Kierowcy znacznie częściej skarżą się na ubezpieczycieli

Alicja Zboińska
Ubezpieczeni skarżą się, że firmy zaniżają wysokość odszkodowania lub nie chcą płacić za oryginalne części
Ubezpieczeni skarżą się, że firmy zaniżają wysokość odszkodowania lub nie chcą płacić za oryginalne części Krzysztof Szymczak
Zaniżanie wartości auta przed wypadkiem, a zawyżanie wartości wraku lub pozostałości, nieudzielenie pomocy w zbyciu auta za ustaloną przez zakład ubezpieczeń cenę, zbyt niska wysokość odszkodowania to najczęstsze grzechy firm ubezpieczeniowych. Tak wynika z raportu rzecznika ubezpieczeniowych za pierwszy kwartał tego roku. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, skarg na firmy przybyło.

Tylko przez pierwsze trzy miesiące tego roku do rzecznika ubezpieczonych dotarło 4396 skarg. W pierwszym kwartale ubiegłego roku było ich 3869, liczba skarg wzrosła więc o 13,6 procent.

Najwięcej zażaleń dotyczy ubezpieczeń komunikacyjnych. Było ich dokładnie 2252, czyli 51,2 proc. wszystkich sygnałów od niezadowolonych klientów.

- W pierwszym kwartale o 550 wzrosła liczba skarg, odnoszących się do obowiązkowego ubezpieczenia OC kierowców - czytamy w raporcie. - Najczęściej zgłaszane zastrzeżenia odnosiły się do sposobu likwidacji szkody poprzez nieuprawnione jej kwalifikowanie jako szkody całkowitej. Skarżący wskazywali, że ubezpieczyciele często zaniżają wartość pojazdu przed szkodą, a zawyżają wartość wraku, nie udzielając jednocześnie pomocy w ich zbyciu za cenę ustaloną przez zakład ubezpieczeń.

Kierowcy skarżą się też na to, że towarzystwa nie zwracają im pełnych kosztów wynajmu zastępczego auta, nie respektują też ich prawa do wyboru części, stosowanych do naprawy pojazdu.

Taki problem miał niedawno Łukasz Wyżliński z Łodzi, kierowca volkswagena polo, w którego uderzył inny kierowca.

- Miałem rozbity tył samochodu, ewidentnie z winy tamtego kierowcy - mówi łodzianin. - Moje auto ma zaledwie dwa lata, wcześniej nie miało żadnej stłuczki. Zależało mi więc na tym, by wymieniane części były oryginalne. Ubezpieczyciel zaproponował jednak zamienniki. Cała sprawa się przeciągała, nie chciałem brać udziału w sporze, tylko mieć sprawny samochód. Wziąłem pieniądze od ubezpieczyciela za zamienniki, dołożyłem resztę i kupiłem oryginalne części. Straciłem na tym finansowo, ale zaoszczędziłem czas - dodaje niezadowolony kierowca.

Do rzecznika ubezpieczonych kierowcy skarżą się też na problemy z wypłatą odszkodowania za utratę wartości handlowej auta, a także niezwrócone koszty, związane z holowaniem i parkowaniem.

Z zestawienia wynika też, że kierowcy skarżą się także na zaniżanie odszkodowań dla uczestników wypadku, a także na odmowę prawa do zadośćuczynienia za śmierć najbliższej osoby, jeśli doszło do niej przed 3 sierpnia 2008 roku. Dzieje się tak mimo wyroku Sądu Najwyższego. Tego dnia zostało bowiem znowelizowane prawo, chodzi o przyznanie przez sąd najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiedniej sumy jako zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

W raporcie znalazł się także wykaz towarzystw ubezpieczeniowych, w którym pod uwagę została wzięta liczba skarg i udział firmy w rynku ubezpieczeń. Zestawienie obejmuje 33 ubezpieczycieli. 716 razy skarżyli się klienci PZU SA, 394 skargi dotyczyły TUiR Warta SA. 174 skargi w pierwszym kwartale tego roku, wpłynęły na TUiR Allianz Polska SA. 52 skargi wpłynęły na Aviva TU Ogólnych SA, a 10 skarg na AXA TUiR SA.

Beata Wójcik, rzecznik TUiR Allianz Polska, tłumaczy, że w przypadku skarg nie można stosować uogólnień, gdyż każda ma indywidualny charakter. i jest składana z różnego powodu, nie tylko wysokości odszkodowania.

- Pochylamy się nad każdą skargą, która do nas wpływa - zapewnia Beata Wójcik. - Ich liczba jest niewielka w stosunku do ponad dwóch milionów naszych klientów. Ci, którzy nie do końca są zadowoleni, czasem poszukują innych rozwiązań, do czego mają prawo.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc
bo ludzie są pazerni ,oczywiscie firmy ubezpieczeniowe lecą w kulki , ale ;ostatnio miałem stłuczkę samochodem nie z mojej winy zrobiono oględziny poczekałem na kosztorys chcieli mi wypłacić tyle że na lampe ledwo starczyło .pieniędzy nie przyjąłem zaprowadziłem do warsztatu, podpisałem upoważnienie na warsztat na naprawę bezgotówkową zostawiłem auto po czterech dniach odebrałem naprawiony i nic mnie nie interesowało .a ludzie myśla że im wypłacą tyle że jeszcze na tym zarobią. te czasy już się skończyły.
g
gosc
bo ludzie są pazerni ,oczywiscie firmy ubezpieczeniowe lecą w kulki , ale ;ostatnio miałem stłuczkę samochodem nie z mojej winy zrobiono oględziny poczekałem na kosztorys chcieli mi wypłacić tyle że na lampe ledwo starczyło .pieniędzy nie przyjąłem zaprowadziłem do warsztatu, podpisałem upoważnienie na warsztat na naprawę bezgotówkową zostawiłem auto po czterech dniach odebrałem naprawiony i nic mnie nie interesowało .a ludzie myśla że im wypłacą tyle że jeszcze na tym zarobią. te czasy już się skończyły.
c
car
Do piekła z tymi ubezpieczycielami... Banki i firmy ubezpieczeniowe już dawno straciły funkcję która miały pełnić...
c
car
Do piekła z tymi ubezpieczycielami... Banki i formy ubezpieczeniowe już dawno straciły funkcję która miały pełnić...
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie