Julita Czernecka: Młodzi nie wierzą już w trwałość małżeństwa [WYWIAD]

rozm. Sławomir Sowa
fot. Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego
Z Julitą Czernecką, socjologiem z Uniwersytetu Łódzkiego, rozmawia Sławomir Sowa.

Od pięciu lat spada liczba zawieranych małżeństw. To bardziej kwestia mało licznego rocznika "małżeńskiego", jak uważa część demografów, zmiany stylu życia czy warunków społeczno-ekonomicznych, które przyczyniają się do odkładania decyzji o sformalizowaniu związku?

Czynniki demograficzne mają oczywiście duże znaczenie. Osób dwudziestoparoletnich jest po prostu statystycznie mniej niż w latach 70. i 80. Druga sprawa to styl życia. Spada wiara w trwałość związków małżeńskich. Dzisiaj obietnica "nie opuszczę cię aż do śmierci" nie ma już w sobie takiej mocy i takiej podstawy jak kiedyś. Spadkowi liczby zawieranych małżeństw towarzyszy duża liczba rozwodów. Z tego co pamiętam, w dużych miastach rozpada się połowa małżeństw, w mniejszych miejscowościach - jedna trzecia. Trzeba zwrócić uwagę, że rozwodzi się bardzo dużo młodych ludzi. Osoby, które tworzyły dobrze dobrane pary w wieku młodzieńczym, po zawarciu związku małżeńskiego zmieniają swoje priorytety i oczekiwania. Decyzja o rozwodzie przychodzi dość łatwo i nagle, nie próbują ratować małżeństw. Spadek motywacji do zawierania małżeństwa trzeba widzieć także w tym kontekście.

Jednocześnie bardzo wiele osób żyje w związkach niesformalizowanych. Tak jest łatwiej?

Z badań wynika, że jeśli po 5, 6 latach trwania takiego niesformalizowanego związku ludzie nie decydują się na ślub, to taki związek jest bardzo trwały. Tacy ludzie mówią, że żyjąc w niesformalizowanym związku muszą się bardziej starać, że funkcjonuje w nich przeświadczenie, iż może się on rozpaść, jeśli nie będą o niego walczyć każdego dnia.

To brzmi trochę jak herezja: związki niesformalizowane trwałe bardziej niż małżeństwa.

Ale potwierdzają to przykłady. Pary żyjące długo w związku niesformalizowanym, po ślubie szybko się rozpadają.

Dlaczego tak się dzieje?

Obu stronom zmienia się punkt widzenia, oczekiwania wobec drugiej osoby. Drobne wady, które wybaczaliśmy partnerowi, stają się nie do zaakceptowania u żony czy męża.

To małżeństwo nie ma już żadnych zalet w oczach młodej generacji?

Ależ ma! Młodzi ludzie nadal przecież biorą ślub. Przede wszystkim z pobudek romantycznych, ale też z powodów praktycznych, bo łatwiej załatwiać pewne sprawy życiowe i administracyjne żyjąc w związku sformalizowanym. Rzecz jednak w tym, że coraz bardziej widać, iż dla młodych ludzi liczy się to, co będą mieć dla siebie z tego związku i jeśli nie czują się komfortowo, po prostu odchodzą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie