Konsultacje w sprawie łączenia łódzkich podstawówek z przedszkolami

Maciej Kałach
Maciej Kałach
Około 200 łodzian pojawiło się w piątek wieczorem na miejskich konsultacjach w sprawie m.in. łączenia podstawówek z przedszkolami w zespoły.

Urzędnicy ogłosili konsultacje w związku z planem „optymalizacji” sieci placówek oświatowych. Najbardziej gorącym punktem piątkowego spotkania okazała się dyskusja na temat propozycji magistratu przewidującej powstanie 4 zespołów szkolno-przedszkolnych. Chodzi o połączenie Szkoły Podstawowej nr 34 i Przedszkola Miejskiego nr 175, SP nr 33 z PM nr 206, SP nr 12 z PM nr 218 (wszystkie trzy na Widzewie Wschodzie) oraz SP nr 184 z PM nr 231 (Radogoszcz).

Frekwencja na spotkaniu okazała się bardzo przyzwoita, chociaż zorganizowano je... na Polesiu - w rejonie, gdzie nie mieści się żaden z „punktów zapalnych” konsultacji.

Magistrat proponuje zespoły, obiecując, że sytuacja lokalowa dzieci nie ulegnie zmianie („parowane” placówki mają wspólne adresy - mieszczą się w różnych częściach wspólnych budynków), ale wzmocni się oferta edukacyjna przez wymianę wiedzy i doświadczeń kadry.

- Nie przewidujemy zwolnień - mówił w piątek Krzysztof Jurek, dyrektor wydziału edukacji łódzkiego magistratu.

Zmiany dotkną tylko dyrektorów (zostaną ogłoszone konkursy na stanowiska szefów nowych zespołów) oraz głównych księgowych (jedna z dotychczasowych nie utrzyma tej funkcji).

Połączą łódzkie szkoły z przedszkolami, a planetarium zlikwidują?

Z przybyłych łodzian zabierali głos przede wszystkim nauczycielki przedszkoli oraz wspierający ich ojcowie przedszkolaków.

- Nie pozwolimy wam na to - mówiła Grażyna Grzesik, nauczycielka PM nr 231, opowiadająca o swojej 32-letniej pracy w zawodzie. - Przeżyłam pracę w takim zespole. Liczba oddziałów i sal dla części przedszkolnej była wciąż ograniczana. Siedziałyśmy z dziećmi na swoim piętrze, po cichutku, bo na dole trwały lekcje szkoły i nie można było przeszkadzać uczniom.

To wspomnienie z lat 80. nie było jedyne.

Nauczyciele przedszkoli starali się wykazać, że ich oferta nie jest „wymienialna” z ofertą podstawówek: kilkulatkom nie przydadzą się np. zajęcia szkolnego chóru, wychowania do życia w rodzinie czy kółka komputerowego.

Jurek wspominał, że w Łodzi działają już zespoły szkolno-przedszkolne (nr 1 na Retkini oraz nr 2 w Nowosolnej). Ale tu nie było łączenia. W 2013 i w 2014 r. dwa nowe przedszkola utworzono przy istniejących już podstawówkach.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mama-byłego-przedzszkolaka

Szykuje się jakies chore zjawisko ... Połączyć szkolnego molocha (184) z przedszkolem .... To już było i niczym dobrym się nie skończyło ... Po co powielać nieudane związki?

Dodaj ogłoszenie