Janusz Korwin-Mikke uratował kota. "Razem z córką zdjęliśmy biedaka z drzewa"

Kacper Rogacin
Fot. Facebook Janusza Korwin-Mikkego
Udostępnij:
Janusz Korwin-Mikke pochwalił się na Facebooku zdjęciem z kotem, którego - jak twierdzi - uratował, ściągając zwierzaka z drzewa. Cała akcja miała miejsce w nocy, a do jej przeprowadzenia Korwin-Mikke musiał użyć drabiny. - Mimo posiadania "biegu wstecznego" kot nie potrafił zejść z drzewa. Razem z córką go uratowaliśmy - mówi polityk w rozmowie z AIP.

Janusz Korwin-Mikke nie miał ostatnio dobrej prasy, jeśli chodzi o jego podejście do zwierząt. Wielu polityków, dziennikarzy i zwykłych Polaków zbulwersowały zdjęcia przedstawiające Korwin-Mikkego, odpalającego petardy hukowe i błyskowe tuż obok jego psa, Odiego.

Okazało się, że zdjęcie przerażonego psa było jedynie stopklatką wyciętą z filmiku, mającego zupełnie inny wydźwięk. Janusz Korwin-Mikke odpala na nim pirotechnikę obok psa Odiego, ale zwierzak ochoczo podbiega do stroboskopów i petard. Internauci zwrócili na to uwagę.

We wtorek europoseł Wiosny Łukasz Kohut złożył zawiadomienie do prokuratury ws. Korwin-Mikkego.

- Składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami przez pana Janusza Korwin-Mikkego - poinformował.

- Paląca się petarda mogła być z łatwością wzięta do pyska, co mogło doprowadzić do śmierci zwierzęcia w przypadku jej wystrzelenia - dodał.

Janusz Korwin-Mikke uratował kota

Teraz fala krytyki pod adresem Korwin-Mikkego nieco złagodniała, a wszystko za sprawą "nocnej akcji" ratowania kota. W nocy z wtorku na środę, na jedno z drzew rosnących na terenie należącym do lidera partii KORWiN wspiął się kot, który nie mógł następnie z drzewa zejść. Poseł Konfederacji ruszył zwierzęciu na pomoc i - korzystając z drabiny - ściągnął kota na ziemię.

- Nagle w nocy usłyszeliśmy potworne miauczenie kota. Darł się niesamowicie. Zlokalizowaliśmy go i przystąpiliśmy do akcji ratunkowej - opowiada Janusz Korwin-Mikke w rozmowie z nami.

- Wziąłem drabinę, zabezpieczyłem ją, a córka wspięła się i ściągnęła kota. Zwierzak, pomimo posiadania "biegu wstecznego", nie potrafił sam zejść z drzewa - dodaje polityk.

"Nocna akcja ratowania nieznajomego kota uwięzionego na moim drzewie" - tak swoje zdjęcie podpisał Korwin-Mikke.

Fotografia błyskawicznie stała się hitem. W ciągu dwóch godzin od opublikowania, polubiło ją na Facebooku ponad 10 tysięcy użytkowników tego serwisu. Internauci zauważyli m.in., że Janusz Korwin-Mikke ratował kota ubrany w marynarkę i muszkę, na które zarzucił kurtkę.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Wideo

Materiał oryginalny: Janusz Korwin-Mikke uratował kota. "Razem z córką zdjęliśmy biedaka z drzewa" - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Higher Żarów

Po raz kolejny drabina służy do celów nadzwyczajnych ;) Brawo za postawę :)

G
Gość

hahaha .

przyszedł gość do kota i zastraszył , jak nie da się uratować znanej osobistości to razem z trzecim skończy w pierdlu. kot za whiskacza wlazł na drzewo ale nagrał szantaż smartfonem i wszystko będzie na konferencji prasowej jak skończy trzeci.

B
Bernadetta.

Każdy może napisać że uratował ale nie każdy to zrobił.Janusz Korwin Mikke - szacunek dla Pana,tylko niech.Pan go zatrzyma na zawsze u siebie.Do. sukinsynow. wyrzucających. psy na autostradach albo gdziekolwiek. - Nie wyrzucajcie zwierząt. bo na starość wasze dzieci wyrzuca was np. do domów starców. Bernadetta.

G
Gość

Ja też uratowałem kilka kotów w nocy. Napiszecie o tym bohaterskim wyczynie?

Dodaj ogłoszenie