Kazimierz Moskal przed meczem w Kielcach: Nie boimy się Korony

R. Piotrowski
Trener Kazimierz Moskal
- Ostatnie zwycięstwo niewiele zmieniło w tabeli, ale nas wzmocniło mentalnie. Każdy mecz jest oczywiście ważny, a te najbliższe będą kluczowe. Nie boimy się ani koronawirusa, ani Korony - powiedział przed poniedziałkowym meczem z Koroną w Kielcach trener ŁKS Kazimierz Moskal.

Po środowym zwycięstwie nad Zagłębiem Lubin pojawiła się iskierka nadziei. Przebudowana zimą drużyna beniaminka, w której trener Kazimierz Moskal nieco inaczej rozłożył akcenty, ale która, co udowodnił ostatni wygrany 3:2 z „Miedziowymi” mecz, zachowała Moskalowe DNA, ma teraz na czym budować swój optymizm.
Jeśli piłkarze ŁKS potrzebowali mitu założycielskiego, czyli czegoś, z czego będą czerpać siłę na rundę wiosenną, to środowy spektakl zdaje się być do tego wdzięcznym „materiałem”.

Co dalej? W poniedziałek ŁKS zmierzy się w Kielcach z przedostatnią w tabeli Koroną (jeśli łodzianie wygrają, wyprzedzą „Złocisto-krwistych”). Przed meczem z ŁKS z pracą pożegnał się tam Mirosław Smyła. Na ławce trenerskiej zastąpił go Maciej Bartoszek.
- Korona ma trzy punkty więcej i też walczy o utrzymanie. Widziałem ich mecz w Krakowie. Tam, pomimo porażki z Wisłą, prezentowali się lepiej od gospodarzy. Oni też chcą kreować, utrzymywać się przy piłce, zdobywać gole. We wspomnianym spotkaniu z Wisłą mieli problemy z finalizacją swych akcji, ale jeśli nic się nie zmieni, w poniedziałek czekać na może bardzo interesujący mecz - chwalił najbliższego rywala trener Kazimierz Moskal.

Ełkaesiacy nadal tracą do „bezpiecznej” trzynastej w tabeli Wisły Kraków dziesięć punktów i szanse na utrzymanie mają jeśli jeszcze nie matematyczne, to na pewno niewielkie. Nie odbierajmy jednak nadziei „Rycerzom Wiosny”. W jesiennych meczach z Legią, Wisłą Płock, Pogonią, Arką i Zagłębiem łodzianie nie zdobyli nawet „oczka”, stracili trzynaście goli i zdobyli pięć. Wiosną w starciach z tymi samymi rywalami strzelili też pięć goli, ale i tylko sześć stracili, co z kolei pozwoliło zdobyć ełkaesiakom sześć punktów (jedynym zespołem, który ograł łodzian w tym roku jest lider ze stolicy).

- W Turcji pracowaliśmy nad defensywą i chyba idzie to w dobrym kierunku, choć w meczu z Zagłębiem trochę tych prostopadłych piłek przeszło za dużo. Jeżeli w Kielcach znów będziemy tak skoncentrowani i zagramy dobrze pod względem taktycznym, Korona będzie miała w poniedziałek duży problem - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Maciej Dąbrowski.

Sześć zdobytych wiosną punktów to niewiele w kontekście wspomnianej sytuacji łodzian w tabeli ekstraklasy i… bardzo dużo, gdy porównać ten wynik z jesienią. Coś więc drgnęło, coś chyba w końcu się ruszyło. W środę, tak jak i w Gdyni, ŁKS po stracie bramki zdołał odpowiedzieć (nad Bałtykiem - golem wyrównującym, w meczu z Zagłębiem aż dwoma, które zapewniły zwycięstwo) i chociaż nie sposób nie zauważyć, że lubinianie pozostawiali ełkaesiakom dużo wolnej przestrzeni przed polem karnym, ełkaesiacy potrafili to wykorzystać.

- Ostatnie zwycięstwo niewiele zmieniło w tabeli, ale nas wzmocniło mentalnie. Każdy mecz jest dla nas ważny, a te najbliższe kluczowe. Nie możemy jeszcze myśleć o tym, co będzie się działo w maju. Każdy punkt się liczy - stwierdził Kazimierz Moskal.

W poniedziałek drużynie pomoże Arkadiusz Malarz. Bramkarz ŁKS na kwadrans przed końcem spotkania z Zagłębiem zderzył się z Tadejem Vidmajerem i przez kilka minut nie podnosił się z murawy. Doświadczony golkiper zdołał dokończyć mecz, ale po ostatnim gwizdku udał się na badania.
- Na szczęście pomeczowe badania nie wykazały żadnych odchyleń od normy – zapewnił Bartosz Król, rzecznik prasowy łódzkiego klubu. Co z pozostałymi? Adrian Klimczak rozchorował się przed meczem z Zagłębiem i od tego czasu nie trenuje z zespołem, natomiast Michał Trąbka, który w piątek trenował jeszcze indywidualnie już w sobotę dołączy do zespołu.

Trener Kazimierz Moskal ma w kim wybierać. Wiosną nie zawodzą m.in. młodzieżowcy. Zdaniem części kibiców najlepszym zawodnikiem meczu z Zagłębiem był 17-letni Adam Ratajczyk, zdobywca jednej z bramek.
- „Rataj” jest bardzo poukładanym zawodnikiem. Udany mecz nic nie zmienił w jego podejściu do treningów. Nie zamierzamy go hamować czy sprowadzać na ziemię, bo ta jego fantazja niesie go do przodu - stwierdził Maciej Dąbrowski. Zawodników, na których potencjalnie trener Kazimierz Moskal może w Kielcach liczyć, jest zatem teraz więcej niż jesienią. Ciekawe, co z tego wyjdzie w poniedziałek.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przejechali wszystko Moskal umie tylko wpuszczać zespoły przytula ściągać ńieudacznikow Śląski robić szpan w swoich princeskach wszystko do zupy cała prawda zaws e Łks

R
Rudeboy

Nie nie ,Jedras z Miskiem i Balusiem popija drinki na Wyspach Kanaryjskich,ubrani w "korony".

B
Byczyna

Kiedy moja reaktywacja zagra z Koroną?

Czy jędrek dalej prowadzi doping pod zegarem?

B
Biała Brużyczka Mała

Spadek już jest pewny - 13 punktów to przepaść. Nie ma co się podniecać. Marna drużyna, marny trener - widać że Ramirez robił grę. Szkoda że nie budujemy już drużyny na 1 ligę. Czy to prawda że nasz Prezes ma zarzuty karno-skarbowe?

G
Gość

Dajta te bzdury ze za 2 kolejki beds 4 pkt do gornika co to bezpieczna pozycje zajmuje, to ch6ba pijak kuczmera wyplodzil ?

P
Pasztet to tylko z zająca

Zajac największy tuk ze tacy ludzie zasiadają jako prezesi potem się dziwić że wszystko w tej Polsce upada.Tępić takich ludzi! !!!!!

1908

Ambicja i Walkabo w sercu jest przeplatanka!Musimy wygrac z Korona wirusem w poniedzialek,ale rowniiez,Cracovia i Lech musza zagrac pod nas,a z tym moze byc roznie...

Gramy do konca!

G
Gość

chce pozostać na stołku trenera do konca sezonu !!! szanse są nikłe to wiedzą wszyscy !!!

Dodaj ogłoszenie