Kornel Morawiecki nie żyje. Marek Jakubiak: Był wojownikiem przez całe życie, aż do śmierci

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Ostatnio Kornel zadzwonił do mnie. "Mareczku, przyjedź, pilne" - powiedział. Rzuciłem wszystko i pojechałem do szpitala - tak w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press poseł Marek Jakubiak wspomina zmarłego w poniedziałek Kornela Morawieckiego.

W poniedziałek, w wieku 78 lat zmarł w Warszawie Kornel Morawiecki...
Bardzo smutna wiadomość... Bardzo smutna. Od razu czuję, że czegoś brakuje. To uczucie, że Kornela już nie ma, że już w Sejmie się nie pojawi, że nie porozmawiamy... Bardzo ciężko się z tym pogodzić.

Kiedy poznał Pan marszałka Kornela Morawieckiego?
Ja Kornela poznałem w Sejmie. Wcześniej był dla mnie ikoną opozycji antykomunistycznej i tylko tak go postrzegałem. Kiedy go poznałem, okazał się spokojnym, zrównoważonym, szlachetnym człowiekiem. Dla niego zasady to nie były puste hasła. Kornel przestrzegał zasad, etyki. Kiedy Kukiz kazał nam głosować przeciwko rządowi Mateusza Morawieckiego, pamiętam tę rozterkę Kornela, pomiędzy synem, a dyscypliną partyjną. Wtedy zawsze wstrzymywał się od głosu i widziałem w jego oczach prawdziwe cierpienie. Kiedy odszedł z klubu, mówiłem, że może to lepiej, ponieważ nie będzie już wybierał, pomiędzy lojalnością wobec Pawła, a lojalnością wobec syna. To był też moment, kiedy zacząłem jeszcze bliżej przyglądać się Kornelowi.

Czytaj także

Widział się Pan z marszałkiem seniorem przed jego śmiercią?
Ostatnie moje spotkanie z Kornelem miało miejsce w szpitalu na Wołoskiej... Najpierw muszę wyjaśnić, że dużej różnicy wieku między nami nie było - osiemnaście lat, to nie tak dużo - izawsze byliśmy po imieniu, ale gdzieś dwa lata temu Kornel zaczął do mnie mówić "Mareczku". I właśnie ostatnio zadzwonił do mnie, a ja nie mogłem odebrać, więc nagrał mi się na skrzynce. Odsłuchałem nagranie, na którym Kornel mówił: "Mareczku, przyjedź do mnie pilnie". Rzuciłem wszystko i pojechałem. To był ostatni raz, kiedy go widziałem.

1

Ponoć do samego końca planował kolejne działania. Nie był pochłonięty chorobą, tylko chciał działać. To prawda?
Tak. On do końca planował, namawiał mnie do współpracy ze swoją partią Wolni i Solidarni. Widziałem w nim ten "power", mimo że rozsądek mi podpowiadał, że przecież jest to tak poważna choroba, w tak zaawansowanym wieku. Ale Kornel był wojownikiem. Był wojownikiem przez całe życie, aż do śmierci.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Materiał oryginalny: Kornel Morawiecki nie żyje. Marek Jakubiak: Był wojownikiem przez całe życie, aż do śmierci - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
30 września, 13:44, boss:

Bohater w latach 80-tych, potem chłopina nieco się pogubił. Ciekawe kiedy Zegarmistrz Światła odwiedzi w końcu Jarosława.

Może ciebie szybciej odwiedzić niż Jarka

K
Kaczyńska

"Gdy jednak wykonali dodatkowe badania tomograficzne, okazało się że ojciec premiera ma nowotwór trzustki. Już po kilku dniach trafił na stół operacyjny w szpitalu MSWiA w Warszawie" moja mama czekała 7 miesięcy na przyjęcie przez specjaliste i zmarła w szpitalu. Ja ze złamaną nogą czekam już 2 miesiące na przeswietlenie ale dla swoich nawet niepotrzebne operacje wykonuje się w trybie natychmastowym.NA zajęcie stołka miał takie parcie że nawet rak mu nie przeszkadał

G
Gość

Coś chyba przyjdzie do tej polski jakaś wojna czy coś bo ostatnio dużo ludzi wybitnych umiera i te wiatry ciągle wieją jakby miał się stać kolejny cud nad Wisłą -ale jak by wojna przyszła.

P
Polka

Chcieli go zlinczować przed Sejmem. Smutne

G
Gość
30 września, 13:44, boss:

Bohater w latach 80-tych, potem chłopina nieco się pogubił. Ciekawe kiedy Zegarmistrz Światła odwiedzi w końcu Jarosława.

pierdo..li sie juz w główce...

b
boss

Bohater w latach 80-tych, potem chłopina nieco się pogubił. Ciekawe kiedy Zegarmistrz Światła odwiedzi w końcu Jarosława.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3