Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Już 312 pracowników żłobków i przedszkoli z Łodzi z negatywnym wynikiem na koronawirusa. Wojewoda Tobiasz Bocheński ocenił działania miasta

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Już 312 nauczycieli i opiekunów z łódzkich żłobków i przedszkoli uzyskało ujemny wynik w badaniu genetycznym na obecność koronawirusa. To niemal trzy czwarte osób, którym wcześniej wyszły pozytywne testy serologiczne.CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE
Już 312 nauczycieli i opiekunów z łódzkich żłobków i przedszkoli uzyskało ujemny wynik w badaniu genetycznym na obecność koronawirusa. To niemal trzy czwarte osób, którym wcześniej wyszły pozytywne testy serologiczne.CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE Karolina Misztal/archiwum Polska Press
Już 312 nauczycieli i opiekunów z łódzkich żłobków i przedszkoli uzyskało ujemny wynik w badaniu genetycznym na obecność koronawirusa. To niemal trzy czwarte osób, którym wcześniej wyszły pozytywne testy serologiczne.

Inspekcja sanitarna przebadała już testami genetycznymi 312 z 456 nauczycieli przedszkolnych i pracowników żłobków z Łodzi podejrzanych o zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2. Wszystkie ich wyniki okazały się negatywne. To oznacza, że nie są chorzy na COVID-19.

Do przebadania zostało jeszcze 142 pracowników żłobków i przedszkoli, którym wcześniej wykonane przez miasto testy serologiczne wykazały obecność przeciwciał. Takie przeciwciała pokazują, że badany prawdopodobnie zetknął się z wirusem. Jednak już wiadomo, że trzy czwarte osób, o których władze Łodzi mówiły, że mogą być zakażone koronawirusem i ze względów bezpieczeństwa nie mogą wrócić do pracy z dziećmi, obecnie zakażone nie są.

Do wyników badań genetycznych odniósł się w poniedziałek (25 maja) na konferencji prasowej wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński. Jak podkreślał do tej pory żaden wynik nie okazał się pozytywny, co jest dobrą wiadomością, choć niepotrzebnie narażono przebadanych na stres. - Chciałbym wyrazić żal iż na konferencji pani prezydent Zdanowskiej te dane zostały błędnie zinterpretowane. I to było wiadomo od początku - podkreślał. - Testy zleca lekarz albo epidemiolog, a interpretuje lekarz - podkreślił. Zwrócił uwagę, że tylko testy genetyczne pozwalają wykryć, czy ktoś jest chory.

Wyjaśnił, że nie jest prawdą, że odmówił przeprowadzenia testów wśród pracowników oświaty. Bowiem to Główny Inspektor Sanitarny wydaje wytyczne, kogo należy badać, a decyzje o skierowaniu na testy wydaje lekarz albo epidemiolog. - Nie mając takiej podstawy prawnej, tego zrobić nie mogłem - mówił wojewoda.

Jednocześnie wojewoda ogłosił, że w poniedziałek rozpoczęło się dostarczanie do szkół w regionie łódzkim płynu dezynfekcyjnego. Do szkół w regionie ma trafić w sumie 65 tys. litrów płynu. Rozwozić je będzie straż pożarna. Najpierw płyn dostaną placówki z Łodzi.

W poniedziałek do słów wojewody odniosła się prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. Jak napisała w oświadczeniu na Facebooku: "Wojewoda, który krytykuje przeprowadzenie przesiewowych badań u pracowników przedszkoli albo uprawia politykę, albo jest bez serca". A na dodatek nie chciał przeprowadzić testów gdy Zdanowska go prosiła. "Te testy to była bardzo dobra decyzja i bardzo się cieszę, że ponad 400 pracowników przedszkoli u których pojawiły się podejrzane wyniki, otrzymało ostateczne potwierdzenie, że jest zdrowych i mogą wracać do pracy (...) dla mnie zdrowie przedszkolanki jest tak samo ważne jak zdrowie górnika."

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki