Historia samooskarżenia, czyli co wybudował Tomasz Kacprzak?

Włodzimierz Tomaszewski
Włodzimierz Tomaszewski jest byłym wiceprezydentem Łodzi za kadencji Jerzego Kropiwnickiego
Włodzimierz Tomaszewski jest byłym wiceprezydentem Łodzi za kadencji Jerzego Kropiwnickiego Grzegorz Gałasiński/archiwum
Co jakiś czas radny Tomasz Kacprzak chce przypomnieć o swoim istnieniu i wtedy pyta o to, kto odpowiada za to, że powstała publiczna droga na Janowie i jest teraz w rękach biznesmena Piotra Misztala. Odpowiedź jest bardzo prosta: Tomasz Kacprzak.

Tereny pod budownictwo

W poprzednim ustroju Państwo wywłaszczyło właścicieli gruntów na terenie Janowa pod budownictwo komunalne - wielorodzinne bloki. Po zmianie ustroju grunty przejęło miasto. Niestety, temu przejęciu nie towarzyszyło uregulowanie kwestii wywłaszczeniowych na tyle racjonalnie, by takie wywłaszczenie mogło dalej bez przeszkód służyć zaspokajaniu potrzeb mieszkańców. W efekcie po 10 latach od wywłaszczenia, jeśli nie rozpoczęła się tam budowa bloków właściciele mogli odzyskać grunty zwracając odszkodowania.

Trudna decyzja

Kiedy Miasto mogło próbować dźwigać finansowanie takiego budownictwa byli właściciele nabrali uprawnień do zwrotu gruntów. Trzeba było podjąć decyzje, czy na tych terenach budować komunalne bloki i czy ma być tam dalej funkcja mieszkaniowa, licząc się z faktem że na części tych gruntów trzeba będzie albo ponownie rozliczyć się z właścicielami, albo zwrócić grunty z przesądzeniem, że mają już przeznaczenie pod budownictwo mieszkaniowe. Zdecydowano, żeby budować i utrzymać przeznaczenie mieszkaniowe gruntów.

Kto zdecydował?

Zdecydowali starsi koledzy pana Kacprzaka. Stało się to bowiem w kadencji, kiedy prezydentem miasta był jego polityczny lider, zaś bezpośrednio nadzorował tę sferę decyzji obecny jego samorządowy i partyjny kolega. Dlaczego wówczas przewodniczący koła łódzkiego Stowarzyszenia "Młodzi Demokraci" Tomasz Kacprzak nie protestował, nie przestrzegał przed tak "zgubną" decyzją. Odpowiedź też jest prosta: miał inne "priorytety".

Jakie plany?

Następcy wyłonieni w wyborach samorządowych 1998 r. również kontynuowali podjętą decyzję i 30 czerwca 1999 roku przesądzili o przyjęciu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla części obszaru miasta Łodzi położonej w rejonie ulic Zakładowej, Hetmańskiej, Rokicińskiej i Projektowanej "Z" z dominującą funkcją pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną, z wyznaczonymi drogami publicznymi. Również wtedy nie widać było protestów p. Kacprzaka kiedy jego polityczni przyjaciele przesądzali o tym w łódzkim samorządzie.

Jakie budowanie?

Wszystkie formacje polityczne w Łodzi od połowy lat 90-tych deklarowały potrzebę budownictwa komunalnego, ale także uzbrajania terenów pod prywatne budownictwo wielorodzinne. Stało się to tym bardziej niezbędne, gdy w Łodzi można było rozwinąć w latach 2002-2010 wielkie projekty rewitalizacyjne, z Nowym Centrum Łodzi włącznie. Na Janowie budowano bloki, do których można było przeprowadzać mieszkańców terenów rewitalizowanych. Na bloki komunalne gmina wykorzystywała tylko część terenu, pozostały był sprzedawany prywatnym inwestorom, od razu budującym, bo było uzbrojenie. Bez uzbrojenia nie powstałby też blok na Janowie, w którym zamieszkał p. Kacprzak.

Zwrot terenu

Część gruntów trafiała w ręce deweloperów poprzez byłych wywłaszczonych właścicieli, którzy oddawali miastu odszkodowanie, je przejmowali i odsprzedawali. Tak nabył teren na Janowie Piotr Misztal. Działo się to równolegle z inwestycjami miasta. Jeśli nawet do zewnętrznego wobec Łodzi Starostwa - wydającego decyzje o zwrocie terenu byłemu właścicielowi - nie dotarła informacja o miejskich inwestycjach, tak by wyłączyć ze zwrotu np. działki pod drogą, to i tak można było przeprowadzić ponowne wywłaszczenie pod ten cel publiczny. Dlaczego tego nie uczyniono pozwalając p. Misztalowi na przełomie lat 2011/2012 wejść w rolę "pokrzywdzonego" właściciela wybudowanej zgodnie z miejscowym planem drogi publicznej?

Koniec budowania

Nowa władza po referendum w 2010 r. zaprzestała budować i uzbrajać tereny pod budownictwo mieszkaniowe. Część środków z budownictwa nowych bloków przeznaczono później na działania pod nazwą "Mia100 kamienic", wikłając rewitalizację w konflikty z mieszkańcami domów przeznaczanych do remontu, gdyż pozbawiano się nowej bazy lokali niezbędnej do przeprowadzek. (Starych wolnych lokali dla przeprowadzek też nie przybywa, bo wszystkie - i tak okrojone - pieniądze z drobnych remontów poszły do "100 kamienic".) Patronem tego stał się p. Kacprzak, który widać miał już inne priorytety niż mieszkaniowe stając się coraz starszym "młodym demokratą". Apelował wręcz o nieuzbrajanie terenów pod budownictwo i niebudowanie związanych z tym dróg - prowadzących także do budynków komunalnych. Jak widać w tym wypadku na tyle skutecznie paraliżował własnych kolegów, że ci porzucili budownictwo wraz z drogą, oddając p. Misztalowi pole do gry w sądzie.

Włodzimierz Tomaszewski

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pieniądze należy przeznaczyć na remont i inwestycje w centrum miasta!
Należy dążyć do koncentracji miasta, a nie zabudowywania okolicznych wiosek.
Nie ma co patrzeć na cwaniaków którzy kupili ziemię w szczerym polu za 3zł/m2, a teraz żądają budowy drogi!
Efekt takich działań jest taki, że w zaniedbanym centrum nikt nie chce mieszkać, a 50% ludzi dojeżdża tu do pracy własnym autem, blokując tym sposobem miasto. Podatki też płacą w Konstantynowie, czy Brzezinach, a nie w Łodzi!

P
Paweł B. i Tomasz P.

Kacprzak tak ma, zresztą jak cała diaspora.

k
komen

Jedyny plus, że Kasprzak został odwołany.

s
suri

Chyba pan nie rozumie pytania i nie widzi różnicy między budownictwem komunalnym i drogą do takich terenów, a drogą na prywatnym gruncie do prywatnego osiedla. I nie rozumie pan, że nie wolno miastu wzbogacać mieszkańcami osiedli na obrzeżach miasta, wysiedlając kamienice - polecam poczytanie o skutkach rozlewania się miast, w tym skutkach finansowych. Dobrze, że już pan nie rządzi.

d
dzolo

prawda. mądrze mówi. przynajmniej jeden rozsądny głos. a rotacja poglądów POlityków jest powszechnie znana. szczególnie ta związana z własnymi korzyściami.

6ik

Co jakiś czas emerytowany tancerz Tomaszewski chce przypomnieć o swoim istnieniu i bredzi na łamach i portalu "Dziennika Łódzkiego".

A
Adaśko

Choć nie lubię Tomaszewskiego i uważam go za obłudnika, to w tym przypadku ma rację to dobry i prawdziwy głos.

o
obywatel

Bogatemu to i byk się ocieli.

!

!

Dodaj ogłoszenie