Koncert Deep Purple w Łodzi. Legendy rocka w Atlas Arenie...

    Koncert Deep Purple w Łodzi. Legendy rocka w Atlas Arenie [ZDJĘCIA]

    Dariusz Pawłowski

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Koncert Deep Purple w Łodzi. Legendy rocka w Atlas Arenie [ZDJĘCIA]
    1/62
    przejdź do galerii

    ©Krzysztof Szymczak

    Blisko 10 tysięcy widzów uczestniczyło w niedzielnym (25 października) występie zespołu Deep Purple w łódzkiej Atlas Arenie. Muzycy zagrali bardzo dobrze przyjęty, urozmaicony, mocny muzycznie koncert.
    Blisko dziesięć tysięcy widzów uczestniczyło w niedzielnym występie zespołu Deep Purple w łódzkiej Atlas Arenie. Muzycy zagrali bardzo dobrze przyjęty, urozmaicony, mocny muzycznie koncert. Po raz kolejny udowodnili, że giganci rocka trzymają się świetnie.

    Przed gwiazdą wieczoru publiczność rozgrzewał rodzimy zespół CETI, pod wodzą zasłużonego wokalisty Grzegorza Kupczyka (śpiewał m.in. w Turbo, Esqarial, Chainsaw, Kruk, Red Pink).
    Grupa zagrała z energią i radością, nie zabrakło też wielkiego hitu „Dorosłe dzieci”, znanego z repertuaru zespołu Turbo. Warto podkreślić, że formacja CETI świętuje 25-lecie istnienia i, jak mówił w Łodzi, Kupczyk robi swoje, nikogo nie kopiując. A na pewno znakomicie sprawdza się na koncertach.

    Brytyjczycy z Deep Purple wyszli na scenę tuż po tym, jak poznaliśmy sondażowe wyniki wyborów. Na koncertach promują obecnie swój ostatni album „Now What?!” z roku 2013 i utwory z tego krążka prezentowali podczas łódzkiego wieczoru - świetnie wybrzmiało np. „Hell To Pay”, który może śmiało dołączyć do sztandarowego koncertowego zestawu zespołu. Ale mogliśmy też usłyszeć „Après Vous”, „Vincent Price”, „Uncommon Man”, by przekonać się, dlaczego krążek „Now What?!” zebrał tak dobre recenzje.

    Zespół postawił na repertuar, który umożliwiał wszechstronne zaprezentowanie się instrumentalistów formacji, ale uwypuklał również różnorodność muzycznych inspiracji artystów. Stąd starsze, rzadziej wykonywane na koncertach kompozycje, jak „Demon’s Eye” i „The Mule” z pochodzącego z 1971 roku albumu „Fireball” czy „Hard Lovin’ Man” z o rok wcześniejszego krążka „Deep Purple in Rock”. Z nowszych utworów pojawiły się „Silver Tongue” z płyty „Bananas” (rok 2003) i „The Battle Rages On” z albumu o tym samym tytule z roku 1993.

    Każdy z muzyków miał okazję popisać się wspaniałym solo, szalał ze swą gitarą Steve Morse, klawiszowiec Don Airey uniósł naszego ducha wplatając w swój popis fragment hymnu Polski i muzykę Chopina, potęgę pokazała sekcja rytmiczna, czyli basista Roger Glover i perkusista Ian Paice (m.in. grając w ciemności świecącymi pałeczkami). A będący w niezłej formie wokalista Ian Gillan doskonale się bawił i długo dziękował fantastycznej publiczności.

    Aż w końcu nadszedł punkt kulminacyjny koncertu i zabrzmiał ten riff - ach, ten nieśmiertelny riff, jeden z najsłynniejszych w historii rocka, rozpoczynający „Smoke On The Water”. Spośród klasyków muzycy przypomnieli jeszcze „Strange Kind Of Woman”, „Space Truckin’”, „Hush”, czy wyśpiewane z publicznością „Black Night” na finał koncertu.

    Atrakcyjna oprawa świetlna, telebimy z wizualizacjami i transmisją koncertu oraz dobre nagłośnienie dopełniły reszty. Zespół Deep Purple przypomniał czasy, gdy na scenie liczyła się przede wszystkim muzyka. Ta w wersji Iana Gillana i kolegów ma się ciągle znakomicie.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    deep purple

    globalmarket (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Byłem na tym koncercie. Ten co to napisał chyba jest przygłuchy. Gillan fałszował, ale w to trzeba było się wsłuchać, bo specjalnie go wyciszyli. Byłem na innych koncertach DP i to zupełnie inna...rozwiń całość

    Byłem na tym koncercie. Ten co to napisał chyba jest przygłuchy. Gillan fałszował, ale w to trzeba było się wsłuchać, bo specjalnie go wyciszyli. Byłem na innych koncertach DP i to zupełnie inna bajka. Zostało mi tylko słuchanie nagrań. Pozdrawiam autora.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bylo fajnie, ale lata lecą..

    Manolo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Dla mnie był to szósty koncert Deep Purple i w porównaniu z zeszłorocznym nieco słabszy. Jakby mniej energii w chłopakach, niestety są coraz starsi. Pojechałem bo poza muzą robią...rozwiń całość

    Dla mnie był to szósty koncert Deep Purple i w porównaniu z zeszłorocznym nieco słabszy. Jakby mniej energii w chłopakach, niestety są coraz starsi. Pojechałem bo poza muzą robią fajną atmosferę i widać , że dają z siebie ile mogą. Problem koncertu to kiepskie dogłośnienie bocznych sektorów, płyta ok, boki słabo. Druga niezależna od zespołu sprawa to możliwość zaparkowania przy Atlas Arenie. Istny komunikacyjny paraliż i brak miejsc parkingowych. Ludzie klęli na czym świat stoi. Spodek lub Tauron Arena w Krakowie są o wiele lepiej przystosowane i te dwie hale zdecydowanie polecam organizatorom koncertów.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Słabo

    Rycho (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Byłem na wszystkich koncertach DP w Polsce. Najlepszy ten z Zabrza w 1993 i w Spodku 1996. Teraz coraz słabiej.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dla Rycha

    Dudek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    W d........ie byłeś , a nie na wszystkich koncertach, grali cudnie!!!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Słabo...

    Rycho (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Byłem na wszystkich koncertach DP w Polsce. Ten był najsłabszy. Zmiany na gorsze.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Super, super

    Marek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Ta muzyka i ten koncert to najlepsze co może spotkać człowieka w życiu

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Było całkiem przyjemnie

    matusm (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

    ogólnie udany urozmaicony koncert, tym bardziej już bez rządów Peło


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jeszcze zatęsknisz

    Rycho (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Jeszcze zatęsknisz za peło. Ale wcześniej dostaniesz gruszki na wierzbie i oby nie konflikt z całą EU, Rosją i koniec strefy Schengen.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Hush

    p1rx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Purple grają i będą grali bez względu na to kto rządzi w Polsce, Stanach, Rosji, Burkina Faso. Nie mieszajmy polityki z muzyką. To był koncert a nie na wiec. Ciesz sie muzyką i życiem a będziesz...rozwiń całość

    Purple grają i będą grali bez względu na to kto rządzi w Polsce, Stanach, Rosji, Burkina Faso. Nie mieszajmy polityki z muzyką. To był koncert a nie na wiec. Ciesz sie muzyką i życiem a będziesz szczęśliwszy. Koncert był doskonały bo Purple to mistrzowie, grają razem od ponad 45 lat I z przyjemnością się słucha i ogląda jak współpracują i bawią się tym co robią. Na widowni było trochę za mało ognia.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo