4/16
Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze
Poprzednie
Następne
A jak to jest z tą miłością. W końcu przyszła?...
fot. TVP1

A jak to jest z tą miłością. W końcu przyszła?
- Przybyło mi wielbicieli. Wiele osób dziwiło się, że nie mogę znaleźć miłości. Tak się ułożyło, długo byłam za granicą, nie szukałam tam nikogo, bo wiedziałam, że wrócę do Polski. Po powrocie zajęłam się domem i ogrodem. Wieczorami było mi smutno, że nie mam się do kogo przytulić, z kim napić kawy czy herbaty, podać kolację... Są znajomi, przyjaciele, ale w swoich czterech kątach doskwiera samotność. Dom to dla mnie mały raj na ziemi, tu wkładam dużo pracy i energii, cieszę się małymi rzeczami. Niedługo znów zacznę pracę w ogrodzie...


Udało się znaleźć miłość w „Sanatorium”? A może po?
- Trzech panów walczyło o moje serce. Były randki – raz zapraszano mnie, innym razem to ja wybierałam... Zaprzyjaźniłam się właściwie z całą grupą, a przyjaźń to więcej niż koleżeństwo. Dzwonimy do siebie, odwiedzamy się. Świetną relację mam z Halinką. A jeśli chodzi o relacje damsko-męskie, Gerard stoi w czołówce panów, którzy zwrócili moją uwagę pod każdym względem. Przyjaźnimy się, bywamy razem w różnych miejscach chociażby w związku z promocją programu. Na ten moment nie mogę powiedzieć więcej.

>>>>

Zobacz również

TAK Kuba Wojewódzki przerobił samochód za 1,5 mln zł na baner reklamowy. Zobaczcie!

TAK Kuba Wojewódzki przerobił samochód za 1,5 mln zł na baner reklamowy. Zobaczcie!

Gwiazda... Złoczew. Nostalgiczny, kosmiczny prezent od byłego mieszkańca miasta

Gwiazda... Złoczew. Nostalgiczny, kosmiczny prezent od byłego mieszkańca miasta

Polecamy

Covidowa farsa trwa. Polacy wyciągnięci z łóżek na testy, których nie powinno być

Covidowa farsa trwa. Polacy wyciągnięci z łóżek na testy, których nie powinno być

Fręch o meczu z Halep: Czułam, że mogę wygrać

Fręch o meczu z Halep: Czułam, że mogę wygrać

Strzelanina w domu Opozdów. Ważna decyzja policji

Strzelanina w domu Opozdów. Ważna decyzja policji

Dodaj ogłoszenie