MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kiedy będą derby Łodzi? Oto nowy żart kibiców Widzewa [FELIETON]

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Kiedy będą derby Łodzi? Nie, nie zamierzam, siać defetyzmu i psuć atmosfery w jednym klubie i nie napiszę, że za rok - co zresztą wszem i wobec ogłaszają kibice ze wschodu Łodzi. CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE
Kiedy będą derby Łodzi? Nie, nie zamierzam, siać defetyzmu i psuć atmosfery w jednym klubie i nie napiszę, że za rok - co zresztą wszem i wobec ogłaszają kibice ze wschodu Łodzi. CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE Grzegorz Gałasiński
Kiedy będą derby Łodzi? Nie, nie zamierzam, siać defetyzmu i psuć atmosfery w jednym klubie i nie napiszę, że za rok - co zresztą wszem i wobec ogłaszają kibice ze wschodu Łodzi.

Przemawia przez nich złośliwość, bo akurat ich drużyna zaskoczyła, natomiast wrogowie nie mogą się tego doczekać, choć niedawno wnosili świeży powiew w ekstraklasie. Ale nie traćmy nadziei. Drużyna z zachodu Łodzi uczy się dopiero ekstraklasy, ale grają w niej zdolni uczniowie i dobrze przygotowany nauczyciel. Niech żywi nie tracą nadziei.

Derby Łodzi odbędą się na poziomie ekstraklasy w sezonie 2021/2022. Trzeba jeszcze poczekać dwa sezony, ale będzie warto. Oba nasze zespoły będą dysponowały nowoczesnymi, ekstraklasowymi obiektami i takiej samej klasy piłkarzami. Znów o derbach Łodzi będzie głośno nie tylko w Polsce.

Nadzieja i cierpliwość są bardzo istotne w piłce. Trener Marcin Kaczmarek też już był na mocnym cenzurowanym, wzywano go na dywanik, wykrztusił z siebie na briefingu, że dla wielu wszystko w Widzewie jest źle. Bo tak było, ale do meczu ze Stalą. Po nim redaktor Jarosław Bińczyk gratulował szkoleniowcowi widzewskiemu właśnie cierpliwości. Brawo!

Takiej samej teraz potrzeba w ŁKS, na szczęście chłodną głowę ma prezes Tomasz Salski.

Ileż to razy w historii piłki nożnej mieliśmy do czynienia z poważnymi kryzysami drużyny w grze, które później odmieniały się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Z jakiej przyczyny się odmieniały? Nikt tego nie jest w stanie powiedzieć.

Na mistrzostwach świata w Hiszpanii dziennikarze domagali się, by Zbigniewa Bońka natychmiast, czyli po dwóch bezbramkowych remisach, posadzić na ławce, bo się nie nadaje. I nawet nie wiedzieć czemu, Zibi poprowadził naszą reprezentacyjną drużynę do medalu. Pokazanie gestu Kozakiewicza w stronę trybuny prasowej musiało wielkiemu widzewiakowi bardzo mocno smakować. Nie dziwimy się.

Piłkarskie huśtawki nastrojów jak w życiu. Dziennikarskim także. Łukasz Ż. (nazwisko znane redakcji) obruszył się na nas, że napisaliśmy o ostatnim miejscu ŁKS. No przecież było. Kibicowskie zaślepienie składnia do zaklinania rzeczywistości. Natomiast komentarz innego internauty dostarczył nam wielu radości i satysfakcji. Pod ocenami sobotnich zwycięzców w fachowym portalu Przemysław Trzmiel nie zgodził się z zamieszczonymi tam cenzurkami i napisał: oto fachowa ocena - wklejając link z ocenami zamieszczonymi na naszej stronie

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki