Inscenizacja bitwy w Beleniu 2021. 25 grup rekonstrukcyjnych odtworzyło walki z 1939 roku. Zobacz fotorelację 5.09.2021

Agnieszka Olejniczak
Agnieszka Olejniczak

Wideo

Inscenizacja bitwy wojny obronnej 1939 rok, jaka rozegrała się na linii rzeki Warty została zorganizowana w sobotę, 4 września w Beleniu. Na miejscu, gdzie w rzeczywistości rozgrywały się wydarzenia sprzed 82 lat.

Inscenizacja bitwy w Beleniu 2021

Inscenizacja bitwy o Beleń, Strońsko i Zapolice zorganizowano w Beleniu w gminie Zapolice. Pokaz historyczny został zrealizowany w ramach projektu "Łódzkie pamięta", który powstał z inicjatywy Grzegorza Schreibera, marszałka województwa łódzkiego. Rekonstrukcje bitwy oglądało tysiące osób.

Inscenizację przygotowało około 25 grup rekonstrukcyjnych. Odtworzyły kilka epizodów z 4 i 5 września 1939 roku, gdy toczyły się zaciekłe walki na linii Warty.

Przed rozpoczęciem wojny 10 Dywizja Piechoty weszła w skład Armii „Łódź”. Zajęła ona pozycje obronne nad rzeką Wartą, które opierały się na systemie kilkunastu bunkrów i schronów. Dywizja była atakowana przez prawie całą niemiecka 8. Armię, wspartą potężnym lotnictwem, czołgami i artylerią.

W bitwie o Beleń - Strońsko - Zapolice 30 pułku Strzelców Kaniowskich na pozycji głównej linii obronnej Warty i Widawki walczył z żołnierzami niemieckiej 17 Dywizji Piechoty.

Inscenizacja bitwy w Beleniu 2021

Inscenizacja bitwy w Beleniu 2021. 25 grup rekonstrukcyjnych...

Bitwa o Beleń - Strońsko - Zapolice 4-5 września 1939 r.

Oto opis przebiega walk Macieja Milaka, pasjonata historii regionu i współtwórcę rekonstrukcji z poprzednich lat.
Rano 4 września 10 Dywizja Piechoty skończyła zajmowanie stanowisk obronnych nad Wartą. Poszczególne pułki otrzymały następujące odcinki obronne (od północy ku południu): 28 pSK od Dzierzązny do Okupnik (8 km), dalej 3 I pSK - do szosy Sieradz - Zduńska Wola (7 km), 30 pSK od tejże szosy do Pstrokoń (I I km). Dywizji powierzono obronę zbyt szerokiego odcinka; zadanie przekraczało jej możliwości obronne, szczególnie w zakresie użycia odwodów, które były słabe i mało ruchliwe, a więc nie miały większych szans na dotarcie we właściwym czasie do miejsca zagrożonego przełamaniem. Niemcy w okresie walk na każdy pułk polski rzucili jedną dywizję piechoty.

W południe 4 września wysadzono mosty pod Sieradzem i Chojnem. Nie zostały jednak one całkowicie zniszczone, szczególnie kolejowy pod Sieradzem, po jego wystających z wody przęsłach przechodzili żołnierze 20 niemieckiego pułku piechoty (pp). Około godz. 14 niemiecka artyleria rozpoczęła bardzo silny ostrzał polskich stanowisk, wszczynając bój o rzekę.

W pasie obrony 10 DP rozgorzały trzy ogniska walki:
Pierwsze znajdowało się w rejonie Warta - Glinno. Mosty w rejonie miasta Warta zostały wcześniej podminowane, lecz nie zniszczono ich na czas. Niemcy wykorzystali sytuację i utworzyli tam przyczółek. W walce o most na Warcie został ranny dowódca 10 baonu sape-rów mjr Ludwik Siemiński (zamordowany później w Katyniu). Przyczółek Niemcy poszerzyli, gdy ich 24 DP przeprawiła się na wsch. brzeg Warty pod Glinnem. Było tu 6 beto-nowych schronów obsadzonych częściowo przez żołnierzy 2 batalionu 28 pSK. Dowódca pułku ppłk Kurek próbował w ciągu nocy z 4 na 5 września wyrzucić nieprzyjaciela za rzekę, kierując do walki 8 kompanię, lecz próba nie powiodła się. Wobec dalszego naporu przeważających sił nieprzyjaciela 28 pSK nie był w stanie utrzymać tego odcinka.

Na wprost Sieradza znajdowało się drugie ognisko walk, walczył tam 31 pSK, który po zlikwidowaniu przyczółka wycofał się o godz. 8 na wschodni brzeg rzeki. Tuż za nim przesuwała się niemiecka 10 DP z Regensburga. Bataliony 3 I pSK zaczęły zajmować pozycje obronne. Podczas zajmowania Mnichowa okazało się, że są tam już patrole niemieckie, i w rezultacie odcinek I batalionu 3 I pSK został podzielony na dwie części: mjr Bolesław Raczkowski, dowódca batalionu, wraz z 2 kompanią znajdował się przy mostach drogowym i kolejowym, a 3 kompania była w rejonie wsi Sucha. Sytuacja taka wytworzyła się po zajęciu Sieradza przez niemiecką dywizję piechoty, której 41 pp utworzył przyczółek pod Dzigorzewem.

Po przejściu mostu w Biskupicach 2 batalion 31 pSK poniósł duże straty od ognia artylerii niemieckiej oraz broni maszynowej z Mnichowa. Dopiero wsparcie ogniowe III dywizjonu 10 pal mjr. M. Borka przyniosło pewną poprawę sytuacji w tym rejonie. Wracająca spod Błaszek I kompania 3 I pSK uderzyła na Niemców w Mnichowie, ale została rozproszona nagłym ogniem artylerii przeciwnika. W takiej sytuacji ppłk Wnuk skierował na ten odcinek 9 kompanię, która przed zmierzchem zdobyła Mnichów, lecz nie zdołała wyprzeć Niemców za rzekę.

Trzecie ognisko walk rozgorzało na odcinku 30 pSK w rejonie Belenia. Odcinek 30 pSK obsadzono następująco: od szosy Sieradz-Zduńska Wola do Podłężyc ulokowano I batalion mjr. Bronisława Kamińskiego, we wsiach Beleń i Beleń-Zagórzyce znajdował się 3 batalion mjr. Romualda Borysowicza, a pozostałą część zajmował 2 batalion kpt. Konstantego Supińskiego. Każdy z batalionów miał po kompanii w odwodzie, a artyleria pułkowa (2 działa 75 mm) znajdowała się 6 km za stanowiskami. Ppłk Szmyd nie miał jednak prawie żadnego odwodu, gdyż wszystkie siły broniły rzeki.

Około godz. 16 - po ostrzale artyleryjskim - żołnierze niemieckiego 2 I pp podjęli próbę forsowania rzeki pod wsią Chojnę. Próba została udaremniona głównie ogniem plutonu artylerii 30 pSK, którym dowodził por. Wacław Borkiewicz. Zniszczono wtedy kładki i gumowe łodzie. W odwecie artyleria niemiecka celnie ostrzelała stanowiska pułku i trafiła m.in. schron dowódcy pułku. Ppłk Szmyd doznał wtedy szoku nerwowego i nie był w stanie dalej dowodzić. Około godziny I 7 dowództwo objął dotychczasowy dowódca I baonu mjr Kamiński. Silny ogień artylerii niemieckiej wzmógł się o godz. 24, lecz Polacy trwali na stanowiskach.

Rwała się łączność i rosły straty w ludziach, a po północy przeciwnik położył nawałę ogniową na Beleń, Beleń-Zagórzyce oraz Strońsko, przedostał się na prawy brzeg rzeki i opanował Beleń siłami batalionu; broniąca Belenia 8 kompania polska poniosła szczególnie duże straty i opuściła stanowiska. W takiej sytuacji mjr Borysowicz osobiście poprowadził do przeciwuderzenia odwodową 7 kompanię (jej dowódcą był por. Jerzy Kucharski); pododdział wpadł w ogień niemieckiej broni maszynowej. Podczas walki na bagnety poległ por. Kucharski, a mjr Borysowicz został ciężko ranny i wyniesiony z pola bitwy.

Dowodzenie batalionem przejął kpt. Józef Wysocki, jednocześnie dowódca 3 kompanii ckm. Dnia 5 września o świcie natarcie niemieckie pod Beleniem zostało zatrzymane nowym uderzeniem uporządkowanych kompanii: 7 i 8. 3 batalion poniósł duże straty w ludziach (około 50%). Niemcy ponownie uderzyli na słabo broniony Beleń i zdobyli go. 2 baon 30 pSK. nie mając łączności z sąsiadami, opuścił stanowiska i wycofał się do lasu pod wsią Swierzyny.

Przez prawie cały dzień 5 września na całym odcinku obrony 10 DP trwały kontrataki polskie, których zadaniem było wyparcie Niemców za rzekę. Niestety wszystkie te akcje - z uwagi na brak wsparcia polskiej artylerii i huraganowy ogień niemieckiej artylerii zza rzeki - zakończyły się niepowodzeniem. Na odcinku 28 pSK uderzenie na Glinno wykonał 4 batalio strzelców mjr. Mischke. W południe na odcinku Glinno - Dzierzązna znajdowały się znaczne siły niemieckie, przy czym ogień artylerii niemieckiej tak się wzmógł, że masakrował zaległy w polu 4 baon i resztki 28 pSK. Po przełamaniu stanowisk obronnych pod Dzierzązna Niemcy, siłami 102 pp. posuwali się na Rossoszycę, co zmusiło Polaków znajdujących się pod Glinnem do odwrotu. Pułk rozpoczął odwrót na Szadek i dalej za rzekę Ner.

Tymczasem pod Mnichowem, na odcinku sieradzkiego 3 I pSK, również nie zdołano wyprzeć Niemców za Wartę, bowiem okopali się oni na wale rzecznym na północ od mostu kolejowego. Na rozkaz dowódcy dywizji o świcie ponowiono uderzenie, wzięła w nim udział część 2 baonu 3 I pSK i pociąg pancerny nr 52. Polskie natarcie ruszyło jednocześnie z niemieckim, weszło więc pod skoncentrowany ogień artyleryjski przeciwnika i załamało się, mimo ogniowego wsparcia pociągu pancernego. W rezultacie Niemcy znowu opanowali Mnichów i ruszyli w kierunku lasu Ruda, następnie weszli w las pod wsią Męka Jamy. Po południu zdziesiątkowany 3 I pSK, wraz z artylerią 10 pal i 10 dac, rozpoczął odwrót na Szadek.

Dowódca 10 DP próbował także zlikwidować niemiecki przyczółek pod Beleniem uderzeniami: I pułku kawalerii KOP w godz. nocnych na wzgórze 185 z wiatrakiem, 3 baonu 31 pSK (został rozproszony ogniem artylerii), 2 baonu 30 pSK na Strońsko, wspartego pododdziałami 28 DP od południa. Natarcie to nie przyniosło powodzenia z powodu braku wsparcia artylerii. Kolejne uderzenia przeprowadziły baony ON „Wieluń I" i „Wieluń II" oraz 92 kompania czołgów rozpoznawczych. Największą akcją dnia był kontratak 4 pp Legionów z Kielc pod dowództwem płk. Bronisława Laliczyńskiego. Pułk, mimo brawurowego ataku i zajęcia Zapolic, zaległ tuż przed Strońskiem, nękany pociskami niemieckiej artylerii.

Zła łączność i znaczne odległości były główną przyczyną braku koordynacji polskich kontrataków. 5 września po południu większość oddziałów 10 DP cofała się. Wieczorem oba skrzydła Armii „Łódź" były rozbite. Ok. godz. 23 dowódca Armii gen. Rómmel zarządził odwrót. 10 DP otrzymała rozkaz wycofywania się na Szadek - Lutomiersk. Jednostki Armii „Łódź" miały osiągnąć do 8 września linię Głowno - Nowosolna - Brzeziny. W walkach nad Wartą 10 DP utraciła ok. 40 % swego stanu osobowego. Straty wśród kadry oficerskiej i podoficerskiej sięgały 70 %.

5 września 10 DP rozpoczęła nieskoordynowany odwrót na Warszawę. Trzy dni później dywizja, jako zorganizowany związek taktyczny, przestała istnieć. Wchodzące w jej skład pułki nie uległy jednak całkowitemu rozproszeniu, lecz walczyły z Niemcami niemal do końca działań wojennych. 30 pSK przedarł się w walkach odwrotowych do Warszawy, gdzie brał udział w jej obronie aż do kapitulacji. Wsławił się zwłaszcza bojem w okolicach Placówki i Młocin.

28 pSK po ciężkim boju 7 września pod Kęblinami, zakończonego dużymi stratami, przedarł się na Lubelszczyznę, gdzie brał udział w ciężkich bojach aż do kapitulacji 27 września pod Krasnobrodem. Ponad wszelką wątpliwość największym sukcesem strzelców kaniowskich było zdobycie Mszczonowa. Dokonali tego żołnierze 31 pSK. Uderzenie na Mszczonów nastąpiło I I września 1939 r. przed świtem. Zaskoczeni Niemcy nie byli w stanie stawić skutecznego oporu. W ręce Polaków wpadły zapasy materiałów pędnych, amunicji i żywności oraz znaczna ilość samochodów ciężarowych i osobowych, cystern i innego sprzętu wojskowego. Niemiecki sprzęt, który nie został zniszczony w walce, żołnierze podpalili lub zniszczyli granatami. W sumie zniszczono 16 czołgów oraz 14 wozów pancernych i ciężarówek. Za ten czyn pułk otrzymał Order Wojenny Virtuti Militari. Niestety, kilka dni później pułk został zmuszony do kapitulacji na południe od Kozienic.

Inscenizacja bitwy w Beleniu 2021

Inscenizacja bitwy w Beleniu 2021. 25 grup rekonstrukcyjnych...

Wielu żołnierzy 2 8 i 31 pSK znalazło się na terytorium zajętym przez Armię Czerwoną. Zostali uwięzieni. Oficerów wymordowano następnie w Katyniu i Charkowie, a pozostałych wywieziono do łagrów w głąb ZSRR.
(źródło: Maciej Milak, niepodleglosc.lodzkie.eu)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie