Jaki jest stan powietrza w województwie łódzkim?

Redakcja
Oddychanie mocno zapylonym powietrzem ma niekorzystny wpływ na ludzkie zdrowie
Pył zawieszony (PM10 i PM2.5) to główny czynnik zanieczyszczający powietrze w regionie łódzkim. Stężenia pyłu utrzymują się od wielu już lat na stosunkowo stabilnym poziomie, ale w wielu miejscach jest on na tyle wysoki, że jest niebezpieczny dla zdrowia.

Stan powietrza w województwie łódzkim jest dużo lepszy niż jeszcze 25 lat temu, gdy przestarzałe zakłady przemysłowe zanieczyszczały stolicę województwa i mniejsze ośrodki. Jednak choć stężenia gazów niemal stale utrzymują się w wyznaczonych normach, to nadal ogromnym problemem są pyły zawieszone. Nie tylko jest ich w powietrzu zbyt dużo, ale zawierają też zbyt wiele toksycznych składników, w tym np. rakotwórczego benzo(a)pirenu.

Pył zawieszony...
...to główny czynnik zanieczyszczający powietrze w regionie łódzkim. Po dużym spadku na początku lat 90. ubiegłego wieku, spowodowanym likwidacją części fabryk, obecnie od wielu lat stężenia pyłu utrzymują się na stosunkowo stałym i w wielu miejscach na zbyt wysokim poziomie.

W ramach monitoringu środowiska notuje się stężenia pyłu o średnicy poniżej 10 mikrometrów (tzw. PM10), z którego wyodrębnia się dodatkowo najmniejszy pył o średnicy poniżej 2,5 mikrometrów (PM2.5). Jednocześnie prowadzi się badania szczególnie niebezpiecznych dla zdrowia składników pyłu, takich jak ołów, arsen, kadm, benzo(a)piren czy nikiel.

Niekorzystny wpływ na ludzkie zdrowie
Zawieszone w powietrzu pyły są niestety groźne dla zdrowia ludzi, przy czym szczególnie niebezpieczny jest pył PM2.5, który trudniej jest odkrztusić, natomiast łatwo przenika przez płuca do krwioobiegu.

Oddychanie mocno zapylonym powietrzem ma niekorzystny wpływ na ludzkie zdrowie. Nawet krótkotrwałe wystawienie na duże stężenia pyłu może źle wpłynąć na działanie układu oddechowego i krążenia. Drobny pył zwiększa zapadalność i nasila objawy takich chorób jak alergie, astmy czy infekcje górnych dróg oddechowych. Może też powodować podrażnienia oczu, zapalenie spojówek, a nawet arytmię serca. Szczególnie podatne na działanie pyłów są małe dzieci oraz osoby starsze, u których takie zanieczyszczenie powietrza zwiększa liczbę hospitalizacji a w konsekwencji ma wpływ na niższą przeciętną długość życia.

Szkodliwość pyłu zwiększa się podczas wysiłku fizycznego, gdy do płuc wdychane są większe ilości powietrza. To sprawia, że w okresie występowania zwiększonych stężeń pyłów zwłaszcza w aglomeracji łódzkiej nie zalecane jest uprawianie sportów na świeżym powietrzu, a wśród biegaczy popularne są aplikacje monitorujące i prognozujące poziomy stężeń pyłów.

Na stanowiskach pomiarowych
Dopuszczalne dobowe stężenie pyłu PM10 to 50 mikrogramów na metr sześcienny, przy czym norma przewiduje, że poziom ten może być przekroczony przez 35 dni w roku. Tymczasem na stanowisku pomiarowym w Łodzi przy ul. Legionów 1 od początku roku tylko do końca października zanotowano już 83 dni, w którym ten poziom był wyższy. W ubiegłym roku takich dni było 111.

W Opocznie przy ul. Kościuszki 15 w ubiegłym roku dni, w których przekroczony był dopuszczalny poziom pyłu, było aż 116; w tym roku tylko do końca października zanotowano ich 110. Jednocześnie zdarzają się okresy, gdy stężenie pyłu osiąga nawet kilkaset mikrogramów na metr sześcienny. Tak było na przykład w Łodzi 28 października br., gdy na stacji przy ul. Kilińskiego 102 po godz. 23 odnotowano stężenie pyłu PM10 wynoszące niemal 800 mikrogramów na metr sześcienny, a nad miastem pojawił się smog.

Zanieczyszczenia pyłowe to problem miast, a zwłaszcza terenów o starej zabudowie, gdzie mieszkańcy palą węglem, niejednokrotnie w przestarzałych technologicznie piecach. Pył jest także skutkiem działalności przemysłowej, transportowej i rolniczej. Szczególnie często wysokie stężenia powstają zimą; można także rozróżnić cykl dobowy, związany z ogrzewaniem mieszkań czy szczytów komunikacyjnych. Na terenach wiejskich normy zwykle nie są przekraczane.
Szacuje się, że połowa mieszkańców województwa łódzkiego oraz 70 proc. mieszkańców miast w regionie żyje na terenach, na których przekraczane są dopuszczalne stężenia pyłu PM10.

Około 70-80 proc. pyłu PM10 stanowi najdrobniejsza frakcja o średnicy poniżej 2,5 mikrogramów. Stężenia tego najbardziej niebezpiecznego pyłu przekraczane są w śródmieściu Łodzi, na niewielkich obszarach łódzkiej dzielnicy Widzew oraz w centrum Piotrkowa Trybunalskiego.

Kłopot z benzo(a)pirenem
Pył może mieć różny skład, zależny przede wszystkim od źródła pochodzenia. Województwo łódzkie, pozbawione dużych zakładów metalurgicznych, nie ma problemu z obecnością w pyle trujących metali ciężkich. Nigdzie w województwie łódzkim nie ma nadmiaru niklu, kadmu czy arsenu.

Dużo gorzej wygląda sytuacja z benzo(a)pirenem. Poziom docelowy stężenia tego związku w pyle PM10 wynosi średniorocznie 1 nanogram na metr sześcienny. Zbyt wysokie stężenia benzo(a)pirenu występują na terenie całej aglomeracji łódzkiej. Szczególnie źle sytuacja wygląda w centrum i we wschodnich rejonach Łodzi oraz w Pabianicach i Zgierzu. Jednak przekroczenia poziomów często wielokrotne odnotowano we wszystkich miastach powiatowych regionu.
Przykładowo w centrum Opoczna (pl. Kościuszki 15) w ciągu ostatnich 12 miesięcy (od listopada 2014 do końca października 2015) średnie stężenie benzo(a)pirenu wyniosło 13,6 nano-grama na metr sześcienny, czyli niemal 14 razy więcej niż wynosi poziom docelowy. Szacuje się, że na terenie objętym tymi przekroczeniami mieszka około 5 tysięcy osób. W tym samym czasie w Tomaszowie Mazowieckim (al. św. Antoniego 43/45) zanotowano średnio 8,9 nanogramów na metr sześcienny, w centrum Brzezinach (ul. Reformacka 1) - 8,7, na obrzeżach Radomska (ul. Rolna 2) - 7,2, natomiast w Łodzi przy ul. Rudzkiej 60 zanotowano średnią wartość 5,8.

Zanieczyszczenia gazowe
Dużo lepiej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o zanieczyszczenia powietrza gazami. Choć trudno sobie to obecnie wyobrazić, pod koniec lat 80. ubiegłego wieku stężenia dwutlenku siarki w centrum Łodzi były kilkanaście razy wyższe niż obecnie. Na skutek upadku części zakładów przemysłowych poziom tych zanieczyszczeń drastycznie spadł i obecnie od wielu lat nie notuje się przekroczeń normy, z wyjątkiem pojedynczych przypadków w niektórych rodzajach stacji pomiarowych w miesiącach zimowych. Jednocześnie w ostatnich latach utrzymuje się stała, niewielka tendencja spadkowa.

Przy dopuszczalnym stężeniu tego gazu 20 mikrogramów na metr sześcienny średniorocznie, najwyższą zanotowaną wartość mierzoną automatycznie zanotowano w Łodzi przy ul. Gdańskiej 16 i wyniosła ona 12,2 mikrogramy na metr sześcienny. Najwyższe stężenia notuje się w centrach miast w dzielnicach z przedwojenną zabudową i piecami starego typu, przy czym są one podobnie wysokie w małych miastach. Na terenach niezurbanizowanych są one dużo niższe i w stacjach automatycznych wiejskich wahały się one od 5,4 do 8,3 mikrogramów na metr sześcienny.

Gorzej jest z dwutlenkiem azotu, którego normy stężeń regularnie przekraczane są na terenach leżących wzdłuż głównych arterii komunikacyjnych regionu. Przykładowo w Zgierzu na ul. Armii Krajowej w rejonie ul. Długiej zanotowano w 2014 r. średnie stężenie dwutlenku azotu wynoszące 54,8 mikro-gramów na metr sześcienny, podczas gdy norma wynosi 40. Normy przekroczone były też przy trasach przelotowych w Wieluniu, Brzezinach, Strykowie czy Pabianicach. Natomiast w miejscowościach leżących z daleka od głównych szlaków komunikacji samochodowej normy nie są przekraczane.
Nigdzie natomiast nie jest przekraczana dopuszczalna norma stężenia tlenku węgla. Najwyższe stężenie tego gazu zanotowane w zeszłym roku w Piotrkowie Trybunalskim przy ul. Krakowskie Przedmieście 14 wciąż było o połowę niższe niż przewiduje norma.
Niezagrażające zdrowiu są też stężenia węglowodorów. W przypadku benzenu nie przekraczały one 60 proc. dopuszczalnej normy, bardzo niskie były też stężenia toluenu, etylobenzenu i ksylenu. Gazy te w najwyższych stężeniach występują zimą na terenach zabudowanych i w pobliżu dróg, choć nadal nie są to duże wartości.
Nieco inaczej ma się sprawa z ozonem, którego w powietrzu najwięcej jest w okresie letnim. W województwie łódzkim nie zdarzają się obszary, w których przekraczane byłyby roczne normy stężeń ozonu, chociaż tego lata w Łodzi przekroczony został próg informowania o ryzyku wystąpienia poziomu alarmowego.

Na podstawie Raportu o stanie środowiska w województwie łódzkim w 2014 roku Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Wideo

Dodaj ogłoszenie