Janusz Weiss: No to czas szukać nowej pracy

    Janusz Weiss: No to czas szukać nowej pracy

    Witold Głowacki

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Najpierw etatu nie potrzebowałem. Potem o niego prosiłem, ale już nie dostałem - mówi Janusz Weiss w rozmowie z Witoldem Głowackim. Legendarny radiowiec przez 22 lata pracował na umowę o dzieło, a tuż po 65. urodzinach został zwolniony z Radia Zet
    Weiss: Sądzę, że przyszłość radia leży w programach spersonalizowanych, wybieranych przez słuchacza

    Weiss: Sądzę, że przyszłość radia leży w programach spersonalizowanych, wybieranych przez słuchacza ©fot.paweł nowak

    W tym roku znów po 10 chętnych na dziennikarstwie. A Pan zachęcałby dziś młodego człowieka do pracy w mediach?
    Wciąż pewnie tak. Chociaż - z drugiej strony - coraz więcej młodych ludzi właśnie z mediów ucieka. Tak się też stało ostatnio w radiu, dosłownie parę tygodni temu. Znakomity dziennikarz, przesympatyczny chłopak Mariusz Gierszewski zrezygnował. A zrezygnował, ponieważ uznał, że jego praca przestała być ciekawa, zajmująca, rozwojowa. Poczuł, że już nic go nie czeka, poza coraz krótszymi wstawkami z podsuwaniem mikrofonu politykom. Więc zwyczajnie poprosił o zwolnienie. Bywa więc i tak.

    A bywa inaczej?
    Wciąż oczywiście wiele osób się do mediów, do radia garnie.
    Bo ta praca wciąż może dawać jakąś satysfakcję. Zwłaszcza jeśli zajdzie się na wyżyny, zacznie się robić samodzielne rzeczy i tak dalej. Ale z czego ma czerpać zadowolenie taki szeregowy dziennikarz? W informacji na przykład? Czy ja wiem? Może już lepiej zostać w radiu didżejem, oni mają większy kontakt ze słuchaczami, to może dawać więcej satysfakcji.

    Pan pracował w Radiu Zet od samego początku…
    ... Przez 22 lata, ściśle mówiąc…

    I przez cały ten czas mógł Pan obserwować i radio, i media. W Polsce to akurat wręcz epoka. Jak wiele się przez te lata zmieniło, jeśli chodzi o samą kondycję mediów i dziennikarstwa?
    Na pewno rzeczy bardzo się uśredniają. Rozgłośnie stają się do siebie bardzo podobne. Ale to jest też tak, że one usiłują sprostać oczekiwaniom słuchaczy. Radia przecież pracują pod ich dyktando. Jeśli jest ich wielu, to i zyski są większe. Dlatego zmiany w rozgłośniach w dużej mierze wynikają z badań. Ale moim zdaniem przyszłość radia opiera się jednak na zindywidualizowanym programie. To już zaczyna się powoli dziać w Ameryce. A wyglądać ostatecznie będzie jakoś tak: Człowiek będzie "zamawiał" sobie muzykę - taką, jaką lubi; wiadomości - tak często, jak lubi; jakieś informacje lokalne albo gospodarcze czy też jakieś rzeczy związane z religią - wszystko, co jest mu potrzebne. I przez internet sobie takiego radia będzie słuchał. Ze sporą satysfakcją - bo to przecież będzie jego własny wybór. Tak jak ten, którego dokonuje, idąc do sklepu po płyty. Kupuje takie, jakie chce. One są oczywiście drogie - ale to jest jego wybór. Radio internetowe aż tak drogie nie będzie, choć w produkcji może być całkiem kosztowne. I będzie wymagało opłat od odbiorcy. Będą też z pewnością istniały radiostacje, które będą sformatowane w ściśle określony sposób, tak zwane tematyczne. Już dziś też powstają rozgłośnie internetowe - wciąż nie są one w stanie konkurować z tymi tradycyjnymi, ale jednak trwają. Jak choćby Radio Wnet Krzysztofa Skowrońskiego nakierowane ściśle na politykę. Wiem też o kilku innych projektach - także bardzo precyzyjnie ukierunkowanych.

    Był Pan - nadal zresztą jest - twarzą i głosem Radia Zet. Osiągnął Pan tam zawodowy szczyt. Ale cały czas pracował Pan na umowę o dzieło. Śmieciową - tak się dziś o niej mówi.
    Tak. Od początku, przez te dwadzieścia parę lat. Najpierw chodziło po prostu o to, by radio na samym starcie nie mnożyło kosztów w postaci ZUS-ów i podatków. Więc pytano, kto ten etat naprawdę mieć musi. I na przykład Wojtek Pieniak - notabene także właśnie z radia usunięty - etat dostał, bo go potrzebował. Dostawali też etaty niejako automatycznie tak zwani urzędnicy radiowi - ludzie pracujący w administracji, w księgowości i w tym podobnych działach radia. Ja wtedy tego etatu mieć nie musiałem, więc go nie miałem. Potem z kolei przez kilka lat wręcz nie chciałem go mieć. Obawiałem się, że gdybym go miał, to wówczas Andrzej Wojciechowski mógłby zażądać ode mnie rzeczy, na które nie miałem ochoty. Tak też zresztą było - on kupił na przykład program "Podwieczorek przy mikrofonie" i chciał, żebym ja to prowadził. A ja nie miałem na to najmniejszej chęci, bo wydawało mi to się kompletnie archaiczną formułą. Wolałem się więc wtedy z Andrzejem Wojciechowskim umawiać raczej na konkretne rzeczy za konkretne pieniądze.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (29)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Oszust

    Slowianka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Gdzie ten typek sie urodzil w Warszawie to typowo zydowskie klamstwo ,bo jest glupim zydem. Kolonko rowniaz urodzi sie w Lublincu, ale nie mowi, ze w Warszawie. Ja urodzilam sie w Waeszawie, ale...rozwiń całość

    Gdzie ten typek sie urodzil w Warszawie to typowo zydowskie klamstwo ,bo jest glupim zydem. Kolonko rowniaz urodzi sie w Lublincu, ale nie mowi, ze w Warszawie. Ja urodzilam sie w Waeszawie, ale wstydze sie tego .bo to ubecka gawiedz. Tak sie zlozylo ze przez 5 lat mieszkalam w Lublincu i mam porownanie Weiss slazakom nie siega do piet. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało !!!!

    wuuzet (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 7

    Tytuł tego komentarza wziąłem z posta innego forumowicza. Nic dodać, nic ująć... Umiarkowanie Pana żałuję. Sameś o to walczył z komuną, to po co teraz te krokodylowe łzy. A szczytem hipokryzji jest...rozwiń całość

    Tytuł tego komentarza wziąłem z posta innego forumowicza. Nic dodać, nic ująć... Umiarkowanie Pana żałuję. Sameś o to walczył z komuną, to po co teraz te krokodylowe łzy. A szczytem hipokryzji jest teraz staranie się o "partyjną" emeryturę za udział w opozycji....zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pamiętacie jak Weiss reklamował OFE w 1999 r.?

    jwz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 11

    Wakacje pod palmami nam propagandowo wciskał. Dla mnie on już wtedy się skompromitował

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dzięki Weissowi

    Wdzięczny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 10

    Dzięki temu facetowi przestałem słuchać Zetki. Po prostu gdy zaczynało się jego dzwonienie po ludziach przełączałem na inną stację i tak trafiłem na RMF Classic, stację którą do dziś słucham. A do...rozwiń całość

    Dzięki temu facetowi przestałem słuchać Zetki. Po prostu gdy zaczynało się jego dzwonienie po ludziach przełączałem na inną stację i tak trafiłem na RMF Classic, stację którą do dziś słucham. A do Zetki już nie wróciłem. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    By(d)le co!

    mzakrzewski (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 13

    Wielcy, mądry, ikony słowa, wiedzy odchodzą Zostaje klasyczne by(dle) co! Jeszcze broni się Polskie Radio, chociaż coraz więcej audycji jest niestrawnych. Od 1,5 roku dałem sobie spokój z...rozwiń całość

    Wielcy, mądry, ikony słowa, wiedzy odchodzą Zostaje klasyczne by(dle) co! Jeszcze broni się Polskie Radio, chociaż coraz więcej audycji jest niestrawnych. Od 1,5 roku dałem sobie spokój z telewizornią. Jeszcze trzyma mnie informacja radiowa...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Re Kaya

    31 węzłowy Burke (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 13

    Dziękuję za dobre słowo. Ale szerzej : Twój pomysł na normalne radio dla normalnych ludzi jest normalnie celny i to bez dwóch zdań. Albowiem jest tak że nie da się słuchać tzw. polskich z...rozwiń całość

    Dziękuję za dobre słowo. Ale szerzej : Twój pomysł na normalne radio dla normalnych ludzi jest normalnie celny i to bez dwóch zdań. Albowiem jest tak że nie da się słuchać tzw. polskich z przyczyn które precyzyjnie wyłuszczyłaś. Moim marzeniem byłoby radio nadające w jakości DTS HD niekoniecznie 5.1 a "tylko" 2.1 . Ale pomarzyć to ja sobie mogę ...Pozdrawiam. 31zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    /1/. Coraz mniej lubię artykuły, ale z wpisami internautów jest wręcz przeciwnie

    Kaya (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 16

    Te dość obiektywne i lotne wpisy, od wielu wielu internautów, wskazują pełną rzeczywistość i bardzo szeroko anomalie obecnego systemu. Jakiegoż systemu? Znam i czuję, ale wrażenie jest osobiste,...rozwiń całość

    Te dość obiektywne i lotne wpisy, od wielu wielu internautów, wskazują pełną rzeczywistość i bardzo szeroko anomalie obecnego systemu. Jakiegoż systemu? Znam i czuję, ale wrażenie jest osobiste, więc nie podzielę się z innymi.

    Dzisiaj przypadła mnie do gustu, a zresztą nie poraz pierwszy, wymowa wpisu @31 węzłowy Burke (07.07.13, 11:45:09). A która jest iście rzeczowa i zasadna. Bo istotnie tak jest, że z przyczyny przetrącenia jednego radiowego dziennikarza powstał taki rejwach i takie larum, jakby to całe radio zamknięto po wsze czasy. Natomisat kiedy przetrącono dziennikarza Gmyz i wielu innych z RP, wtedy żadnego takiego larum nie było. Widocznie modlą się do kogoś innego i gdzie indziej.

    Osobiście nie znam gościa Janusza Weiss, bo żadnego polskiego radia nie słucham. A szczególnie od tego czasu, kiedy 24-godzinna kretyńska i nachalna reklama zastąpiła rzeczowe i prawdziwe informacje. Nie wspominając już nic żadnym słowem o tych urywanych wkładkach muzycznych, tzn. wg. częstotliwości dżwięku i ilości money, money na koncie radia!

    A z innej strony, właśnie los gościa Janusz Weiss jest takim przykładem, którego "system przeżuł i wypluł”. Jednak mam dla owego radiowca taki pomysł na niezależny biznes. Oczywiście, ta idea jest skierowana do neutralnego dziennikarza, jeśli gdziekolwiek jeszcze tacy istnieją. Więc wyłącznie niezależnego od systemu i wysokości sponsorskich przelewów.

    Oto ten pomysł: W przeszłości istniało wyśmienite Radio Wolna Europa, którego słuchały masy, i którego nazwa zapewne jest obecnie zastrzeżona. Ale nie ma z tym żadnego problemu, bo nie jest zastrzeżona, choćby i taka nazwa; Radio Wolna Rzeczpospolita. To nowe radio jest dzisiaj tak samo potrzebne, jak kiedyś to stare.

    Jednak każda radiowa firma z czegoś żyć musi, co każdy rozumie. Ale każde radio nie musi już żyć li tylko z partyjnej propagandy, ani w zależności od rodzaju pozycji wajchy, a ustawianej co rusz inaczej przez przeróżnych sponsorów. Naturalnie, że radiowcom jest tak wygodnie, bo kasa z utargu niemała i jeszcze wpływa systematycznie. A zatem, reklama w tym nowym radio być musi. Jednak podawana w 1-2 minutowych blokach, a nie w 20-minutowych i co 5-minut! No i co dalej?
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    /2/. Coraz mniej lubię artykuły, ale z wpisami internautów jest wręcz przeciwnie

    Kaya (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 23

    Moja babcia, a taka bardzo kochana i śp., słuchała na okrągło audycji pod Jezioranami czy coś podobnego w nazwie. Nie opuszczała żadnego odcinka i to pomimo bębnienia dzwonów w kościele. Jak na...rozwiń całość

    Moja babcia, a taka bardzo kochana i śp., słuchała na okrągło audycji pod Jezioranami czy coś podobnego w nazwie. Nie opuszczała żadnego odcinka i to pomimo bębnienia dzwonów w kościele. Jak na wstępie już podałam, istnieje na forum Timesa cała masa rzeczowych i ciekawych wpisów od internautów. Więc do typowej prozy radiowej – tj. w tym nowym, a jednocześnie i moim formacie - nie trzeba angażować żadnych pisarzy tworzących treści audycji, ani nawet dziennikarzy, ani też nagrywać żadnych wywiadów z idiotycznymi pytaniami i gotowymi odpowiedziami. Ot, tutaj wystarczy wraz z nowym radiem otworzyć równolegle nowy portal do wpisów komentarzy internautów. Bo to w nich jest prawdziwy puls i życie, bo w nich jest żądło prawdy i rzeczywistości, bo w nich jest prawdziwe żródło informacji, itp..

    Naturalnie, że ten portal w takiej przyjemnej grafice i nieprzeładowanej kretyńską reklamą i innymi politycznymi bzdurami reklamowymi. Notabene, Times jako jeden z niewielu ma taką porządną grafikę, chociaż w korospondencji forumowiczów istnieje dość spory bałagan. Np. on występuje wówczas, kiedy repostuje się jakiemuś forumowiczowi. Tak, wtedy wychodzi istny chaos i wiele nieporozumienia. Ale to nie mój problem, nie mam z tego chleba i jakoś sobie z tym problemem radzę.

    Więc treści do audycji dla radia już są. Do samego wyławiania tych stosownych komentarzy potrzebny jest fachowy korektor, tj. zamiast funkcjonariusza ABW i jakiegoś od Boni. Natomiast sam temat do napływu komentarzy można zagaić takim jednym krótkim tematowym kontekstem, bo do tegoż wcale nie trzeba jakiś poprzedzających wywiadów i rozpraw na 7-stron. Lektorem może być sam właściciel Janusz Weiss. W międzyczasie wyłapałam coś z sieci, więc muszę uznać, że gość ma interesujący głos, retorykę i dykcję. A to już ½ sukcesu radiowego biznesu. Czy dawni radiowcy Tomasz Mann i Marek Niedźwiecki mieli tą swoją tak dużą popularność tylko z uwagi na rodzaje muzyki z winylowych krążków?

    No tak, i nie zapomniałam! Przecież nie ma nic za darmo! Więc taki profit być musi również dla autorów komentarzy, jeżeli mają być czytani w radio! Tak, też wiem, że akurat to moje know-now z nowym radio jest taką właśnie ideą bez uprzedniego zgarnięcia kasy, ale w istocie gdzieś mam ten profit! Gdyż ważniejszy jest dla mnie cel i aspekt: Pro bono publico!

    Jednak w gminie byłego radiowca Janusza Weiss - nie ma nigdy nic za darmo! Dlatego, jeśli Janusz Weiss otworzy to radio i wg mojego pomysłu - to wtedy za każdy taki przeczytany w radio komentarz od internauty ma w istocie dla autora komentarza być ten profit! Czyli w rzeczywistości taki ruski geszeft z czasów PRL. Internauta daje do radia komentarz na narzucony przez radio komentarz, a radiowiec Janusz Weiss przesyła w odwrocie kod na zgranie z radiowego serwera krążka CD z wybraną muzyką.

    Reasumując; jednocześnie i takie pierwsze zamówienie dla radio Radio Wolna Rzeczpospolita - Janusza Weiss! A które brzmi; Black Sabbath "13”! Na YouTube nie dają zgrać, bo wyświetlają mnie biały jęzor na czerwonym tle. Całą resztę biznesu, niech Janusz Weiss sam sobie wykoncypuje, bo nie jest to zadanie tylko dla tytanów! No cóż, owocnego radia... panie Januszu Weiss!
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Legenda legendą ale o emeryturce to trzeba było pomyśleć wcześniej

    Krytyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 22

    a nie wtedy gdy się osiągnęło 65 lat .... i rozpaczać nawet gdy dotychczasowy pracodawca gotowy jest płacić jeszcze przez kolejne dwa lata. Iluż to bezrobotnych chciałoby być w takiej sytuacji? No,...rozwiń całość

    a nie wtedy gdy się osiągnęło 65 lat .... i rozpaczać nawet gdy dotychczasowy pracodawca gotowy jest płacić jeszcze przez kolejne dwa lata. Iluż to bezrobotnych chciałoby być w takiej sytuacji? No, ale oni nie mają tak dobrego pochodzenia i tatusia tak zasłużonego! Tylko "legendy" mogą liczyć na trzy stronicowy lament w poczytnej gazecie!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czemu

    były słuchacz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 35 / 25

    piszecie że "padł ofiarą "on nic nie wnosił przecież do wizerunku radia.Jego audycje to zwykłe ble ble ble bez sensu i polotu. I taki jest koniec byle jakości

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo