ZOBACZ
    ZDJĘCIA

    Wystawa Kotów w Łodzi.

    Rozwiń
    Jan Szyszko w Sieradzu. Pikieta przed urzędem miasta [WIDEO]

    Jan Szyszko w Sieradzu. Pikieta przed urzędem miasta [WIDEO]

    Anna Sikora

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Jan Szyszko w Sieradzu. Pikieta przed urzędem miasta [WIDEO]
    1/23
    przejdź do galerii

    ©A. Sikora

    Minister środowiska Jan Szyszko zapowiedział w Sieradzu odwierty geotermalne. Jego wizyta była oprotestowana przez przeciwników rządów Prawa i Sprawiedliwości.
    Kilkunastu manifestujących „przywitało przed sieradzkim magistratem ministra środowiska, Jana Szyszko. Krzyczeli między innymi „Polska w trocinach” i „Szyszko szkodnik gorszy od kornika” nawiązując do kontrowersyjnej ustawy zmieniającej procedury w sprawie wycinki drzew, czy wycinki Puszczy Białowieskiej.
    - Do Sieradza przyjechał minister Szyszko, według nas, najgorszy minister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości – mówi Wiktor Idzikowski, organizator pikiety.
    – Jego zadaniem jest ochrona środowiska, na tym ma polegać jego praca. A on zajmuje się dewastacją przyrody. Zezwala na wycinkę Puszczy Białowieskiej, a za to Unia Europejska najprawdopodobniej będzie nas pozywać. Minister Szyszko wprowadził prawo, które prowadzi do niekontrolowanej wycinki drzew. Co gorsze, ogłoszono niedawno, że to prawo zostanie niedługo zmienione, a to spowoduje, że ludzie będą jeszcze szybciej wycinać drzewa, żeby zdążyć przed zmianą prawa. Jan Szyszko pozwala na polowania w rezerwatach przyrody, pozwala na polowania na żubry i bierze udział w polowaniach na bażanty wypuszczanych z klatach prosto przed lufy. To nie jest polowanie. To jest sadystyczne rzeźnictwo.

    Wśród pikietujących znalazł się również burmistrz Błaszek, Karol Rajewski, który jako samorządowiec z powiatu sieradzkiego… nie został zaproszony na spotkanie z ministrem.
    - Nie oczekiwałem zaproszenia specjalnie dla Karola Rajewskiego, tylko dla urzędnika, który reprezentuje 15-tysięczną gminę - przemawiał do pikietujących Karol Rajewski. – Burmistrza, który został wybrany w demokratycznych wyborach. Ktoś może powiedzieć „Co robi burmistrz Błaszek w Sieradzu?”. Ja się tu urodziłem. Sieradz to jest stolica mojego regionu. Po wycięciu drzew będzie można strzelać do zwierzyny, tak jak to robił pan minister do wypuszczonych bażantów. Jestem tutaj, bo kategorycznie sprzeciwiam się snobistycznym rozrywkom pana ministra i wszystkich prominentów. Zabijacie zwierzynę tylko po to, żeby się zabawić. Mam nadzieję, że władze Sieradza nie przygotowały skrzynek z bażantami. Mam nadzieję, że drzewa w Sieradzu zostaną i po wyjeździe pana ministra Sieradz nie stanie się pustkowiem.

    Geotermia i odwierty

    Głównym celem wizyty ministra środowiska była rozmowa z samorządowcami z powiatu sieradzkiego, zduńskowolskiego i wieluńskiego o czystości powietrza. Minister obiecał, że już niedługo w Sieradzu będą odwierty geotermalne. Woda z głębin ma ogrzewać w przyszłości miasto, co zredukować ma emisję smogu i pyłów zawieszonych.
    - Spotkanie z samorządowcami było niezwykle merytoryczne - mówi Jan Szyszko, minister środowiska. – Dotyczyło spraw związanych możliwościami rozwoju miasta Sieradza jak i całego powiatu sieradzkiego. Powiaty takie jak ten, czyli powiaty niezurbanizowane to wielka szansa na wprowadzenie zrównoważonego rozwoju. To w Sieradzu ma powstać geotermia, która zabezpieczy potrzeby energetyczne Sieradza.

    Jak zapowiadają władze Sieradza, miasto ma stać się samowystarczalne energetycznie.
    - Dzięki przychylności obecnego rządu, tego co się dzieje w zakresie polityki ochrony powietrza i zasobów odnawialnych źródeł energii, Sieradz miał okazję skorzystać w przeciągu ostatniego roku z tych dobrodziejstw w postaci dotacji i dofinansowań do działań – mówi Paweł Osiewała, prezydent Sieradza. – Wyjdziemy dekady do przodu, żeby mieszkańcy żyli w czystym środowisku.

    Jeden odwiert, który będzie na terenie miasta kosztować ma 13 milionów złotych. Moc ma wynieść 7 megawatów, a temperatura wody wynosić ma 62 stopnie na wyjściu ze źródła. Jego wydajność wynosić ma według badań około 125 metrów sześciennych wydajności na godzinę.
    - Projekt Sieradza jest na etapie bardzo zaawansowanym – mówi Artur Michalski, wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. – W zasadzie nie stoi nic na przeszkodzie, żeby to przedsięwzięcie mogło być uznane za korzystne i prawidłowo ocenione. Myślę, że ta inwestycja będzie już niedługo uruchamiana. Narodowy fundusz jest wielkim zwolennikiem wprowadzania odnawialnych źródeł energii, które są, naszym zdaniem, najlepsze dla naszego kraju.
    Udostępnij


    CZYTAJ TEŻ: Jan Szyszko w Sieradzu. Będzie pikieta „powitalna”

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo