Hodowca z Kiełczewa został skazany za znęcanie się nad zwierzętami. "Jesteśmy zadowoleni z wyroku"

OPRAC.:
Bartosz Kijeski
Bartosz Kijeski
Jaś i Małgosia – lisy odebrane z fermy pod Kościanem. Tak lisy wyglądają teraz.
Jaś i Małgosia – lisy odebrane z fermy pod Kościanem. Tak lisy wyglądają teraz. Andrew Skowron
Udostępnij:
Zapadł wyrok ws. hodowcy, który znęcał się nad dwoma lisami na fermie w Kiełczewie. Mężczyzna został skazany na 6 miesięcy kary pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Oprócz tego otrzymał 5-letni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z chowem zwierząt, a także musi zapłacić nawiązkę na rzecz Otwartych Klatek.

W 2015 roku aktywiści "Otwartych Klatek" uratowali z jednej z ferm w Kiełczewie parę lisich szczeniąt. Zwierzęta miały być okaleczone przez swoją mamę, która w wyniku stresu miała odgryźć łapki małym lisom.

Hodowca zdecydował się nie poddać zwierząt eutanazji, zmuszając je na dalsze urazy oraz cierpienia. Weterynarz, do którego zostały przewiezione zwierzęta, stwierdził, że zwierzęta był bardzo zaniedbane. Jedno ze zwierząt było bardzo wychudzone, a także ze zmianami grzybicznymi.

Sąd pierwszej instancji uniewinnił hodowcę. Została złożona natychmiastowa apelacja Otwartych Klatek od wyroku uniewinniającego. Apelację wniosła także Prokuratura Rejonowa w Kościanie.

Jakie zwierzęta wybijają myśliwi w wielkopolskich lasach? Wiemy, ile i jakie zwierzęta odstrzelono w naszym regionie w poprzednim sezonie łowieckim. Dane pochodzą od Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych oraz Polskiego Związku Łowieckiego. Sprawdź w galerii, na jakie zwierzęta polują myśliwi w Wielkopolsce ---->

Na te zwierzęta polują myśliwi w Wielkopolsce. Sprawdź, ile ...

13 grudnia miała się odbyć pierwsza rozprawa w procesie, który ruszał na nowo. Jednak przed rozprawą okazało się, że hodowca chce się dobrowolnie poddać karze. Po przeprowadzonych negocjacjach uzgodniono wymiar kary.

Mężczyzna usłyszał wyrok 6 miesięcy kary pozbawienia wolności z zawieszeniem jej wykonania na 2 lata, 5 lat zakazu prowadzenia działalności gospodarczej związanej z chowem i rozrodem zwierząt. Dodatkowo musi zapłacić 2500 zł nawiązki na rzecz Stowarzyszenia Otwarte Klatki, a także zwrot kosztów zastępstwa procesowego na rzecz Otwartych Klatek.

- Jesteśmy zadowoleni z wyroku. Ta sprawa po ponad 6 latach znajduje swój finał, a my możemy skupić się na innych postępowaniach, które prowadzimy jednocześnie przed kilkoma prokuraturami i sądami

– powiedziała Angelika Kimbort, radca prawny, która reprezentowała Otwarte Klatki.

Podpowiedzią przy poszukiwaniach najlepszego gabinetu i kliniki mogą być oceny użytkowników Google, w którym każdy może wystawić ocenę i opinię lekarzowi wybranej specjalizacji. W serwisie nie brakuje gabinetów, które mają najwyższe noty i są polecane przez najliczniejszą liczbę właścicieli zwierząt. Informacje o nich znajdziecie w zamieszczonym rankingu 20 gabinetów weterynaryjnych w Poznaniu.Czytaj dalej --->

Najlepsi weterynarze w Poznaniu. Sprawdź ranking TOP 20 gabi...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Materiał oryginalny: Hodowca z Kiełczewa został skazany za znęcanie się nad zwierzętami. "Jesteśmy zadowoleni z wyroku" - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie