Ile zarabiają łódzcy dyrektorzy? Radni pytają Zdanowską

Agnieszka Magnuszewska
Radni chcą wiedzieć, ile naprawdę zarabiają dyrektorzy departamentów w UMŁ
Radni chcą wiedzieć, ile naprawdę zarabiają dyrektorzy departamentów w UMŁ Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego
Ile zarabiają dyrektorzy departamentów w Urzędzie Miasta Łodzi? W ilu delegacjach uczestniczyli? Ile te wyjazdy kosztowały i co z nich wyniknęło? To tylko kilka pytań, które radni z klubu "Łódź 2020" zadali prezydent Łodzi. Twierdzą, że właśnie w tym zakresie powinna poszukać oszczędności.

- Gdy w ubiegłym tygodniu zaproponowaliśmy obniżenie opłat za parkowanie, radni PO zarzucili nam demolowanie budżetu. Dlatego prosimy prezydent Zdanowską by poszukała oszczędności - zaznacza Łukasz Magin, radny.

Żeby poszukiwania poszły szybciej, radni postanowili skierować panią prezydent na właściwy trop.

- Wydaje nam się, że stanowiska dyrektorów departamentów (pośredniczą między wydziałami UMŁ, a resortowymi prezydentami - red.) dublują się z kompetencjami wiceprezydentów. Zresztą, od takich stanowisk odchodzi już Wrocław - podkreśla radna Grażyna Gumińska. - Jesteśmy ciekawi, ile dyrektorzy łącznie zarabiają oraz ile kosztują ich delegacje.

W ubiegłym roku dyrektorzy departamentów zarabiali od 7,8 tys. zł do 12,5 tys.zł brutto. Jednak nie tylko te kwoty interesują radnych.

CZYTAJ TEŻ: Urząd Miasta Łodzi. Dyrektor departamentu zarabia jak prezydent

- Pytania zawarte w interpelacji dotyczą wszystkich umów na zlecenie i o dzieło zawartych przez miasto - mówi radna Iwona Boberska.

Kwota wydana na takie umowy cywilno-prawne może okazać się całkiem spora. Potwierdził to przykład ze stolicy.

- Jarosław Krajewski, warszawski radny PiS, stoczył sądową batalię, by poznać zarobki miejskich urzędników. Okazało się, że na umowy o dzieło i zlecenie w stolicy wydano aż 30 mln zł. Jesteśmy ciekawi, jaka skala tych wydatków jest w Łodzi - podkreśla Łukasz Magin.

Wideo

Komentarze 30

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

U
Uczciwy
Przeglądałem. p.Radna M.Grzeszczyk z "klubu wyrzuconych", prawie stale koryguje wartości swoich oświadczeń. Czy można wierzyć w kompetencje, skoro prosty druczek do wypełnienia jest zbyt trudny?
G
Gośc
Kazdy z radnych pracuje w państwowej firmie w ktorej zarabia spore pieniądze,są to ludzie na stanowiskach kierowniczych ,często należą do związkow zawodowych i wywierają ogromny wplyw na swoich dyrektorów,powinno sie z tym skończyć.
z
zcx
i marzy o dużym. to normalne.
k
kropka
kropka
z
zyga
Podam pierwszy przykład z brzegu. W ZdIcie, gdzie niedawno na dyrektora ds. inwestycji powołano kobitkę, która jeszcze parę miesięcy temu przez 9 lat tylko po budowach chycała, zresztą w samym zdicie też przez 3 miesiące stała na Kopernika, taka była mądra :)))
Prywatna firma jej nie awansowała, to awansował ją przyjaciel partyjniak .
Tyle jest warta wiedza i doswiadczenie tych rewelacyjnych kadr.
b
bbb
Względnie - ilu radnych klubu Łódź 2020 jest na etacie w Wojewódzkim? :)
F
Forumowicz
Czemu znowu nie są naliczane plusiki i minusiki????!
b
brawo p. Magin - brawo
Rozumiem, ze głos zabiera znerwicowana departamentowa, w trosce o swoje dobra. A ja wole Magina na jego podadkach niż niekompetentne mądrale na departamentowych stołkach, które za naszą ogromna kase bawią sie w głuchy telefon pomiedzy wice, a spracowanymi dyrektorami.
Te etaty to w latach kryzysu zzłodziejstwo z państwowej kasy. Pomijając zadną merytoryczna przydatność.
J
Jakub Hubert
... ale ja mowie o sytuacji wzorcowej - sektor publiczny/prywatny. Nie wiem kto kogo jak zatrudnial, natomiast napisalem w pierwszym poscie, ze rozliczanie z efektow. Jesli efektow nie ma, to i pensji "nie ma". Mowienie ze obciac wszystkim po rowno wyglada jak "zrobimy babie na zlosc", a nie racjonalne dzialanie.
k
kk
może niech spojrzy na siebie .....radny + spoleczka....i poda ile zarabia.
z
z
wy tez ich przepytajcie...a moze oni sie tych przepytywań nie boją
s
super
wreszcie ktoś dobiera sie tym cwaniakom do tyłka.
Warto by jeszcze posprawdzac doświadczenie i kompetencje dyrektorów w wydziałach, zwłaszcza tych "po dyrektora" , którzy za nasza kasę są dokarmiani.
d
dociekliwy
ktos wie, jak to tam wyglada? warto by też sprawdzić przebieg kariery każdego dyrektora. po ilu latach obsadzili go na tym stanowisku? albo o ilu urzędników zwiększyło sie zatrudnienie w czasie jego dyrektorowania (czyli wydatki z naszej kieszeni) itp.
U
UM
uważam, ze stanowiska są czysto dla znajomych "królika i maja dąć święty spokój wice aby Ci mogli więcej bimbać. otóż hipotetycznie zakładając, firma pisze do urzędu o wynajęcie czegoś tak, idzie to do wice, ten woła dyrektora departamentu i mu daje pismo , ten woła dyrektora i mu daje pismo , ten woła kierownika i mu daje pismo, kierownik siedzi myśli sprawdza woła pracownika i mówi co robimy a ten tak i tak, ok zgadza się kierownik i leci do dyrektora i mówi robimy tak i tak, a ten mądry leci do dyrektora departamentu i mówi robimy tak i tak , a ten mądry leci do wiceprezydenta i mówi powinniśmy zrobić tak i tak a ten pyta jesteś pewien , no tak , raczej tak , no dobra no to zróbmy tak, i kto rządzi departamentami , zwykła szare niedoceniane mrówki , są cicho mają wiedzę ale nie maja linii partyjnej
3m
już widzę jak ten sektor prywatny się o nich bije - tam jest rekrutacja, a nie partyjnokracja. Trzeba się wykazać kompetencjami a nie znajomościami, choć i te jako dodatek się przydają
Dodaj ogłoszenie