Jedną maszynką golił się pół wieku

Alicja Zboińska
Maszynka w gablocie Gillette w Łodzi
Maszynka w gablocie Gillette w Łodzi fot. gillette
Gablota w fabryce Gillette w Łodzi wzbogaciła się o niezwykły eksponat. Trafiła do niej maszynka do golenia, która Bronisławowi Muszyńskiemu z Chorzowa służyła... przez ponad pół wieku.

Maszynka została wyprodukowana w Anglii, a pan Bronisław kupił ją w Peweksie pod koniec lat 50. minionego wieku.

- Zwiedziła ze mną niemal cały świat, była niezawodna. Jest sprawna i mógłbym jej używać jeszcze przez lata, gdyby nie podróż do Tunezji - mówi pan Bronisław. - Na lotnisku służba graniczna zarekwirowała mi żyletki, które miałem razem z maszynką w bagażu podręcznym. W hotelowym kiosku nie mogłem znaleźć tradycyjnych żyletek, więc z konieczności kupiłem jednorazówkę, także firmy Gillette. Nowa ma wyższy komfort golenia.

Za przekazanie eksponatu pan Bronisław otrzymał od łódzkiej fabryki zestaw najnowszych produktów, których jeszcze nie ma w sprzedaży.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ewka
Też mi osiągnięcie gdyby nie zmieniał żyletki no to byłoby coś. A tak w ogóle ma jeszcze jakieś inne osiągnięcia w dziedzinie oszczędzania? Podobno papier toaletowy też można wykorzystywać wielokrotnie.
:)
używam tej samej prezerwatywy Stomil od 30 lat i jest O.K.
P
Podips
A ja myję się tą samą kostka mydła już 12 lat. I nie poddaję się.
Dodaj ogłoszenie