Kolebka się kolebie

    Kolebka się kolebie

    Witaszczyk na dziś

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Kolebka może się wywalić! Na szczęście w kolebce nie ma niemowlaka, więc rzecznik praw dziecka jak zwykle może spać spokojnie. To kolebka Solidarności, czyli Stocznia Gdańska. Dawniej im. Lenina, którego dziadek, chociaż Żyd, był antysemitą.
    Jerzy Witaszczyk

    Jerzy Witaszczyk ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    To właśnie w tej kolebce prosty elektryk Lech Wałęsa rozpoczął samotną walkę o wyzwolenie świata spod komunistycznego ucisku. Prawie mu się udało. Komunizm pozostał tylko na Kubie i w Korei Północnej. W dokończeniu dzieła przeszkodził mu Aleksander „Goleń” Kwaśniewski.

    Gdybyśmy Lecha wybrali na drugą prezydencką kadencję, na świecie nie pozostałby ślad po komunie, a Polska byłaby oazą szczęścia i dobrobytu. No, ale sami sobie jesteśmy winni, że w 1995 wybraliśmy nie tego, co trzeba.

    Teraz skutki są takie, że krakowski Biprostal nie może się doprosić od stoczni kilkuset tysięcy złotych za wybudowanie hali, więc kolejny raz złożył wniosek o ogłoszenie bankructwa Stoczni Gdańsk, kolebki Solidarności. Czy nadejdzie ratunek? Nie wiadomo...

    Gdyby w rządzie był jeszcze Aleksander Grad, to na pewno wspólnie z premierem Tuskiem załatwiliby inwestora z Kataru, jak to zrobili w 2009 dla ratowania stoczni w Szczecinie. Niestety, Grada już w rządzie nie ma, bo został rzucony na nowe, odpowiedzialne stanowisko.

    Teraz za śmieszne 100 tysięcy miesięcznie buduje dla Polski pierwszą elektrownię atomową. Wygląda na to, że jego atomowa misja zakończy się takim samym sukcesem, jak ratowanie stoczni w Szczecinie przez inwestora z Kataru.

    Jerzy Witaszczyk


    Zapisz się do newslettera

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dziadek Lenina

    misiorny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 9

    W naszej części Europy, bardzo łatwo zostaje się antysemitą, nawet bezwiednie. Nawet, jeśli jest się Żydem.
    Kilkanaście lat temu chcąc pomóc koledze w robieniu kariery radnego rozdawałem pod...rozwiń całość

    W naszej części Europy, bardzo łatwo zostaje się antysemitą, nawet bezwiednie. Nawet, jeśli jest się Żydem.
    Kilkanaście lat temu chcąc pomóc koledze w robieniu kariery radnego rozdawałem pod kościołem jego ulotki wyborcze. Ulotki były w partyjnym kolorze niebieskim, który to kolor jest również barwą Zjednoczonej Europy. Za chwilę miałem się dowiedzieć, że jest to kolor żydowski, jak i cała Europa bez wętpienia. Z kościoła wyszedł bowiem niewielki , okrąglutki i łysy starszy pan, który najpierw bacznie mi się przyjrzał, en face, oraz z profilu, podreptał dookoła, zamyślił się i nagle krzyknął: „żydowski sługus!” i po chwili: „pachołek żydowski”, po czym czmychnął, aż się zakurzyło. Nawet nie miałem pojęcia, że taki starszy pan potrafi dać taki sprint, chociaż nikt go nie gonił.
    Niedługo się zamartwiałem swoją żydowską pachołkowatością, bo już po kilku miesiącach wszystko się odwróciło. Wpisałem do blogu pewnego Słynnego Dziennikarza krytyczną uwagę o haniebnym postępowaniu Państwa Izrael wobec ludności palestyńskiej na terytoriach okupowanych. Rychło Słynny Dziennikarz - besserwisser od wszystkiego, (tego dnia akurat od Bliskiego Wschodu) odpisał, nazwał mnie antysemitą, a mój list skasował. Drogą żmudnych dociekań i wypytywania dowiedziałem się, że ów Słynny Dziennikarz nie jest Żydem. A więc tylko tzw. szabesgojem, i to takim, który tak gorliwie dba o interes Żydów jak przysłowiowy Niedźwiedź o interesy Lisa (nie mylić z red. Lisem).
    Uspokojony tą wiadomością zapytałem innego przyjaciela, tym razem prawdziwego Żyda, kto jest naprawdę antysemitą. Na odpowiedź zza oceanu czekałem dość długo, ale była prosta – antysemitą jest ten, kto zostanie tak nazwany przez Żyda. Ale nie licz na certyfikat ode mnie – dodał w mailu.
    A więc nie jestem antysemitą. Dobra nasza – pomyślałem.
    Ale nic nie trwa wiecznie, niestety.
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Atysemityzm

    Jacek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 4

    Z antysemityzmem to jest dziwna sprawa. Na przyklad, były prezydent, pan Jerzy K., spaprał wszystkim łodzianom opinię jeżdżąc po całym świecie ze szczególnym uwzględnieniem Izraela oraz środowisk...rozwiń całość

    Z antysemityzmem to jest dziwna sprawa. Na przyklad, były prezydent, pan Jerzy K., spaprał wszystkim łodzianom opinię jeżdżąc po całym świecie ze szczególnym uwzględnieniem Izraela oraz środowisk żydowskichi opowiadając, że Łódź przestaje być antysemicka, oczywiście, dzięki niemu. Miał niewątpliwie szczere chęci, ale wyszło inaczej niż zamierzał i pewnie nie tylko opinia o łodzianach na tym ucierpiała. No bo kto wierzy w zapewnienia polityków? A już szczególnie Żydzi nie są łatwowierni. Ale gdyby nawet, to skoro mówi, że przestaje, to znaczy, że jeszcze jest... Nie czuję się antysemitą, a szczególnie nie czułem się, gdy onegdaj spotkałem przy Manufakturze dwie piękne Żydówki, które poszukiwały cmentarza żydowskiego i ktoś je mylnie skierował na Ogrodową. Wskazalem im właściwy kierunek i na pewno nie wyczuły u mnie niechęci tylko wręcz przeciwnie. A teraz z innej beczki: niedawno czytając książkę pod tytułem "Odkrycie Troi" autorstwa Henryka Schliemana, twórcy nowoczesnej archeologii, natrafiłem na taki fragment o Żydach: "Ale zimą 1862-63 wybuchła w Polsce rewolucja i Żydzi wykorzystywali nieporządek, jaki panował w tym kraju, aby sprowadzać do Rosji olbrzymie ilości herbaty pochodzącej z kontrabandy; ja, który musiałem zawsze płacić wysokie cła importowe, nie mogłem wytrzymać konkurencji tych ludzi i dlatego wycofałem się także z handlu herbatą". Czy to jest przejaw antysemityzmu tego zasłużonego człowieka? Niech mnie ktoś oświeci. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Oświecam cię!

    Felix (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 22 / 4

    Uczyłem się po niemiecku o Heinrichu Schliemannie, ale nie wiedziałem, że nie wytrzymał nieuczciwej konkurencji starszych braci w wierze. Bez dwóch zdań był antysemitą nie dlatego, że nie...rozwiń całość

    Uczyłem się po niemiecku o Heinrichu Schliemannie, ale nie wiedziałem, że nie wytrzymał nieuczciwej konkurencji starszych braci w wierze. Bez dwóch zdań był antysemitą nie dlatego, że nie wytrzymał, ale dlatego, że o tym o tym napisał! Jak można pisać, że byli przemytnikami, czyli przestępcami?!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Minuśnik

    Marcin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 3

    Jak widzę, tobie jeszcze ten qtass od minusów (-) nie postawił swego znaczka. A że postawi, to pewne, bo to człeczyna ograniczona i z tego, co napisałeś, nic nie zrozumie poza pojedynczymi słowami....rozwiń całość

    Jak widzę, tobie jeszcze ten qtass od minusów (-) nie postawił swego znaczka. A że postawi, to pewne, bo to człeczyna ograniczona i z tego, co napisałeś, nic nie zrozumie poza pojedynczymi słowami. A może i nie zrozumie pojedynczych słów, bo w skalach binetowskich jego IQ wynosi zwiń

    Zdjęcie autora komentarza
    Przekolebana kolebka.

    ksantypa_222

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 6

    „Teraz skutki są takie, że krakowski Biprostal nie może się doprosić od stoczni kilkuset tysięcy złotych za wybudowanie hali, więc kolejny raz złożył wniosek o ogłoszenie bankructwa Stoczni Gdańsk,...rozwiń całość

    „Teraz skutki są takie, że krakowski Biprostal nie może się doprosić od stoczni kilkuset tysięcy złotych za wybudowanie hali, więc kolejny raz złożył wniosek o ogłoszenie bankructwa Stoczni Gdańsk, kolebki Solidarności. Czy nadejdzie ratunek? Nie wiadomo...”

    Moim zdaniem – wiadomo! W jakim celu ratować kolebkę Solidarności przed upadkiem?
    Niech bankrutuje z hukiem. Przecież można zburzyć tę kolebkę całkowicie, sprzedać grunty i jeszcze sporo na tym zarobić bez praktycznie żadnego wysiłku. Komuna przez tyle lat nie potrafiła poradzić sobie ze stoczniowcami zatrudnionymi w Stoczni Gdańsk. A tu proszę, teraz wszystko poszło jak po maśle.
    Kolebka cały czas jest wystawiona na deszczu i Grad może ją tylko dobić!

    ,zwiń


    Zdjęcie autora komentarza
    Znów przykrość.

    ksantypa_222

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 5

    Po raz kolejny felieton Red. Jerzego Witaszczyka podawany jest z tyłu sklepu warzywniczego. Dlaczego się tak dzieje???


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pracowity qtass

    Marcin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 5

    Jak widzę także dziś ten qtass od minusów (-) nie omieszkał zaznaczyć swojej obecności przy twoich opiniach.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo