Kłopoty poczty przez koronawirusa. Łódzka sortownia z przerwą w działaniu, listonosze czekają na środki dezynfekcyjne

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Grzegorz Gałasiński
W niedzielę (15 marca) zatrzymana została łódzka sortownia przesyłek Poczty Polskiej. Powodem było podejrzenie koronawirusa. Wynik badania okazał się ujemny, ale w poniedziałek działalność listonoszy była ograniczona. Pojawiały się też kolejki przed urzędami pocztowymi.

W niedzielę (15 marca) w sortowni Poczty Polskiej przy al. Włókniarzy pojawiło się podejrzenie zakażenia koronawirusem u jednego z pracowników. - Postanowiliśmy w niedzielę prewencyjnie wstrzymać pracę w obiekcie, pracownicy udali się do domów - informuje Justyna Siwek, rzeczniczka prasowa poczty.

W poniedziałek (16 marca) wynik badania pracownika okazał się negatywny i pracę sortowni wznowiono. Jednak z powodu działań w sortowni w Łodzi nie dotarły do listonoszy środki chroniące przed zarażeniem koronawirusem. Dlatego w poniedziałek doręczanie przesyłek zostało ograniczone, doręczane są wyłącznie przesyłki wkładane do skrzynek odbiorców.

Jednocześnie poczta wprowadziła ograniczenia w swoich placówkach. Godziny pracy zostały skrócone do sześciu godzin w dni robocze. Przed okienkiem może znajdować się jedna osoba, pozostałe muszą czekać w odległości 1,5 metra od siebie lub na zewnątrz.

To sprawiło, że przed urzędami pocztowymi w regionie łódzkim w poniedziałek ustawiały się spore kolejki klientów.

Czarnek zapowiada HIT!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie