Kompromitacja ŁKS Łódź we Wrocławiu i porażka 0:4!

Dariusz Piekarczyk
Arkadiusz Malarz, bramkarz ŁKS Łódź
Arkadiusz Malarz, bramkarz ŁKS Łódź Fot. PolskaPress
Niech to już się skończy jak najszybciej! Piłkarze ŁKS Łódź znowu przegrali, tym razem we Wrocławiu ze Śląskiem i po raz kolejny pokazali, że nie pasują do PKOEkstraklasy.

W nowym sezonie drużyna z alei Unii 2 zamiast z Legią Warszawa, Lechem Poznań, czy Piastem Gliwice, będzie jeździć choćby do Niepołomic. Jak dobrze pójdzie i I ligi, tak jak rok temu, nie przepuści Widzew, to będziemy mieli piłkarskie derby Łodzi. Cóż, dobre i to.
Wracając do niedzielnego meczu we Wrocławiu. Trener ŁKS Wojciech Stawowy ciągle szuka optymalnego składu. Tym razem z piłkarzy, którzy przyszli zimą do łódzkiego klubu i mieli być wzmocnieniem drużyny, na boisku pojawił się jedynie Polak Maciej Dąbrowski. “Egzekucja” łodzian na pięknym stadionie przy ul. Śląskiej we Wrocławiu rozpoczęła się już w 4 minucie. Filip Marković przejął w środku pola piłkę, która stracił Pirulo i popędził w stronę bramki Arkadiusza Malarza. Próbował mu wprawdzie przeszkodzić młodzieżowy reprezentant Polski Jan Sobociński, lecz robił to nieskutecznie. Wrocławian strzelił, piłka odbiła się od słupka i wylądowała w siatce. W 17 minucie miejscowi prowadzili już 2:0. Znowu piłkę stracił Pirulo, tym razem przy wyjściu z własnej połowy. Przejął ją Dino Stiglec, który ładnym strzałem posłał ja między nogami bramkarza ŁKS do siatki. Za to w 23 minucie na 3:0 podwyższył wychowanek Pelikana Łowicz Przemysław Płacheta. Warto dodać, że grał on w juniorskich drużynach ŁKS, ale także UKSSMS Łódź. Dopiero po upływie 30 minut gry goście przeprowadzili pierwszą groźną akcję zakończoną niecelnym strzałem Łukasza Sekulskiego. W ostatnich minutach pierwszej połowy gra nieco się wyrównała, ale gole już nie padły.
Na drugą połowę nie wyszli już Łukasz Sekulski oraz Jan Grzesik. Ich miejsce zajęli Jakub Wróbel i Samuel Corral.Goście nawet odważnie zaczęli drugie 45 minut i mieli szansę na gola, ale Hiszpan Israel Puerto wybił piłkę sprzed linii bramkowej po uderzeniu Pirulo. Potem bramkarz Śląsk wybił piłkę na rzut rożny po strzale Adriana Klimczaka. Niecelnie, co prawda minimalnie ale jednak, strzelał Jakub Wróbel. ŁKS się wyszumiał, Śląsk skontrował i od razu skutecznie. Erik Exposioto pokonał Arkadiusza Malarza strzałem głową. Piłka odbiła się od wewnętrznej części poprzeczki i wpadła do bramki. To był 53 gol strzelony łodzianom przez rywali, ale także ostatni w niedzielnej potyczce we Wrocławiu. W ostatnich dwóch meczach łodzianie stracili aż sidem bramek, nie zdobywając żadnej. ą

ŚLĄSK WROCŁAW - ŁKS ŁÓDŹ 4:0 (3:0)
Bramki
1:0 - Filip Marković (4)
2:0 - Dino Stiglec (17)
3:0 - Przemysław Płacheta (23)
4:0 - Erik Exposito (74, głową)
Śląsk: Matuś Putnocky – Lubambo Musonda, Israel Puerto, Mark Tamas, Dino Stiglec – Jakub Łabojko, Krzysztof Mączyński – Filip Marković (76, Piotr Samiec-Talar), Robert Pich (58, Michał Chrapek), Przemysław Płacheta – Erik Exposito (78, Sebastian Bergier).Trener: Vitezslav Lavićka.
ŁKS: Arkadiusz Malarz - Jan Grzesik (46, Samuel Corral), Maciej Dąbrowski, Jan Sobociński, Adrian Klimczak – Łukasz Piątek – Pirulo, Maciej Wolski, Michał Trąbka, Adam Ratajczyk (86, Przemysław Sajdak) – Łukasz Sekulski (46, Jakub Wróbel). Trener:Wojciech Stawowy. Kierownik drużyny: Jacek Żałoba.
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Żółta kartka: Pirulo - ŁKS Łódź.
Widzów: mecz bez udziału publiczności.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wer

Cała Polska w cieniu Śląska. Tym razem Dolnego Śląska. Wiecie po czym poznać nieuka? Po tym, że jak wyjeżdża z Katowic do Opola a potem do Jeleniej Góry, Legnicy i Wrocławia, to myśli, że opuszcza Śląsk

Dodaj ogłoszenie