Koronawirus w Bułgarii. W tym kraju UE zdecydowana większość nie chce się szczepić. "Szczepionka to chip 5G"

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Hristo Vladev/SPUTNIK Russia/East News
Udostępnij:
Jest kraj w Unii Europejskiej, w którym zaszczepiło się tylko 29 proc. ludzi. Zawinili politycy i urzędnicy resortu zdrowia, którzy nie potrafili przeprowadzić skutecznej kampanii zachęcającej do szczepień.

Dramatyczna sytuacja pandemiczna w Bułgarii. Tylko 29 proc. jest w pełni zaszczepionych przeciwko Covid, a połowa mieszkańców deklaruje, że nie przyjmie żadnej dawki. Rosną wpływy antyszczepionkowców, którzy jedyny środek ratujący życie określają mianem „chipu 5G” .

Jednym z milionów Bułgarów, którzy nie chcą się szczepić, jest Dimo ​​Indzhow, 30-letni przedstawiciel handlowy z Sofii. - Nie martwię się o skutki uboczne, każdy lek je ma. To raczej fakt, że szczepionki są bardzo nowe, a ich próby na ludziach zostały przeprowadzone w pośpiechu - tłumaczy.

Mężczyzna dodaje, że generalnie nie jest przeciwny szczepionkom, ale nie widzi potrzeby szczepienia się, bo był kilkakrotnie narażony na działanie wirusa, ale nie zachorował. Kampanię ministerstwa zdrowia zachęcającą do szczepień nazwał „żartem”.

Dezinformacja, źle zorganizowane kampanie szczepień i sprzeczne komunikaty ze strony polityków i władz zdrowotnych to niektóre z powodów, dla których liczba szczepionek jest tak niska.

Trzeba też wspomnieć o coraz silniejszych antyszczepionkowcach. Kilka dni temu protestowali oni przeciwko zielonemu paszportowi, który wprowadzono w Bułgarii w październiku 2021 roku. Do restauracji, barów i centrów handlowych można wejść tylko za jego okazaniem. Jedna z uczestniczek demonstracji krzyczała, że studiowała biologię i wie, że szczepionki przeciwko Covid nie są szczepionkami. Nazwała je eksperymentalnymi koktajlami, które zawierają chip i rzeczy, które niszczą naszą wolność. - Są kontrolowane przez systemy 5G. Nikt nie powinien się szczepić - zachęcała ludzi.

Według dr Miroslawa Spasowa, lekarza rodzinnego z Sofii, rozpowszechnianie dezinformacji na platformach mediów społecznościowych szkodzi wysiłkom lekarzy w zakresie szczepień. Z jego 3000 pacjentów tylko 700 zostało zaszczepionych. Jesteśmy zasypywani szczepionkami, ale albo je wyrzucimy, albo oddamy do innych krajów, bo ludzie nie chcą się szczepić – powiedział Al Jazeera.

Dodał, że rząd i społeczność medyczna odegrały rolę w niepowodzeniu szczepień, twierdząc, że grupy wysokiego ryzyka nie były celem szczepień ani nie były traktowane priorytetowo, podczas gdy władzom nie udało się rozpocząć spójnej kampanii informacyjnej. Dr Spasow twierdzi, że nawet niektórzy lekarze zniechęcają pacjentów do przyjmowania szczepionek, pomimo przytłaczających dowodów na ich skuteczność.

Miałem pacjentów z przewlekłą chorobą, których udało mi się przekonać do szczepień. Potem wysyłałem ich do specjalisty, a oni wracali i mówili: medyk powiedział, nie słuchaj swojego lekarza rodzinnego, nie wkładaj tych śmieci do swojego ciała – powiedział.

Niektórzy bułgarscy lekarze publicznie wypowiadali się przeciwko szczepionce. Dr Atanas Mangarow, stały gość programów telewizyjnych i zwolennik odporności stadnej, fałszywie twierdził, że ludzie zakażeni COVID-19 rozwijają odporność, która chroni ich przed reinfekcją, podczas gdy szczepionki nie.

Sceptycyzm dotyczący szczepień wśród pracowników medycznych znalazł również odzwierciedlenie w stosunkowo wysokich wskaźnikach niezaszczepionych pracowników szpitali. Według Bułgarskiego Związku Lekarzy około 30 procent lekarzy nie jest szczepionych przeciwko COVID-19. W niektórych szpitalach w Sofii nawet połowa personelu nie została zaszczepiona.

Wiceminister zdrowia dr Toma Tomow, który kierował oddziałem COVID-19 w jednym ze szpitali w stolicy, przyznał, że problemem jest negatywny stosunek do kampanii szczepień wśród pracowników medycznych.
Zapytany, czy ministerstwo podejmuje środki, aby temu zaradzić, odpowiedział: Jest wiele informacji [o szczepionkach] dostępnych ze zweryfikowanych źródeł, które dostarczają dowodów. Każdy, kto chce to sprawdzić, może to zrobić, a także może skontaktować się z ministerstwem.

Obwiniał brak funduszy za niezdolność ministerstwa do przeprowadzenia kompleksowej kampanii informacyjnej skierowanej do ogółu społeczeństwa. Kolejnym wyzwaniem jest rozpowszechnianie fałszywych świadectw szczepień.

Bułgaria, podobnie jak inne kraje UE, korzysta ze scentralizowanego systemu danych do rejestracji obywateli, którzy otrzymali szczepionkę. Jednak w ostatnich miesiącach pojawiły się nielegalne dokumenty, w które można kupić od 170 do 300 dolarów nie szczepiąc się.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus w Bułgarii. W tym kraju UE zdecydowana większość nie chce się szczepić. "Szczepionka to chip 5G" - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

E
Elżbieta Dębińska
Bułgarzy to rozsądny naród. Przykład prezydenta Dudy i Lecha Wałęsy, którzy po 3 dawkach szczepionki zarazili się koronawirusem świadczy oi tym, że szczepionki stosowane w naszym kraju nie uodparniają organizmów a wręcz odwrotnie odporność zmniejszają na infekcje.
G
Gość
W Bułgari wiedzą co robić! Polak po winien się uczyć od nich do puki żyje jeszcze i dobrze się ma bo nie wzią zaszczyku i tyle w temacie!
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie