Koronawirus. Handel już tonie w długach, także hurtownie i sklepy spożywcze. W Łódzkiem dług wynosi już 130,7 mln zł

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Mniejszy ruch w sklepach, ograniczenie zakupów dla produktów pierwszej potrzeby - koronawirus negatywnie wpływa na handel, także artykułami spożywczymi. Zaległe zobowiązania handlowców w województwie łódzkim przekroczyły już 130,7 mln zł, a w kolejnych tygodniach i miesiącach ta kwota będzie rosła.CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE Grzegorz Olkowski
Mniejszy ruch w sklepach, ograniczenie zakupów dla produktów pierwszej potrzeby - koronawirus negatywnie wpływa na handel, także artykułami spożywczymi. Zaległe zobowiązania handlowców w województwie łódzkim przekroczyły już 130,7 mln zł, a w kolejnych tygodniach i miesiącach ta kwota będzie rosła.

Właściciele i pracownicy hurtowni i sklepów spożywczych w naszym regionie z rozrzewnieniem wspominają pierwszą połowę marca, a zwłaszcza okres po wprowadzeniu pierwszych ograniczeń w funkcjonowaniu galerii handlowych.

- Sprzedawaliśmy wówczas dwa więcej towaru niż zwykle - mówi pracownik jednej z łódzkich hurtowni spożywczych. - Wyprzedaliśmy niemal cały zapas mąki, cukru, ryżu, makaronu, a nawet soli. Wszyscy kupowali na zapas, ledwie nadążaliśmy z realizacją zamówień. Taki stan trwał niespełna dwa tygodnie, potem sytuacja się uspokoiła.

Podobne obserwacje mają właściciele sklepów spożywczych, zwłaszcza tych mniejszych osiedlowych, a także właściciele firm transportowych. Zapotrzebowanie na usługi tych ostatnich również spadło, gdyż łodzianie i mieszkańcy regionu mniej chętnie odwiedzają sklepy i robią mniejsze zakupy. Niektórzy mają wręcz kilkumiesięczne zapasy tych artykułów spożywczych, których data ważności upływa pod koniec roku lub nawet w przyszłym roku.

W ubiegłym tygodniu zostały wprowadzone dodatkowe obostrzenia w handlu. Liczba klientów, którzy jednocześnie mogą przebywać w sklepach jest uzależniona od liczby kas: na jedną kasę przypada trzech klientów. Jeśli w sklepie zainstalowano pięć kas, to kupujących może być piętnastu. W godz. 10-12 sklepy są otwarte tylko dla osób, które skończyły 65 lat.

- Nie jest to przemyślane i fortunne rozwiązanie - mówi właściciel sklepu spożywczego w centrum Łodzi. - Starsze osoby z reguły nie śpią długo i spokojnie mogłyby robić zakupy wcześniej, w momencie otwarcia sklepów. A tak blokują dostęp do zakupów młodszym klientom, gdyż między godz. 10 a 12 z reguły zaopatrują się osoby młode i w średnim wieku, zwłaszcza odkąd wiele firm jest pozamykanych albo część ludzi pracuje z domu.
Do podobnego wniosku doszli przedstawiciele Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, która zrzesza duże sieci sklepów.

- Wprowadzone obecnie obostrzenia zmniejszyły przepustowość handlu, przez co ograniczyły dostęp obywateli do niezbędnych produktów - zauważa Renata Juszkiewicz, prezes POHiD. - Przed sklepami tworzą się kolejki, które same w sobie stwarzają zagrożenie dla rozprzestrzeniania się wirusa.
Organizacja zaapelowała więc do rządu o modyfikację przepisów tak, aby dostosować je do realiów rynku, a jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo i stały dostęp do niezbędnych produktów. Jednym z pomysłów jest przesunięcie obsługi seniorów w sklepach.

- Proponujemy, by były to pierwsze dwie godziny po otwarciu sklepu - mówi Renata Juszkiewicz. - Kolejna propozycja to możliwość odbioru zakupów zrobionych przez internet w sklepach przez cały tydzień, z weekendem włącznie.

POHiD chce także zniesienia zakazu działalności dla marketów budowlanych w soboty i niedziele. Zdaniem przedstawiciel organizacji jest nieuzasadniony, gdyż w sytuacjach awarii są niezbędne zakupy sanitariatów czy kranów lub innych urządzeń.

Na razie rząd nie odniósł się do tych postulatów, natomiast kondycja branży handlowej zaczyna się szybko pogarszać. Od lutego tego roku roku zadłużenie branży handlowej wzrosło o 130 mln złotych i wynosi już ponad 2 mld zł. Suma należności rośnie również w sektorze spożywczym. Tak wynika z bazy danych Krajowego Rejestru Długów.

W województwie łódzkim zadłużenie branży handlowej przekroczyło już 130,7 mln zł, a w finansowych tarapatach jest ponad 4 tysiące przedsiębiorców z tej branży. O ile średni dług nieznacznie przekracza 32,4 tys. zł, to rekordzista ma do oddania już ponad 11,3 mln zł.

Sami producenci artykułów spożywczych i napojów w województwie łódzkim są zadłużeni na blisko 6,2 mln zł. Przeciętne zaległe zobowiązanie oscyluje wokół kwoty 41 tys. zł, zaś rekordowy dług przekroczył 563 tys. zł i ciągle rośnie.

MASKI, ŚRODKI DO DEZYNFEKCJI I INNE PRODUKTY PROFILAKTYCZNE PRZECIWKO WIRUSOM I BAKTERIOM >> Sprawdź w naszym sklepie <<

Google posłuchał klientów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3