Jeśli nie Lufthansa, to kto? Na samych czarterach łódzkie lotnisko daleko nie zaleci

Stanisław Sowa
Stanisław Sowa
Lucyna Nenow / Polska Press
Rezygnacja czy też zawieszenie przez Lufthansę połączenia z Łodzi do Monachium to dotkliwy cios z kilku względów. Hasło „Lufthansa lata z Łodzi”, miało swój wydźwięk, tak jak swój hiobowy wydźwięk ma wieść, że Lufthansa z Łodzi rezygnuje. Nie jest to zachęta dla innych przewoźników.

Lufthansa w swoim oświadczeniu nie zagłębia się w szczegóły – mówi tylko, że trasa nie stała się dochodowa, choć przewoźnik dokładał wszelkich wysiłków. Co przez to można rozumieć? W lipcu w wywiadzie dla Dziennika Łódzkiego Anna Midera, prezes łódzkiego portu, mówiła o średnim wypełnieniu samolotów Lufthansy na poziomie ok. 60 proc. Tyle że połączenie obsługiwały (obsługują) stosunkowo niewielkie Bombardiery CRJ900, zabierające poniżej 90 pasażerów. To uśrednione 60 procent przekłada się więc na około 50 osób. Czyli jednak nie za dużo.

Lufthansa uruchamiając loty z Łodzi liczyła nie tylko na dochody z połączenia Łódź-Monachium, ale zainteresowanie lataniem w świat przez bawarski hub. Możliwe, że tutaj coś nie poszło zgodnie z oczekiwaniami. Z drugiej strony w marcu 2018 roku Frank Wagner, szef Grupy Lufthansa w Polsce, stwierdził, że liczy nie tylko na obieżyświatów, ale i na rosnącą grupę pasażerów biznesowych. A z nimi akurat chyba nie ma kłopotu.

Są w decyzji Lufthansy przynajmniej dwie rzeczy zastanawiające. Pasażerowie latający w poniedziałki i piątki mówią o niemal całkowitym wypełnieniu samolotu. Dlaczego nie pozostawiono przynajmniej tych dni w rozkładzie? Druga rzecz to dość krótki czas testowania łódzkiego połączenia – zaledwie półtora roku. Trochę krótko jak na takiego długodystansowca jak Lufthansa.

W 2017 roku w wywiadzie dla Dziennika Łódzkiego Anna Midera prognozowała, że za pięć lat łódzki port będzie obsługiwał pół miliona pasażerów rocznie. Odejście Lufthansy nie przybliża nas do tego celu. Łódzkie lotnisko pracowicie odbudowuje czartery, ale bez rozbudowy rejsowych połączeń, najlepiej innego taniego przewoźnika, daleko nie zalecimy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Milwaukee

Milwaukee M12 BDD-201C 4933479439

795,93 zł403,55 zł-49%
miejsce #2

Meec

Meec Tools 12 V LiIon 0,8 Ah

136,99 zł79,99 zł-42%
miejsce #3

Bosch

Bosch IXO 5 Full 06039A8022

492,20 zł294,00 zł-40%
miejsce #4

Makita

Makita DDF453SYE

800,79 zł565,89 zł-29%
miejsce #5

DeWalt

Dewalt DCD778S2T

920,63 zł718,00 zł-22%
miejsce #6

Parkside

Parkside 748981622

319,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Jakie są sposoby walki z kryzysem energetycznym? Posłuchaj eksperta

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Szkoda, że nie poczekali jeszcze pół roku, bo po zniesieniu wiz do Stanów, mogłoby się coś ruszyć z lataniem w świat.

p
pilot

A będzie jeszcze gorzej - zagrożone są połączenia Ryanaira do UK w przypadku Brexitu bez umowy...

G
Gość

Czy w ogóle ktoś rozważa obcięcie kosztów funkcjonowania lotniska, np. poprzez redukcję zatrudnienia pracowników biurowych? Jak widać, pożytek z nich żaden.

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie