3/5 Zamknij

Co robi inspekcja sanitarna w momencie, gdy wybucha ognisko epidemii w fabryce lub szpitalu?Uświadamiamy społeczeństwo by nadal stosowało środki ostrożności.

Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Co robi inspekcja sanitarna w momencie, gdy wybucha ognisko epidemii w fabryce lub szpitalu?

Uświadamiamy społeczeństwo by nadal stosowało środki ostrożności. Jeśli już wybuchnie ognisko, wykonujemy czynności, które mają zminimalizować jego skutki. Od razu wyłapujemy wszelkiego rodzaju kontakty. Zlecamy badania diagnostyczne, nakładamy kwarantanny lub nadzór epidemiologiczny, a potem ponownie poddajemy badaniu. I przed wszystkim testujemy, testujemy, testujemy. W naszym województwie mamy ponad 73 tys. przetestowanych osób. Testujemy masowo i bardzo szybko wydajemy wyniki, informacja idzie do pacjenta w ciągu jednej, góra półtorej doby.

A mamy rezerwy w laboratoriach na wypadek, gdyby sytuacja się pogorszyła?

W laboratorium Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej jest 5-7 procentowy margines. Ale pracujemy już w wyjątkowym systemie, w pełnej gotowości przez całą dobę już od 7 marca. A pamiętajmy, że w tym czasie oprócz testowania trzeba dokonać konserwacji sprzętu, dekontaminacji pracowni.

Jak wygląda kwestia personelu? Na czas epidemii wprowadzone zostały nadgodziny lub wstrzymane urlopy?

Wprowadziliśmy nadgodziny i zmianowość, oczywiście zgodnie z kodeksem pracy. Bardzo obawiam się okresu letniego, gdy pracownicy będą chcieli korzystać z urlopów, który im się naprawdę należy. Zatrudniliśmy dwie osoby, ale nie jest łatwo znaleźć pracowników. Nie wystarczy tu mikrobiolog, muszą to być osoby z dodatkowymi szkoleniami.

Co będzie dalej z epidemią w regionie łódzkim?

Jesteśmy w środku epidemii, sytuacja bardzo szybko się zmienia. Jej przyszłość zależy to od wielu czynników, przede wszystkim od nas samych. Jeżeli ludzie będą rozsądni i będą przestrzegali ograniczeń, to perspektywa jest pozytywna. Możemy liczyć na to, że epidemia będzie wyhamowywać. Ale jeżeli ludzie będą się skupiać, nieodpowiedzialnie zachowywać, to epidemia dalej może się rozwijać. Pamiętajmy, że reguły nie są po to, żeby utrudniać życie, ale żeby je ratować.

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy