał o swoją Orkiestrę i bardzo Go szanowaliśmy a Szef nas.Jestem muzykiem od 40 lat ale to jedyny szef i dyrygent który swoją orkiestrę...rozwiń całość

    Najwspanialszy szef i dyrygent,grałam tam kilkanaście lat i dbał o swoją Orkiestrę i bardzo Go szanowaliśmy a Szef nas.Jestem muzykiem od 40 lat ale to jedyny szef i dyrygent który swoją orkiestrę naprawdę szanował i stał za nami murem nawet w stanie wojennym i naprawde nagrywaliśmy piękną muzykę do filmów do radia do telewizji do dziś ja słychać w mediach.Czasy się zmieniły,przyszedł czas komputerów ale tamtą muzykę do dziś słychać w radiu czy telewizji.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo