Jacek Grudzień to nowy dyrektor Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Jacek Grudzień ma zostać nowym dyrektorem Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi. Zastąpi na tym stanowisku Joannę Podolską.

Według nieoficjalnych jeszcze informacji, Jacka Grudnia jako kandydata na stanowisko dyrektora Centrum Dialogu im. Marka Edelmana wskazała we wczorajszym głosowaniu komisja konkursowa, której przewodniczył odchodzący wiceprezydent miasta Krzysztof Piątkowski. Do uprawomocnienia decyzji potrzebny jest jeszcze podpis prezydent Łodzi, Hanny Zdanowskiej, która ma prawo sama wskazać swojego kandydata.

Jacek Grudzień jest dziennikarzem, ukończył Wydział Prawa na Uniwersytecie Łódzkim. Pracował jako dziennikarz Radia Łódź, był łódzkim korespondentem Sygnałów Dnia. Następnie związał się z łódzkim oddziałem Telewizji Polskiej, był również jego dyrektorem. Obecnie jest prodziekanem kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.

Jeżeli propozycja komisji konkursowej zostanie zaakceptowana, Jacek Grudzień zastąpi na stanowisku szefa Centrum Dialogu im. M. Edelmana Joannę Podolską, publicystkę, dziennikarkę, dyrektorkę tej instytucji od 2011 roku. Centrum, jako miejska instytucja kultury, istnieje od 2010 roku, od roku 2014 ma swoją siedzibę w łódzkim Parku Ocalałych.

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

Wideo

Komentarze 30

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Aga

Podolska jest milion razy lepszą!!! Na szczęście to tylko rekomendacja, którą można,ale nie trzeba brać pod uwagę!!! Won z Grudniem!!!

G
Gość
30 października, 11:25, anna g.:

To bardzo przykra wiadomośćc.Pani Podolska całym sercem była oddana pracy na rzecz Dialogu.Sama własnymi rękami budowała tę instytucję.

Wielka strata.......................

30 października, 12:29, Gość:

Sama własnymi rękami budowała? Nie przesadzajmy. Nikt na pewno nie odbiera zasług Pani Podolskiej, która merytorycznie na pewno jest odpowiednim wyborem. Jednak w prowadzeniu instytucji ocenia się także sposób zarządzania, umiejetność pozyskiwania funduszy i cała masa innych rzeczy.

To dobra wiadomość, Jacek Grudzień komentuje, czynnie współtworzy i wspiera łódzką tkankę kulturową od przynajmniej dwu dekad. Dokumentował życie i dokonania Marka Edelmana, jest mu znane i bliskie świadectwo i jego spuścizna.Do tego ma otwartą głowę, doświadczenie w zarządzaniu, uwielbia swoje miasto i świat.

G
Gość
30 października, 11:25, anna g.:

To bardzo przykra wiadomośćc.Pani Podolska całym sercem była oddana pracy na rzecz Dialogu.Sama własnymi rękami budowała tę instytucję.

Wielka strata.......................

Sama własnymi rękami budowała? Nie przesadzajmy. Nikt na pewno nie odbiera zasług Pani Podolskiej, która merytorycznie na pewno jest odpowiednim wyborem. Jednak w prowadzeniu instytucji ocenia się także sposób zarządzania, umiejetność pozyskiwania funduszy i cała masa innych rzeczy.

a
anna g.

To bardzo przykra wiadomośćc.Pani Podolska całym sercem była oddana pracy na rzecz Dialogu.Sama własnymi rękami budowała tę instytucję.

Wielka strata.......................

G
Gość

Wiadomo, kto zostanie dyrektorem WK po Dagmarze S?

L
Ldz

Zmiana na gorsze. Grudzień się nie nadaje.

.
30 października, 10:54, Gość:

Żaden szanujący się dyrektor nie stanie w Łodzi do konkursu. Takich ustawek jak tu nie ma nigdzie. Dlaczego kilka dni temu prezydent Krakowa dziękował z wielką życzliwością dyrektorowi krakowskiego Teatru Bagatela? Przecież Schoen rozpoczął trzecią dekadę kierowania Teatrem. Dlaczego w Krakowie potrafi się docenić profesjonalizm w zarządzaniu instytucją?Dlaczego bierze się pod uwagę najważniejszą opinię, czyli opinię widzów, którzy, kupując bilety, potwierdzają, że takiego teatru właśnie chcą?

Dlaczego niedawno Adam Orzechowski, dyrektor gdańskiego Teatru Wybrzeże, otrzymał nagrodę „Teatru” właśnie za to, że dał Teatrowi stabilność i rozwój? Dzięki temu, jak powiedział prof. Kopciński, że Orzechowski kieruje nim trzecią dekadę! A w Łodzi najchętniej kręcilibyśmy karuzelą stanowisk, mając w głębokim poważaniu widzów.

Wszyscy wiedzą, jak ważna jest kontynuacja i stabilność w instytucji. Coraz częściej się mówi o tym (wobec konkursów, które okazały się wielką pomyłką i przestrzenią manipulacji), że dyrektor, który chce odejść, powinien przygotować następcę, który kontynuowałby jego projekty. Tymczasem w Łodzi szare eminencje rządzące miastem (i panią prezydent) zakochane są w festiwalu światła, stand-upie, festiwlau tatuaży… Niszczy się sztukę, zastępując ją rozrywką. Wyrzuca się osobowości, bo łatwiej kierować miernotami.

Jak można było pozbyć się artysty Konrada Dworakowskiego na rzecz miernego aktora Rafała Sabary? Nawet zaprzyjaźniony z jego rodziną Bronisław Wrocławski nie doda mu talentu.

To niewyobrażalne, że oczkiem w głowie pani prezydent stał się PR i marketing. Najpierw otoczyła się dawnymi dziennikarzami, a teraz dawnych dziennikarzy wsadza na stanowiska w kulturze - vide Grudzień.

Piierdolisz zawistny nieudaczniku

G
Gość

Żaden szanujący się dyrektor nie stanie w Łodzi do konkursu. Takich ustawek jak tu nie ma nigdzie. Dlaczego kilka dni temu prezydent Krakowa dziękował z wielką życzliwością dyrektorowi krakowskiego Teatru Bagatela? Przecież Schoen rozpoczął trzecią dekadę kierowania Teatrem. Dlaczego w Krakowie potrafi się docenić profesjonalizm w zarządzaniu instytucją?Dlaczego bierze się pod uwagę najważniejszą opinię, czyli opinię widzów, którzy, kupując bilety, potwierdzają, że takiego teatru właśnie chcą?

Dlaczego niedawno Adam Orzechowski, dyrektor gdańskiego Teatru Wybrzeże, otrzymał nagrodę „Teatru” właśnie za to, że dał Teatrowi stabilność i rozwój? Dzięki temu, jak powiedział prof. Kopciński, że Orzechowski kieruje nim trzecią dekadę! A w Łodzi najchętniej kręcilibyśmy karuzelą stanowisk, mając w głębokim poważaniu widzów.

Wszyscy wiedzą, jak ważna jest kontynuacja i stabilność w instytucji. Coraz częściej się mówi o tym (wobec konkursów, które okazały się wielką pomyłką i przestrzenią manipulacji), że dyrektor, który chce odejść, powinien przygotować następcę, który kontynuowałby jego projekty. Tymczasem w Łodzi szare eminencje rządzące miastem (i panią prezydent) zakochane są w festiwalu światła, stand-upie, festiwlau tatuaży… Niszczy się sztukę, zastępując ją rozrywką. Wyrzuca się osobowości, bo łatwiej kierować miernotami.

Jak można było pozbyć się artysty Konrada Dworakowskiego na rzecz miernego aktora Rafała Sabary? Nawet zaprzyjaźniony z jego rodziną Bronisław Wrocławski nie doda mu talentu.

To niewyobrażalne, że oczkiem w głowie pani prezydent stał się PR i marketing. Najpierw otoczyła się dawnymi dziennikarzami, a teraz dawnych dziennikarzy wsadza na stanowiska w kulturze - vide Grudzień.

G
Gość
29 października, 22:29, Gość:

czyli plotka o tym, że Dagmara Ś jeszcze przed odejściem postawi na Grudnia, który tuż po nowym roku zatrudni ją na wice od festiwalu 4 kultur jest coraz bliższa prawdy

A wiadomo, kto zostanie dyrektorem WK po Dagmarze S?

G
Gość

Brakuje rządzącym rozumu i logiki.

1. Krzysztof Piątkowski powtarzał jak mantrę: we wszystkich instytucjach kultury konkursy.

2. Pytali go: Po co?

3. Mówił: Bo ustawa tak mówi.

4. Odpowiadali: Ustawa wcale tak nie mówi. Ustawa mówi, że prezydent miasta wybiera dyrektora instytucji. A jeśli nie wie, kogo wybrać, to ogłasza konkurs.

5. Piątkowski: No właściwie tak jest. Ale i tak będą konkursy. Niech dyrektorzy startują i przedstawią program.

6. Pytali: Ale jak Pan sobie to wyobraża? Czy Jan Englert czy na przykład Krzysztof Warlikowski również powinni w konkursach startować? Przecież o urzędujących dyrektorach świadczy ich dotychczasowa praca a nie wizja na papierze. To absurd.

7. Piątkowski: No tak, ale jeśli dyrektor dobrze prowadzi, to nie ma się czego bać. To będzie tylko formalność, taka przyjemna towarzyska rozmowa.

8. Mówili: Towarzyska rozmowa? Czyli konkurs ustawiony? Tylko formalność? Czyli oszustwo!

9. Piątkowski: nie, nie oszustwo. Tylko sprawdzenie.

10. Mówili: sprawdzenie? Tak jak sprawdzono Wolańskiego, Kamieńską czy Dworakowskiego? Nie byli wystarczająco oddani - jak dyrektor Posmykiewicz?

11. Kurtyna.

I tu jest przestrzeń dla nowej pani prezydent. Niech Pani pokaże, że prezydent potrafi być homo rationalis.

K
Konkurs w Łodzi

Drodzy Państwo, "konkursy w Łodzi" to już wręcz związek frazeologiczny, który funkcjonuje w środowisku kulturalnym w całej Polsce. Wszyscy się śmieją z tych naszych konkursów. Niebawem znajdzie się w słownikach (jeśli jeszcze go nie ma).

Pod literą K znajdziemy hasło: "Konkurs w Łodzi": konkurs na dyrektora instytucji kultury, ogłaszany w celu powołania na stanowiska osoby związanej z partią rządzącą, zaprzyjaźnionego polityka lub osoby związanej ze środowiskiem rządzącym. Synonim osoby bez przygotowania merytorycznego i doświadczenia, ale posiadającej liczne kontakty wśród decydentów. Sformułowanie żartobliwe i nacechowane pejoratywnie. Przykład użycia: "- Krzysiek nie ma roboty. Masz coś dla niego? - Spokojnie, zaraz ogłaszamy konkurs w Łodzi. Będzie dyrektorem" albo "- Jutro ogłaszamy konkurs w Łodzi. - Ilu kandydatów? - Czy to ważne? Wiadomo, kto wygra" albo "- Skąd wiesz, że będziesz dyrektorem? Nie wiadomo, co będzie... - Jak to? Przecież ogłosili konkurs (w Łodzi)." Zob. też: Dyrektor Wydziału Kultury.

G
Gość

To zły ruch! Już raz Grudzień dał kopniaka Prezydent Zdanowskiej.

G
Gość
29 października, 23:40, Gość:

Jakie osiągnięcia ma p. Grudzień?

30 października, 6:21, Gość:

A jakie Pani Podolska?

Haha ie ośmieszaj się

G
Gość

Znowu się POwce tasują.

Ł
Łodzianin

Może będzie mnie Żydów a więcej Dialogu?

Dodaj ogłoszenie