Hybrydy i dialogi Themersonów w Muzeum Sztuki

Łukasz Kaczyński
Fotokolaż St. Themersona, studium do filmu "Europa". 1931 r.
Fotokolaż St. Themersona, studium do filmu "Europa". 1931 r. Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
Z przepastnej kolekcji Muzeum Sztuki w Łodzi, z archiwum w Londynie i paryskiego Centrum Pompidou pochodzą dzieła, które od piątku oglądać można na wystawie "Themersonowie i awangarda" w ms2.

Kręgosłup ekspozycji stanowią prace Franciszki i Stefana Themersonów, wszechstronnych artystów, którzy już przed wojną zmienili nasze rodzime kino w sztukę, a w opozycji do bestsellerów tworzyli bestlookery, których szata graficzna była tak ważna jak treść. Z łatwością poruszali się między dziedzinami sztuki. Badali zależności i odpowiedniości przekazu między nimi. Łódzkie Muzeum ma największą kolekcję dzieł Themersonów w Polsce. Wiele nigdy nie było pokazywanych.

- Themersonowie nie przyzwyczajali się do wynalezionej formy jako wygodnego środka wyrazu. Wciąż poszukiwali nowych form - tłumaczy Paweł Polit. Przygotowana przez niego wystawa kładzie nacisk właśnie na dialog, jaki Themersonowie prowadzili między dziedzinami sztuki, między sobą, jak i z teoriami artystów awangardy.

Po raz pierwszy polska publiczność zobaczy dzieła Raola Hausmana z kolekcji Pompidou, w tym jego poemat fonetyczny, oraz obraz urodzonego w Tuszynie Jankela Adlera "W hołdzie Kurtowi Schwittersowi" (z Israel Museum w Jerozolimie). W pracowni Adlera Themersonowie poznali Schwittersa, którego twórczość silnie oddziaływała na Franciszkę, i z którego dorobkiem małżeństwo wchodziło później w dialog. To także Adler wprowadził ich w angielskie środowisko artystyczne.

Themersonowie to prekursorzy kina artystycznego. W ms2 wśród eksperymentalnych filmów pokazane są m.in. "Przygody człowieka poczciwego" (z archiwum PWSFTviT, którym inspirował się Roman Polański przy słynnej etiudzie "Dwaj ludzie z szafą"), "The Eye & The Ear" (z muzyką Karola Szymanowskiego do "Słopiewni" Juliana Tuwima) i "Calling Mr. Smith".

Do dorobku Themersonów odnoszą się też prace współczesnych artystów: konceptualisty Jarosława Kozłowskiego, który skupił się na badaniu relacji między słowem a obrazem, i ukończona właśnie instalacja Wojciecha Pusia, inspirowana niezrealizowanym scenariuszem filmu "Fortepian Chopina".

- Pierwsza całościowa wystawa prac Stefanii i Franciszka w naszym Muzeum odbyła się 32 lata temu. Czas był niesprzyjający, wprowadzono stan wojenny, i "Poszukiwania wizualne" nie zaistniały we właściwy sposób - mówi Jarosław Suchan, dyrektor Muzeum Sztuki. Okazją do nowej wystawy jest 25. rocznica śmierci artystów i obchody Roku Themersonów pod auspicjami Instytutu Książki.

Wystawa zostanie otwarta o godz. 18. Będą ją wspierać rozciągnięte w czasie wydarzenia towarzyszące. W sobotę odbędzie się konferencja z udziałem m.in. Jasi Reinhardt, spadkobierczyni po Themersonach. W Akademii Muzycznej 8 marca odbędzie się koncert-performance Davida Thomasa "Przynieście mi głowę Króla Ubu". Tej postaci ze sztuki Alfreda Jarry'ego Franciszka poświęciła komiks, który po polsku wydało właśnie Muzeum Sztuki. Przygotowała też oprawę do jej inscenizacji. 22 marca w Kinie MS pokazana będzie ekranizacja powieści Themersona "Tajemnica sardynki" i dokument o tworzonej przez niego poezji semantycznej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie