reklama

Konkurs na dyrektora Centrum Dialogu im. Edelmana. Kandydaci to Joanna Podolska i Jacek Grudzień

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Zaktualizowano 
W Łodzi trwają konkursy m.in. na  dyrektora Centrum Dialogu im. Marka Edelmana.
W Łodzi trwają konkursy m.in. na dyrektora Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Fot. Szymczak Krzysztof
Tylko dwie osoby zgłosiły się do konkursu na dyrektora Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi. Mało interesująca instytucja, trudność w spełnieniu merytorycznych wymagań czy obawa, że łatwo wskazać faworyta?

Według nieoficjalnych informacji o stanowisko dyrektora Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w konkursie ubiegają się Joanna Podolska, dyrektorka tej instytucji od 2011 roku, publicystka, oraz Jacek Grudzień, dziennikarz, były dyrektor łódzkiego oddziału TVP. Kandydatów oceni komisja konkursowa pod przewodnictwem wiceprezydenta miasta Krzysztofa Piątkowskiego, a powołanie na stanowisko dyrektora Centrum może nastąpić najwcześniej od 1 stycznia 2020 roku.

Wśród wymogów postawionych przez organizatora konkursu - obok konieczności przedstawienia autorskiego programu merytorycznego i koncepcji organizacyjnej zakładających strategię na minimum trzy lata - są co najmniej pięcioletnie doświadczenie w organizowaniu lub prowadzeniu działalności kulturalnej oraz minimum trzyletnie doświadczenie na stanowiskach kierowniczych.

ZOBACZ

Joanna Podolska jest autorką publikacji poświęconych tematyce żydowskiej i wielokulturowej przeszłości Łodzi, m.in. „Litzmannstadt Getto. Ślady - po terenie byłego getta”, „Prze-wodnik po cmentarzu żydowskim w Łodzi”, „Spacerownik. Śladami Żydów ziemi łódzkiej”. Została odznaczona medalem 50-lecia Powstania w Getcie Warszawskim i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi w działalności na rzecz dialogu polsko--żydowskiego”. Jest też laureatką Nagrody Polin, przyznawanej przez Muzeum Historii Żydów Polskich. Od początku istnienia Centrum Dialogu budowała jego markę. Jacek Grudzień zaś ma na koncie m.in. Nagrodę „Press” oraz nagrodę za najlepszy program kulturalny w 2011 roku. I właśnie Grudzień przez wielu obserwatorów życia kulturalnego jest wskazywany na faworyta miejskiego konkursu.

Także jedynie dwie osoby ubiegają się w konkursie o stanowisko dyrektora Ośrodka Kultury „Górna”. Do 23 października zbierane są oferty w konkursie na dyrektora EC1 Łódź - Miasto Kultury, do koń-ca października mogą się zgłaszać zainteresowani stanowiskiem dyrektora Fabryki Sztuki. W lutym 2020 r. mają być ogłoszone konkursy na dyrektorów Teatru Powszechnego i Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka.

Komentarz

Wiceprezydent Łodzi Krzysztof Piątkowski wielokrotnie powtarzał, że dopóki on jest odpowiedzialny za instytucje kultury w mieście, tak długo będą organizowane konkursy, gdy dyrektorom kończą się kadencje. Nawet gdy okoliczności wskazują, iż zmiana nie jest najlepszym pomysłem. Dyrektor instytucji kultury to nie polityk (a przynajmniej nie powinien nim być) i wieloletnia kadencja, jeżeli w instytucji dobrze się dzieje, nie jest sytuacją, w którą koniecznie trzeba ingerować. Maciej Englert jest dyrektorem Teatru Współczesnego w Warszawie od 1981 roku, a pozycja i jakość tej sceny niezmiennie są doceniane. W dodatku konkursy, których prawdopodobnych zwycięzców można wskazać przed ogłoszeniem werdyktu, deprecjonują samą ideę konkursu. Wiceprezydent został posłem, wkrótce łódzka kultura otrzyma innego opiekuna. Może warto zweryfikować tak zdecydowane stanowisko?

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Ś
Śpioszek
18 października, 9:32, xxx:

konkursy są po to by komisja konkursowa zgarnęła kasę, a "wygra" ten co ma wygrać.

Urwa, urwie łba nie urwie.

Hanka za murem!!

komisja konkursowa nie dostaje kasy, panie Wiem-Swoje-I-Co-Mi-Zrobicie

Ś
Śpioszek

" Maciej Englert jest dyrektorem Teatru Współczesnego w Warszawie od 1981 roku, a pozycja i jakość tej sceny niezmiennie są doceniane. "

ha ha ha ha ha ha ha... nieśmiertelny argument... jakież to ważne premiery w ostatnim dziesięcioleciu odbyły się w tym teatrze?

K
KKJ

Jakie sukcesy mają nowi wybrani w kulturze łódzkiej? Np. Muzeum Kinematografii, MGS, teatry? Konkursy są tajne, nietransparentne, wyniki utajnione, bo wszystko to POlityczna ustawka. Wszystko ustawia albo raczej firmuje wiceprezydent K. Piątkowski.

G
Gość

Jakaś miernota z pisu wskazana przez Glińskiego !!!

G
Gość
18 października, 10:56, Krzyżyk na drogę:

W Łodzi lubimy zamieszanie, awantury i chaos. Łódź ma manię ogłaszania konkursów, w których wygrywają ci, którzy mają wygrać. A w całej Polsce odwrotnie - zgodnie z ustawą przedłuża się kontrakty dyrektorom, którzy mają sukces (przecież konkurs to ostateczność, kiedy nie ma innego wyjścia!!!).

Na przykład teatrami bez konkursu: Jan Englert - przedłużony czwarty kontrakt w Narodowym, K. Torończyk - przedłużony kolejny kontrakt w Narodowym, Dąbrowski i Treliński - przedłużony kontrakt (Dąbrowski od ponad 20 lat kieruje Operą Narodową), Maciej Englert - od chyba 40 lat dyrektor Teatru Współczesnego w Warszawie, Adam Orzechowski - trzeci, kolejny pięcioletni kontrakt w T. Wybrzeże w Gdańsku, Jan Tomaszewicz w Gorzowie Wlkp. - przedłużony (piąty) kontrakt, Anna Augustynowicz - od 1994 roku dyrektor T. Współczesnego w Szczecinie, Adam Opatowicz od 1995 dyrektor Teatru Polskiego w Szczecinie, T. Słobodzianek - kolejny pięcioletni kontrakt w Dramatycznym w Warszawie, Jacek Schoen - kolejne 5 lat w Bagateli krakowskiej (od 20 lat dyrektor!), Łaźnia Nowa w Krakowie - kolejny kontrakt dla B. Szydłowskiego, Kruszczyński w Poznaniu - przedłużony kontrakt bez konkursu, Maciej Nowak w Poznaniu - przedłużony kontrakt bez konkursu, Nowy Teatr w Warszawie - K. Ochab i K. Warlikowski - przedłużony kontrakt; Jacek Głomb w Legnicy od 1994 roku dyrektor bez konkursów, Zielona Góra - Czechowski kolejny kontrakt bez konkursu, Warszawa - J. Nejman kolejny kontrakt bez konkursu, warszawski teatr Komedia - kolejny kontrakt bez konkursu . Nie mówiąc już o takich teatrach jak w Zakopanym, gdzie A. Dziuk jest dyrektorem bezterminowo.

Ludzie, to daje jakąś stabilność. Inaczej szarpiemy się jak dzieci w przedszkolu... Niestety przykład Teatru Wielkiego w Łodzi (zresztą nie tylko - weźmy też np Teatr Nowy) pokazuje jakie tragiczne są skutki ciągłych zmian i braku stabilności. W Warszawie np. Dąbrowski od 20 lat kieruje Operą Narodową i odebrał niedawno najważniejszą nagrodę operową w Londynie (Leadership in Opera). Nie zrobiłby tego w trzy lata, jeśli nie mógłby krok po kroku przez te lata budować Opery Narodowej.

Jeśli władze były zadowolone z Teatru Muzycznego i dyrektor Posmykiewicz, to po był ten cyrk z konkursem? Przecież wszyscy w mieście mówili, że to ustawka, a że dyrektor Posmykiewicz nie startowałaby w konkursie, jeśli nie miałaby pewności, że wygra. Byłļy to przecież niezły blamaż na koniec kariery (wszak ma 68 lat) przegrać w konkursie na dyrektora Teatru, którym kieruje się od ponad dwóch dekad. Po co ten sam cyrk z Centrum Dialogu?

No cóż, cyrk jedzie dalej. Czekamy, aż kierownictwo Wydziału Kultury zacznie oczekiwać, żeby (jak na cyrk przystało) dyrektorzy muzeów i teatrów skakali przez płonące obręcze i chodzili po linie. A na koniec wystąpi czarna mamba jako połykacz noży.

Całe szczęście Piątkowski odchodzi. Pozostaje tylko wierzyć, że nowy prezydent będzie mądrzejszy. Rządy Piątkowskiego w duecie ze Śmigielską to były ciemne czasy dla Łodzi.

Dokładnie, w komentarzu pan redaktor Pawłowski bardzo celnie to uchwycił

K
Krzyżyk na drogę

W Łodzi lubimy zamieszanie, awantury i chaos. Łódź ma manię ogłaszania konkursów, w których wygrywają ci, którzy mają wygrać. A w całej Polsce odwrotnie - zgodnie z ustawą przedłuża się kontrakty dyrektorom, którzy mają sukces (przecież konkurs to ostateczność, kiedy nie ma innego wyjścia!!!).

Na przykład teatrami bez konkursu: Jan Englert - przedłużony czwarty kontrakt w Narodowym, K. Torończyk - przedłużony kolejny kontrakt w Narodowym, Dąbrowski i Treliński - przedłużony kontrakt (Dąbrowski od ponad 20 lat kieruje Operą Narodową), Maciej Englert - od chyba 40 lat dyrektor Teatru Współczesnego w Warszawie, Adam Orzechowski - trzeci, kolejny pięcioletni kontrakt w T. Wybrzeże w Gdańsku, Jan Tomaszewicz w Gorzowie Wlkp. - przedłużony (piąty) kontrakt, Anna Augustynowicz - od 1994 roku dyrektor T. Współczesnego w Szczecinie, Adam Opatowicz od 1995 dyrektor Teatru Polskiego w Szczecinie, T. Słobodzianek - kolejny pięcioletni kontrakt w Dramatycznym w Warszawie, Jacek Schoen - kolejne 5 lat w Bagateli krakowskiej (od 20 lat dyrektor!), Łaźnia Nowa w Krakowie - kolejny kontrakt dla B. Szydłowskiego, Kruszczyński w Poznaniu - przedłużony kontrakt bez konkursu, Maciej Nowak w Poznaniu - przedłużony kontrakt bez konkursu, Nowy Teatr w Warszawie - K. Ochab i K. Warlikowski - przedłużony kontrakt; Jacek Głomb w Legnicy od 1994 roku dyrektor bez konkursów, Zielona Góra - Czechowski kolejny kontrakt bez konkursu, Warszawa - J. Nejman kolejny kontrakt bez konkursu, warszawski teatr Komedia - kolejny kontrakt bez konkursu . Nie mówiąc już o takich teatrach jak w Zakopanym, gdzie A. Dziuk jest dyrektorem bezterminowo.

Ludzie, to daje jakąś stabilność. Inaczej szarpiemy się jak dzieci w przedszkolu... Niestety przykład Teatru Wielkiego w Łodzi (zresztą nie tylko - weźmy też np Teatr Nowy) pokazuje jakie tragiczne są skutki ciągłych zmian i braku stabilności. W Warszawie np. Dąbrowski od 20 lat kieruje Operą Narodową i odebrał niedawno najważniejszą nagrodę operową w Londynie (Leadership in Opera). Nie zrobiłby tego w trzy lata, jeśli nie mógłby krok po kroku przez te lata budować Opery Narodowej.

Jeśli władze były zadowolone z Teatru Muzycznego i dyrektor Posmykiewicz, to po był ten cyrk z konkursem? Przecież wszyscy w mieście mówili, że to ustawka, a że dyrektor Posmykiewicz nie startowałaby w konkursie, jeśli nie miałaby pewności, że wygra. Byłļy to przecież niezły blamaż na koniec kariery (wszak ma 68 lat) przegrać w konkursie na dyrektora Teatru, którym kieruje się od ponad dwóch dekad. Po co ten sam cyrk z Centrum Dialogu?

No cóż, cyrk jedzie dalej. Czekamy, aż kierownictwo Wydziału Kultury zacznie oczekiwać, żeby (jak na cyrk przystało) dyrektorzy muzeów i teatrów skakali przez płonące obręcze i chodzili po linie. A na koniec wystąpi czarna mamba jako połykacz noży.

Całe szczęście Piątkowski odchodzi. Pozostaje tylko wierzyć, że nowy prezydent będzie mądrzejszy. Rządy Piątkowskiego w duecie ze Śmigielską to były ciemne czasy dla Łodzi.

G
Gość
18 października, 9:32, xxx:

konkursy są po to by komisja konkursowa zgarnęła kasę, a "wygra" ten co ma wygrać.

Urwa, urwie łba nie urwie.

Hanka za murem!!

18 października, 10:43, .:

Piierdolisz pisowski tłuku

Ciebie w twarz!

T
Tylko Rabiej!

https://wpolityce.pl/polityka/468954-rabiej-chcial-uczcic-chopina-wyszlo-jak-zawszejest-riposta

G
Gość
18 października, 9:41, Gość:

Piątkowski został usunięty z Wiceprezydentury poprzez wysłanie go do sejmu, jak może brać udział w obradach komisji konkursowej? Nie było innego wyjścia, tego hipokrytę, który mówi o a polityczności dyrektorów jednostek kultury. Śmiechu warte, nie ma dyrektora w naszym miasteczku, który nie byłby z poparcia PO lub SLD. Mam tylko nadzieję, że nygus, koter, łapówkarz i bufon Trzebeński z Fabryki Sztuki nie wygra konkursu. Chyba, że pos....ł Barułę-Ś i zostanie szczęśliwe wybrany.

Zwal sobie hejterku

q
qwer
18 października, 9:19, Gość:

Podobno zrobił dobry program w Tv, a inwazja "dziennikarzy" na stanowiska w mieście (w tym UMŁ) trwa cały czas od początku kadencji p. Zdanowskiej

Podolska z Łódzkiego Dodatku Organu Michnika.

x
xxx

konkursy są po to by komisja konkursowa zgarnęła kasę, a "wygra" ten co ma wygrać.

Urwa, urwie łba nie urwie.

Hanka za murem!!

?

Obie kandydatury na szefowanie w Centrum Monologu zasłużone i gwarantujące POziom. Jak Grudzień zostanie szefem Monologu to do jakiej instytucji miejskiej trafi Podolska?

G
Gość

Podobno zrobił dobry program w Tv, a inwazja "dziennikarzy" na stanowiska w mieście (w tym UMŁ) trwa cały czas od początku kadencji p. Zdanowskiej

X
X

Jakie kompetencje do zarządzania instytucją kultury ma Pan Jacek Grudzień? Rozłoży na łopatki Centrum tak samo jak łódzki ośrodek TVP? dobra wizja.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3