Jeśli student wróci do akademika, musi spędzać w nim każdą noc. Wyjdzie-straci miejsce. Protest samorządu studenckiego Politechniki Łódzkiej

Maciej Kałach
Maciej Kałach
Uczelnie zaczynają wydawać zgody studentom na powrót do akademików, w większości opróżnionych w marcu za sprawą epidemii koronawirusa. Ale kto z takiej zgody skorzysta, musi spędzać w swoim domu studenckim wszystkie noce, bo inaczej straci w nim miejsce. Uczelniany samorząd Politechniki Łódzkiej protestuje wobec tej zasady.>>> Czytaj dalej na kolejnym slajdzie >>>
Uczelnie zaczynają wydawać zgody studentom na powrót do akademików, w większości opróżnionych w marcu za sprawą epidemii koronawirusa. Ale kto z takiej zgody skorzysta, musi spędzać w swoim domu studenckim wszystkie noce, bo inaczej straci w nim miejsce. Uczelniany samorząd Politechniki Łódzkiej protestuje wobec tej zasady.>>> Czytaj dalej na kolejnym slajdzie >>>archiwum "DŁ"
Uczelnie zaczynają wydawać zgody studentom na powrót do akademików, w większości opróżnionych w marcu za sprawą epidemii koronawirusa. Ale kto z takiej zgody skorzysta, musi spędzać w swoim domu studenckim wszystkie noce, bo inaczej straci w nim miejsce. Uczelniany samorząd Politechniki Łódzkiej protestuje wobec tej zasady.

Osiedla studenckie pustoszały w połowie marca na skutek rekomendacji Głównego Inspektora Sanitarnego - lokatorzy mogli pozostać w akademikach tylko w wyjątkowych przypadkach. Ale teraz zaczyna się ich "odmrażanie".

Politechnika Łódzka w końcówce maja dopuściła możliwość powrotu do swoich pokoi studentów ostatniego semestru - potrzebujących infrastruktury PŁ, aby dokończyć pracę dyplomową - oraz tych, którzy mają w Łodzi praktyki albo zatrudnia ich uczelnia w projektach badawczych.

Wiadomo, że szersze "odmrożenie" osiedla nastąpi od 29 sierpnia. Tego dnia do akademików PŁ będą mogli wracać studenci zjeżdżający do Łodzi na dokończenie sesji (na przełomie czerwca i lipca uczelnia zaplanowała tylko egzaminy zdalne).

Jednak dla samorządu studenckiego PŁ to za mało. W tym tygodniu Paula Leśniewska, jego przewodnicząca, złożyła do władz uczelni postulaty zmian. Po pierwsze, domaga się, aby na osiedle politechniki już mogli wracać studenci pracujący w Łodzi.

"Obecnie w kraju realizowany jest już czwarty etap znoszenia obostrzeń, w związku z czym zostały z powrotem otwarte miejsca pracy. Studenci, którzy opuścili domy studenckie, przez zakaz powrotu do akademików, nie mają możliwości powrotu do pracy lub są zmuszeni do szukania innego miejsca zakwaterowania, co jest bardzo problematyczne" - zauważa, podpisana w liście samorządowców, Paula Leśniewska.

Jest też inny powód do sporu między władzami uczelni a samorządem: z zaostrzonych zasad dla zamieszkałych na osiedlu PŁ wynika, że po powrocie do swojego akademika, trzeba w nim spędzać wszystkie noce.

"W okresie ciszy nocnej, w godzinach od 23.00 do 6.00, mieszkaniec bezwzględnie powinien znajdować się w swoim pokoju. W przypadku opuszczenia akademika na jedną lub więcej nocy mieszkaniec traci prawo do dalszego zamieszkania" - ostrzega Janina Mrozowska, dyrektor Osiedla Akademickiego PŁ w podpisanych przez siebie "Zasadach obowiązujących osoby powracające (...)".

Z listu samorządowców do władz uczelni wynika, że studentom wcale nie chodzi o możliwość nocnego imprezowania poza własnym pokojem.

"Studenci pracujący w trybie zmianowym mają także zmiany nocne. Nie może być to podstawą do odebrania im prawa do dalszego zamieszkania" - argumentuje Paula Leśniewska.

Jednak, jak na razie, nie zanosi się na rozluźnienie osiedlowych zasad.

- Domy Studenckie są budynkami zbiorowego zamieszkania i z tego powodu są szczególnie narażone na powstanie ogniska zakażenia, podobnie jak DPS czy internaty, bursy. W związku z tym przyjęte ograniczenia związane z zamieszkiwaniem w akademikach muszą być przestrzegane - poinformowała w piątek (6 czerwca) Ewa Chojnacka, rzecznik PŁ.

Zasada przebywania we własnym pokoju - pod groźbą utraty w nim miejsca - obowiązuje także powracających na Lumumbowo, czyli na osiedle Uniwersytetu Łódzkiego. Jednak to obostrzenie ma zostać rozluźnione od 1 lipca.

Od początku czerwca do akademików UŁ mogą wracać studenci prowadzący badania w laboratoriach. W przeciwieństwie do PŁ, nie ma zgody na zajęcie pokoju na Lumumbowie przez studenta, bo ten wrócił do Łodzi na praktyki (uniwersytet radził je przesuwać na inne semestry albo zaliczać zdalnie).

Kto teraz mieszka na osiedlach studenckich?

Lumumbowo zwykle ma 4 tys. lokatorów. Jak informował Uniwersytet Łódzki 13 marca, tego dnia ta liczba spadła do 1,5 tys. Obecnie jest to 697 studentów, w tym tylko 39 Polaków.

Osiedle Politechniki Łódzkiej w czasie apogeum pandemii nie przestało być schronieniem dla ok. 200 lokatorów - w tym małżeństw, dla których akademik jest jedynym domem, oraz cudzoziemców. Obecnie osiedle PŁ zamieszkuje m.in. 20 Meksykanów oraz 15 Włochów. Z możliwości powrotu do akademika w związku z dokończeniem studiów czy z praktykami w Łodzi skorzystało, jak dotąd, ok. 40 studentów.

Szczepienia w szkołach wciąż za mało popularne

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
8 czerwca, 16:43, Gość:

Problemem jest to ,że studenci zamiast teraz zająć się nauką przyjeżdżają do Łodzi do pracy. Nauka jest zdalna, można ją kontynuować z miejsc stałego zamieszkania. Jedynie dyplomantom i pracującymm w laboratoriach i obcokrajowcom, którzy nie mają możliwości uczelnia powinna zapewnić bezpieczne warunki.

Piedrolisz przygłupie

G
Gość

Problemem jest to ,że studenci zamiast teraz zająć się nauką przyjeżdżają do Łodzi do pracy. Nauka jest zdalna, można ją kontynuować z miejsc stałego zamieszkania. Jedynie dyplomantom i pracującymm w laboratoriach i obcokrajowcom, którzy nie mają możliwości uczelnia powinna zapewnić bezpieczne warunki.

k
karol

Problemem w akademikach PŁ nie jest to e studenci będą przebywać w innych pokojach niż swoje, tylko to że nadal duża część domów studenckich ma kuchnie, prysznice i toalety wspólne na całe piętro. Spotkania towarzyskie można ograniczyć, potrzeb fizjologicznych już nie.

Dodaj ogłoszenie