Karta rowerowa na ulicy?

Matylda Witkowska
Łódzkie środowiska rowerowe chcą, by 10-latki  przed otrzymaniem karty rowerowej jeździły po ulicach.
Łódzkie środowiska rowerowe chcą, by 10-latki przed otrzymaniem karty rowerowej jeździły po ulicach. Krzysztof Szymczak
Łódzkie środowiska rowerowe chcą, by 10-latki przed otrzymaniem karty rowerowej jeździły po ulicach. Teraz nauka praktyczna odbywa się w miasteczku ruchu drogowego, a po jej zaliczeniu dzieci mogą poruszać się nawet po ruchliwych arteriach.

- Tak uczone dzieci nie są przygotowane do jazdy w normalnym ruchu - uważa Wojciech Makowski z łódzkiej Fundacji Fenomen. - To tak, jakby wypuszczać na ulice kierowców aut, którzy ćwiczyli jazdę tylko na placu manewrowym.

Egzaminy rowerzystów w normalnym ruchu ulicznym odbywają się m.in. w Holandii. W Gdańsku w pięciu szkołach podstawowych odbył się już pilotażowy program nauki jazdy w ruchu ulicznym, finansowany częściowo ze środków unijnych.

- Dzieci jeździły po ulicach wokół szkół, do których chodzą - mówi Roman Kietliński, gdański oficer rowerowy.

Pomysł, by egzaminy na kartę rowerową odbywały się tak, jak na prawo jazdy, łódzcy cykliści zgłosili Wojewódzkiej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Tomasz Kacprzak, sekretarz rady tłumaczy, że wniosek nie mógł być rozpatrzony pozytywnie.

- Jego realizacja mogłaby wprowadzić zagrożenie. Chodzi przecież o osoby niepełnoletnie, za które odpowiedzialność spoczywa na nauczycielach. Nie byłoby łatwo przekonać ich i rodziców. Rozwiązaniem byłaby ogólnopolska zmiana przepisów - mówi Kacprzak.

***

Potrzebni instruktorzy
To dobry pomysł pod warunkiem, że będą wyszkoleni instruktorzy. Po zdobyciu karty dziecko staje się pełnoprawnym uczestnikiem ruchu. Odpowiedzialni rodzice uczą zachowania w ruchu od małego, ale nie wszyscy tak robią.
Marzanna Boratyńska, łódzka drogówka

***

Kto będzie odpowiadał?
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nauczyciel bierze grupę dzieci i wyjeżdża z nimi na ulicę. Nie sądzę, żeby ktokolwiek wziął za nie odpowiedzialność. Bardziej realny jest pomysł kursów doszkalających dla tych co mają kartę rowerową i dorosłych.
Łukasz Kucharski, dyrektor WORD w Łodzi

Damy ci więcej - zarejestruj się!

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hubert

A teraz ja mam do Ciebie apel - uruchom w sobie pokłady wyobraźni i odpowiedz, jaką wartość ma karta rowerowa, skoro jej zdanie niczego nie potwierdza? Czy czujesz się komfortowo, jeśli Twoje dziecko zdaje egzamin na kartę rowerową w obecnych warunkach (często w szkole, na sucho, albo placyku gdzie skrzyżowanie imituje kreska narysowana kredą) i potem wyjeżdża na normalne ulice?
Naprawdę, to że dziecko zda obecną kartę rowerową w warunkach sztucznych, nawet pod okiem instruktora, to co to daje w późniejszym poruszaniu się po ulicach?

P.S. Miałem kartę rowerową. Mam prawo jazdy. Mam też OC. Wiem jak wygląda egzaminowanie z edukacji komunikacyjnej w cywilizowanych krajach.

p
p.

chcą by piesi przechodzili obowiązkowe kursy i egzaminy w WORD bo mama z tatą nie mają kwalifikacji do szkolenia z przepisów ruchu drogowego. Bez zdanego egzaminu nie powinno się opuszczać własnego mieszkania.

k
k

do bub
Nie wiem jak jest teraz ale kilka lat temu było coś takiego jak karta woźnicy (ale tylko dla woźnicy - koni nie badali) ;-)

t
troskiwy

Próbowałem znaleźć miejsce przed wakacjami, gdzie dziecko indywidualnie może zrobić kartę rowerową. Nie ma takiego miejsca w Łodzi...

K
Koń

Masz chyba racje - zlikwidujmy prawo jazdy (w końcu jest nie potrzebne bo ludzie i tak przepisów nie przestrzegają), idąc dalej zlikwidujmy inne uprawnienia do obsługi pojazdów: koparek, dźwigów, do prowadzenia pociągów też bierzmy ludzi z ulicy. Będzie super.

L
Ludek

Prezentujesz prostackie podejście do sprawy

b
bub

Cóż pani, która wczoraj zabiła na Zachodniej inną Panią miała 0,3 i wymusiła pierwszeństwo przejazdu, a prawo jazdy posiadała.
Jak już populizmem jechać, chcesz powiedzieć, że gdyby ten gówniarz, który zamordował niewinną dziewczynę na Tatrzańskiej miał prawo jazdy to nie wsiadłby do samochodu po zaćpaniu?

K
Koń

... że właśnie taki woźnica np. po 5 piwkach spowoduje wypadek wymuszając pierwszeństwo gdzie zginie kilku ludzi, to co? Pewnie nic, bo przecież nie wiedział że tak nie można. Nikt mu nie powiedział, dokumentów do prowadzenia nie ma.

b
bub

Cóż, to zgłoś proszę ten błąd ustawodawcy do TK albo głosuj na inną opcję polityczną skoro obecna nie potrafi tego wypracować, a nie tylko marudzenie. Póki co w myśl PoRD prawo jazdy wymagane jest do prowadzenia pojazdów silnikowych, a rower za takowy nie jest uważany, więc koniec, kropka.
Tak zapytam woźnica też powinien mieć prawko, a koń powinien przechodzić badania pod kątem uczestnictwa w ruchu ulicznym (ot czy się nie płoszy)? ;)

G
Gość

Karta rowerowa (z odpowiednim egzaminem) winna być obowiązkowa dla wszystkich rowerzystów. Dzieciaki do pewnego wieku mogłyby jeździć tylko i wyłącznie pod opieką dorosłych posiadających taką kartę.
Po za tym obowiązkowe ubezpieczenie OC dla pieszych: płatne symboliczną złotówkę za rok. Jeśli pieszy zostanie złapany na przechodzeniu na czerwonym świetle lub spowoduje inne zagrożenie dla ruchu, ubezpieczenie powinno wzrosnąć 10-krotnie, i tak dalej. Ludzie nauczyli by się myśleć.

r
rowerzysta

uczestnicy ruchu drogowego powinni podlegać takim samym przepisom. Dlaczego zatem stosuje się sprzeczne z konstytucją RP traktowanie na drogach publicznych różnych ich uczestników w zależności czy poruszają się pojazdem z silnikiem czy bez? W dodatku do roweru też można przyczepić silnik (np. elektryczny). Zgadzam się że kursy i egzaminy państwowe powinny obowiązywać wszystkich. To co wyprawiają teraz rowerzyści na drogach to skandal. Na porządku dziennym jest korzystanie z drogi jak równolegle biegnie ścieżka rowerowa.

K
Karol

chcą, aby rowerzyści (wszyscy) skończyli kurs i egzamin w WORD, bo tata z mamą nie mają kwalifikacji do szkolenia z przepisów ruchu drogowego.

z
załamany

dążą do nie tylko autodestrukcji na drogach publicznych, ale też nie zależy im na zdrowiu i życiu naszych dzieci! Jaki bowiem bezpośredni wpływ na poczynania oseska kilkuletniego ma instruktor jadący bezpośrednio za nim? Odpowiem- żaden! A Pan Makowski powinien otworzyć w sobie pokłady wyobraźni, bo tak się wczuł w swoją rolę oficera rowerowego, że stracił rozsądek. Może ja podam genialny pomysł: niech Pan Makowski jeździ z tymi dziećmi po drogach publicznych i bierze odpowiedzialność! Panie Makowski przecież instruktor nauki jazdy w samochodzie ma wpływ na poczynania kursanta! Ale skąd może Pan wiedzieć, przecież nie był Pan na kursie, bo jak wytłumaczyć brak tej elementarnej wiedzy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3