Kierowca MPK notorycznie łamie prośby łodzianki

Maciej Kałach
Kierowca MPK notorycznie łamie prośby łodzianki
Kierowca MPK notorycznie łamie prośby łodzianki DziennikŁódzki/archiwum
Codziennie wczesnym rankiem wiaduktem prowadzącym ul. Kopcińskiego nad ul. Tuwima przemyka UFO - twierdzi pani Anna, nasza Czytelniczka. W dodatku UFO nie reaguje na sygnały od ziemian. Kobieta wcale nie zwariowała, a mianem pojazdu kosmitów określa jeden z autobusów wypuszczanych przez łódzkie MPK.

Pani Anna co rano wychodzi na przystanek na wiadukcie. Ustaliła, że ul. Kopcińskiego o godz. 4.40 powinien przejeżdżać autobus linii nr 64. To nie jego trasa, ale pojazd dopiero co wyjechał z zajezdni i zmierza na Dworzec PKS Północny. Z krańcówki przy dworcu całą zmianę kierowca będzie kursował na krańcówce na Widzewie Wschodzie przez Stoki. I z powrotem.

Nasza Czytelniczka zaczyna pracę o godz. 5 przy ul. Spornej, tuż przy Dworcu Północnym. - Wyjeżdżające z zajezdni "64" bardzo by mi pasowało - mówi łodzianka. - Niestety, na wiadukcie wcale się nie zatrzymuje. Nie pomaga błagalne machanie do kierowcy. Muszę czekać 20 minut na autobus linii nr "85". W efekcie spóźniam się do pracy. Skoro pojazdy MPK zjeżdżające do zajezdni zabierają pasażerów, nie mogłyby zabierać, gdy rozpoczynają zmianę - pyta kobieta.

Łodzianka postanowiła upewnić się, czy ma rację, oczekując, że autobus linii 64 powinno zabierać ją z wiaduktu. Zadzwoniła więc do dyżurnego ruchu w MPK, a ten potwierdził jej przypuszczenia - autobus zmierzający z zajezdni na krańcówkę ma zabierać sygnalizujących taką potrzebę na mijanych przystankach pasażerów.

- Ale w minionym tygodniu stało się coś dziwnego. "64" wciąż mnie ignoruje, a w dodatku kierowca przestał zapalać światła w środku pojazdu. Pojazd jest teraz wyciemniony i tajemniczy, dlatego zaczęłam nazywać go UFO - mówi pani Anna. Twierdzi, że przed "wyciemnieniem" spisała numer boczny autobusu. W poniedziałek, opisując problem czytelniczki, podaliśmy numer Bogumiłowi Makowskiemu, rzecznikowi MPK.

- Pasażerka ma rację, w tym przypadku kierowca powinien się zatrzymać. Wyjaśnimy sprawę - obiecał Makowski.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lola
A od kiedy MPK robi za taksówki? Tej Pani chyba coś się pomyliło każdy jakoś potrafi sobie tak zorganizować czas aby bez problemu docierać do pracy a ta Pani najwyraźniej jest bardzo wygodnicka. Proponuje żeby jeszcze MPK podjeżdżało tam gdzie ta Pani mieszka. Kobieto zastanów się z czego Ty robisz problem. To tylko wychodzi brak Twojej samoorganizacji.
d
dyspozytor
niech ta pani wykupi sobie autobus i opłaci kierowcę i bedzie miała problem z głowy !! pełno taksówek jeździ bez pasażerów !! wstyd redakcji d.pe zawracać !! każde zatrzymanie się autobusu i ruszenie ponowne kosztuje !! przy obecnych cenach oleju silnikowego, każde zatrzymanie i ponowne ruszenie z przystanku, tylko dla jednej pasażerki, to w ciągu jednego dnia są spore koszta !!
Ł
Łodzianin
Proponuje kupić w takiej sytuacji auto :)
P
Patolo
Pojazd MPK zjeżdżając do zajezdni ma obowiązek zabierania pasażerów jadąc po swojej trasie. Kurs taki oznaczony jest na rozkładzie. Nie ma w rozkładach jazdy kursów wjeżdżających na trasę, zatem dlaczego kierowca ma zabierać pasażerów? Kolejna sprawa: nie ma w Łodzi przystanków na żądanie, zatem albo powinien zatrzymywać się na wszystkich, albo w ogóle.
Zabieranie ludzi na swojej trasie TAK, zabieranie na "widzi mi się" stanowczo NIE.
PS. Dla pani Anny: jeśli pracuje Pani na ul. Spornej to o godz. 4.38 jest autobus nr 85, a o 4:46 nr 67. Należy tylko dojść 10 min pieszo i jest Pani przed 5 w pracy. Nie będzie to problemem skoro 700 m dzielące dw. Północny i ul. Sporną jest "tuż przy". Ale łatwiej iść do gazety.
K
Krzysztof
Zgodnie z prawem przewozowym kierowca NIE MA PRAWA zatrzymywać się poza przystankami, które ma w swoim rozkładzie jazdy. Za takie zatrzymanie i zabranie tej pasażerki kierowcy grozi kara administracyjna w wysokości 3 000 zł!!! Jeśli ją dostanie, to kto wtedy pomoże kierowcy? Niekompetentny rzecznik MPK czy ta pani od UFO? Nie! To kierowca będzie pracował dwa miesiące bez pensji!

Dziwię się, że MPK ma tak niekompetentnego rzecznika.
e
ewa
To sytuacja nagminna ,że wjeżdżający na trasę albo zjeżdżający do zajezdni tramwaj czy autobus nie zatrzymuje się na żadnych przystankach, chociaż mógłby zabrać ludzi po drodze.Mieszkam przy krańcówce 12tki .Zjeżdżająca do zajezdni na telefonicznej 12tka jedzie 4 przystanki po normalnej trasie .Jest święto jak łaskawie motorniczy zatrzymuje się na tych 4 przystankach.Najczęściej pędzi jak szalony nie zatrzymując się ,chociaż kurs jest w rozkładzie.Nie zastanowi się ten człowiek że pasażer może akurat potrzebuje przejechać 1,2,3 lub 4 przystanki.
t
tADEUSZ
Ta pani ma rację,wyjeżdżający autobus na trasę,kierowca ma obowiązek zabierania pasażerów,tak było i podejrzewam że tak jest.Pracowałem na byłej zajezdni Kraszewskiego.
l
lodzianin
gdzie jest trasa Z3 i 96 bo Limanowskiego nie jezdza tramwaje.Zlozylismy skarge ijest po klopocie.
G
Gościu
Kobieta mówi o autobusie jeżdżącym o 4.40 więc pewnie wstaje o 4.00. Jeżeli ma wstawać wcześniej to po co w ogóle iść spać. Jednak po co wstawać wcześniej jak ma inną możliwość?
K
KIEROWCA
TO POWINNA PANI WCZESNIEJ WSTAWAC ZEBY SIE NIE SPOZNIAC DO PRACY I TYLE
W
Widzew
Po pierwsze od Spornej do Dworca Północnego jest spory kawałek (2 przystanki tramwajowe lub jeden długi autobusowy). Po drugie co to znaczy "autobus wypuszczany przez MPK"? Wypuszczać to można psa albo królika z klatki
Y
Yogi Babu
Niestety kolejny z wielu w tej firmie kierowców-oszołomów!! Podobnych i innych sytuacji można więcej wymienić ale długo by pisać.
Dodaj ogłoszenie